Pozycja materiału w rankingach:
Projekcje filmów, gry terenowe, dziesiątki wystaw stałych i czasowych. Nie lada gratka czeka miłośników muzeów już w najbliższą niedzielę w Krakowie.
Dzień Otwartych Drzwi jest kontynuacją tegorocznej nocy muzeów. - To wydarzenie jest pewną kompletaryzacją z nocą muzeów. W tym, że dzień otwartych drzwi ma mieć charakter bardziej rodzinny - tłumaczy Stanisław Dziedzic, dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu.
Zobacz także:
Artykuły
(199)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.57)
Miejscowość: Jaworzno/Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Olaf L. 25.11.2010 15:30
A moim zdaniem po prostu trzeba mieć dystans do samych siebie. Kurcze, nas z Częstochowy nazywają Medalikami i ja jakoś nie robie z tego problemu, ale studiuje w Krakowie i mam wrażenie, że mieszkające tu osoby (nie studenci) ale ludzie powiedzmy z jako takimi korzeniami krakowskimi, mają jakieś kompleksy na swoim punkcie, które starają się leczyć przy każdej nadarzającej się okazji. Czasem mam wrażenie że ich wyższośc jaką można odczuć wcale nie wynika z ich dumy do historii tego miasta (jak sądze pewnie większość nawet nie pokwapiła się by przeczytać jakieś malutkie opracowanie o Krakowie) ale z ich głębok skrywanych kompleksów. Bo większość z nich kiedyś tu napłynęła i starają się skryć w ten sposób swoią wystającą przysłowiową słome z butów. No cóż, mi jak ktoś np. mówi że jestem cholerykiem to nie zaprzeczam, że tak nie jest. Bo jest! I cóż, nie będe zaklinał rzeczywistości, a wielu mieszkańców Krakowa tak robi.
Panie Łukaszu jak sądze, tytuł miał przyciągnąc uwagę...a dlaczego Krakowianie mają po lekturze tytuły nie pójść? To tak samo jakby mieli się nie wybrać na kopiec na Podgórzu zwany Kopcem Krakusa ( używana jest też na przemian nazwa Kopiec Kraka). Idąc dalej tym tropem z pewnością Krakowianie nie napiją się wódki Krakus, nie będą dumni z legendardego założyciela osady bo nazywał się Krakusem, nie zjedzą wędlin firmy Krakus?
Owszem zaraz możemy wejśc na etymologie słowa, ale po co to wszytko. Przecież jak sądze chodzi o to aby osobe które już mieszkają w krakowie wiele lat (a np. nigdy nie miały okazji/chęci itp. iśc do muzeum) w końcu wybrały się i zobaczyły jakie skraby mają pod nosem. Ludzie przebywają tysiące kilometrów aby podziwiać coś czego nam się nie chce zobaczyć mimo że mamy to pod nosem
Łukasz Cygan 25.11.2010 08:12
Krakusi może i pójdą, Krakowianie po lekturze tytułu - chyba nie.
Wybierz najlepsze zdjęcie minionego tygodnia
(odsłon: +821)