Facebook Google+ Twitter

17 stycznia rozstrzygną się losy prezydenta Kropiwnickiego i... SLD

Referendum w Łodzi, rozstrzygające o losach Jerzego Kropiwnickiego, prezydenta miasta Łodzi, może stać się dla SLD okazją do rozegrania walki o władzę.

logo Sojuszu Lewicy Demokratycznej. / Fot. www.sld.org.plDziałacze miejskich struktur SLD są podzieleni w sprawie referendum, które odbędzie się 17 stycznia. We wrześniu, gdy rozpoczęto zbieranie głosów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta Kropiwnickiego, przeciwnikiem referendum był przewodniczący Rady Wojewódzkiej SLD Krzysztof Makowski.
Krzysztof Makowski / Fot. strona internetowa SLD w Łodzi.
Zwolennikami takiego rozwiązania byli radni Jarosław Berger i Dariusz Joński. Otrzymali oni wsparcie od większości samorządowców. Karierę zaczęli robić dotychczas nieznani działacze Sojuszu. Zbierali podpisy, uczestniczyli w konferencjach prasowych, zyskując w ten sposób pozycję w partii. Przykładem jest Piotr Bors rzecznik prasowy referendum.
W przypadku odwołania prezydenta Jerzego Kropiwnickiego, działacze którzy się najwięcej napracowali podczas kampanii referendalnej, mogą otrzymać dość dobre miejsca na listach w wyborach samorządowych.
Jeżeli natomiast referendum będzie porażką SLD, będzie to też klęska dla jego inicjatorów. Dariusz Joński przestanie być przewodniczącym klubu radnych Lewicy, natomiast Sylwester Pawłowski może stracić funkcję szefa SLD w Łodzi. Inni, którzy reklamowali referendum na billboardach swoimi twarzami, mogą zapomnieć o dobrych miejscach na listach wyborczych.

Karol Chądzyński / Fot. strona internetowa Łodzkigo Porozumienia Obywatelskiego www.lpo.org.plKarol Chądzyński, były wiceprezydent miasta i lider Łódzkiego Porozumienia Obywatelskiego (politycznego zaplecza Jerzego Kropiwnickiego) uważa, że referendum to awantura polityczna SLD, mająca na celu " zareklamowanie tej zapomnianej partii". Uważa, że Kropiwnicki obroni się w referendum i weźmie pod uwagę to, że jest krytycznie oceniany przez część mieszkańców Łodzi.

Łódzka Solidarność namawia łódzkich nauczycieli do bojkotu referendum przewidzianego na 17 stycznia. "Odpowiedzialny mieszkaniec nie powinien iść do urn referendalnych",twierdzą przedstawiciele związku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

> to jest chore prawo które działa jak widać tylko w interesie POLITYKÓW i ekip POLITYCZNYCH.

tutaj nie zgadzam się Jarku. Próg wyborczy weryfikuje autentyczność ewentualnych zarzutów i poparcie dla inicjatorów wszelkich akcji. W takiej sytuacji, kiedy przyjmiemy, że lepszy jest brak jakichkolwiek progów, to prezydent może być odwołany z byle powodu i przez byle kogo. Zatem brak progów wyborczych jest niebezpieczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Toteż jest za późno z referendum! Poza tym lud powinien wykazać się konsekwencją i wywiązać się z "umowy". Już wyjaśniam.
Jeżeli każdy kto bierze udział w wyborach prezydenckich i wie, że prezydent jest wybierany na cztery lata, to powinien zobowiązać się do rozliczenia tej osoby po tym czasie, tj. przy następnych wyborach, chyba że prezydent dopuści się jakiś ujawnionych i udowodnionych nadużyć.

Nie jest nadużyciem, a przynajmniej udowodniony stwierdzenie, że prezydent wybudował brzydką fontannę przed teatrem albo nosi śmieszną czapkę. Premier, przy żonie w łóżku może udawać psa - dlaczego by go nie odwołać? W końcu to śmieszne. Nie jest nadużyciem częste wyjeżdżanie z miasta. Czy prezydent latał za granicę do cioci, babci? Jeżeli ktoś tak mówi, to mogę myśleć, że zazdrości Kropie wyjazdów za granicę, bo nie ma na to zam kasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację Jarku, referendum to dobra metoda kontroli władzy przez społeczeństwo. Nie mniej jednak, w odniesieniu do Łodzi, ważniejsze jest, a zaraz powiem czemu, że akcja przygotowana przez SLD bardziej ma na celu interes partyjny, podniesienie notowań niż dobro miasta

Czy każdy kto stwierdza, że prezydent źle rządzi przez sześć, no pięć lat, powinien czym prędzej przekonać ludzi i zorganizować referendum?

Jeżeli tak, to dlaczego SLD nie przyłączyło się do akcji zbierania podpisów przez pracowników, o czym często pisałem, łódzkiego MOPS - u? Wówczas, Joński, dowiedział się o akcji z gazet - tak interesowały go sprawy Łodzi.

Obecnie, jestem zdania i do czego chciałbym przekonywać, jest za późno na referendum. Obecnie nic to nie da, poza tym, że Kropa będzie odwołany, w kwietniu będzie wybrany przez Premiera komisarz, który przez jakiś czas będzie się "uczył", tj. poznawał sprawy miasta w takiej mierze aby być jego włodarzem, a następnie, na jesieni przestanie nim być by można zorganizować wybory ustawowo zapisane.

Referendum nie przyniesie korzyści poza stratami finansowymi. Można pokazać oczywiście, że lud ma władzę i trzeba się z nią liczyć, ale lud niech korzysta w niej nie za pięć dwunasta, bo wówczas ten lud pokazuj brak rozsądku. Powtarzam, ten lud nie zorganizował referendum w styczniu 2008, bo nie wielu chciało się przyłączyć!

Komentarz został ukrytyrozwiń

W kwestii samego referendum pragnę zauwazyć iż jest to instrument jak daje nam sysytem demokratyczny i potrzeba sporej grupy ludzi żeby go zorganizować a żeby było wazne równiez sporego poparcia , moze takie referendum zorganizować praktycznie każda grupa obywateli nie koniecznie partia polityczna i dlatego szanujmy sobie ten "instrument" demokracji , po drugie jest to doskonały "bicz" na władzę gdyż wiemy z doswiadczenia iż jesteśmy politykom potrzebni raz na 4 lata a potem "włodarze" robią co chcą i załatwiają własne interesy NIESTETY. Jeszcze większe miało by znaczenie takiego referendum gdyby nie było progu frekwencyjnego gdyż "władza" musiała by wykrzesać z siebie zdecydowanie więcej niż obecnie to czyni. Po trzecie referendum bez progu frekwencyjnego zdecydowanie bardziej by zaktywowało społeczeństwo do działania i oddawania głosów - i nie było by przysłowiowego gadania - "po co mam iść na wybory skoro mój głos jest niewazny lub nie ma znaczenia" ale "władzy" nie jest to na rękę dlatego przez 20 lat skutecznie obywateli zniechęcili do jakiegokolwiek uczestnictwa w zyciu społecznym juz o politycznym nie wspomne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panowie - referendum jak to już ktoś wyżej zauwazył jest podstawowym elementem systemu demokratycznego takim samym jak wybory uzupełniajace czy powszechne i każdy odpowiedzialny polityk czy ugrupowanie partyjne lub społeczne / związki zawodowe / powinni zdecydowanie w swojej kampanii nawoływać aby w nim uczestniczyć - gdyż tego wymaga "logika" wyborcza dlatego dziwi zachowanie ludzi z opcji Prezydenta Łodzi jak również związkowców z Solidarności. Jeżeli autentycznie jest więcej popierających Prezydenta to dlaczego nie mają go poprzeć oddajc na niego swój głos. Akcja mająca na celu bojkotowanie wyborów poprzez nie uczestnictwo w nich jest zaprzeczeniem hasła iż "uczestnictwo w wyborach jest obywatelskim obowiazkiem". I potem się dziwimy że w Polsce cylkicznie maleje "frekwencja wyborcza" to są skutki takich właśnie kampanii - już kiedyś psałem żeby wybrać ów Prezydenta nie ma zadnego progu frekwencyjnego ale żeby go odwołać to już jest - to jest chore prawo które działa jak widać tylko w interesie POLITYKÓW i ekip POLITYCZNYCH.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę zwrócić uwagę, kto się angażuje i kto chce zabiegać o rozwój miasta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Na wczorajszej nadzwyczajnej sesji rady miasta dyskutowano m.in. o poprawce, która może opóźnić budowę Camerimage Łódź Center. Na wcześniejszej sesji głosami radnych PO i Lewicy zdecydowano bowiem, że Centrum powstanie wtedy, gdy będzie możliwość dofinansowania go kwotą 250 mln zł z unijnych pieniędzy (budowa centrum ma kosztować dwa około 500 milionów). Jednak prezydent Kropiwnicki i szef festiwalu Plus Camerimage Marek Żydowicz chcą rozpoczęcia inwestycji bez czekania na pieniądze, jakimi - być może - wspomoże ją ministerstwo. Argumentują, że nie trzeba czekać na ogłoszenie konkursu, bo o pieniądze można ubiegać się cały czas. Tylko trzeba mieć gotową dokumentację". http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7429467,Lodz__trwa_protest_w_Urzedzie_Miasta__Policja_przeszukuje.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jakiej jednej opcji to jest wola mieszkancow a nie zwolennikow Rady miasta to jest strategia przeciwnikow"

To nie jest wola mieszkańców, gdyż INICJATORAMI akcji nie są mieszkańcy niezależni partyjnie, a działacze partii politycznej. Aczkolwiek partia składa się z mieszkańców Łodzi, to jednak bardziej obywatelską akcją nazwałbym akcję pracowników łódzkiego MOPS - u. Zatem, to nie jest wyraz woli mieszkańców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

>Karierę zaczęli robić dotychczas nieznani działacze Sojuszu.

>przeciwnikiem referendum był przewodniczący Rady Wojewódzkiej SLD Krzysztof Makowski

Świetnie! Nareszcie widać, w jakim celu zorganizowano referendum. Aż dziwie się, że w SLD byli tacy, co dostrzegli intencje swoich "braci".

5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Heheh panie który znasz się na kolorach, logiczne że do odwołania prezydenta będą nawoływać działacze partii, które raczej się z panem Kropiwnickim się nie lubią i zrobią wszystko żeby tylko pozyskać głosy. Zresztą pan jest z poza Łodzi, to chyba nie do końca rozumie sytuację jaka panuje w mieście. Kto chce odwołać prezydenta i tak pójdzie na referendum i nie będzie potrzebował SLD ani PO żeby go zachęciły. W końcu w pewnym momencie miarka się przebrała a chwała SLD, że w ogóle zdobyło się na taki krok jak zbieranie podpisów pod referendum. Teraz tylko zobaczymy co będzie dalej.

A jak słyszę słowa "czerwoni" i "propaganda" to przypominają mi się wypowiedzi ze znanego polskiego radia, co jego Ojciec Dyrektor teraz tournee po Stanach odbywa. Podobna retoryka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.