Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Historia > 17 września: spojrzenie z drugiej strony granicy

Dział: Historia

Ocena: 25pkt

Oceń:

17 września: spojrzenie z drugiej strony granicy


"Razem z Armią Radziecką do Zachodniej Białorusi przyszło nowe, radzieckie życie. Swobodnie i radośnie zabrzmiała szczęśliwa pieśń tam, gdzie narodowi kiedyś nie pozwalano nawet rozmawiać na głos w swoim ojczystym języku."

Stalin i Hitler / Fot. AKPATak właśnie opisywała efekty zajęcia Zachodniej Białorusi (dla kogoś Kresów Wschodnich) gazeta "Zwiazda" 17 września 1947 roku. "Chłopi harujący przez całe życie na pańskich obszarach dostali od władzy radzieckiej ziemię. Robotnicy, okrutnie wykorzystywani przez polskich kapitalistów stali się gospodarzami fabryk, pracownikami nowego socjalistycznego przemysłu" - pisze dalej. Dzisiaj proreżimowi białoruscy historycy chcą połączenie narodu białoruskiego upamiętnić w osobnym święcie. Nie tak dawno odbyła się w Mińsku konferencja, której uczestnicy jednoznacznie potępili zagraniczne i krajowe siły, które pragną ukazać "wypaczoną" wersję zjednoczenia Białorusi. Właśnie oni zaproponowali od 2009 roku (akurat wypada 70-lecie "wyzwolenia") obchodzić 17 września jako Dzień białoruskiej jedności. Przez cały okres radziecki uważano, że był to dla Białorusinów dzień o znaczeniu historycznym: odzyskano tereny przez 20 lat zajmowane przez Polskę. Teraz widoczna jest chęć powrotu do takiej interpretacji historii bez uwzględniania drugiej strony tego wydarzenia.

Ciężko jest opisać entuzjazm robotników i chłopów, witających Armię Czerwoną. Byli to ludzie ubodzy, ciężko pracujący, którzy czekali od nowej, prawdziwie ludowej władzy polepszenia warunków bytu, chcieli przestać być mniejszością narodową na swojej ziemi. Równie ciężko jest opisać rozczarowanie ludności porządkiem radzieckim, szczególnie chłopów po rozpoczęciu kolektywizacji. Wiele wsi i miasteczek po niedługo wybuchłej wojnie radziecko-niemieckiej nigdy już nie osiągnęło przedwojennych rozmiarów, wiele dobili po wojnie "drudzy sowieci". Mieszkańcy Zachodniej Białorusi, wbrew oczekiwaniom, nie tylko Polacy, byli uważani za wrogów, podejrzanych typów, polskich agentów. Nie nastąpił rozkwit kultury białoruskiej: przed wojną w BSRR zostało już tylko trzech znanych pisarzy, inni zginęli za "odchylenie narodowo-demokratyczne".

Jak uważa białoruski historyk Aliaksiej Karol, zjednoczenie białoruskich ziem jest sprawiedliwą sprawą dokonaną w niesprawiedliwych ramach. 17 września bowiem jest tylko częścią umowy między dwoma totalitarnymi państwami. Dlatego próby oficjalnego świętowania tej daty mogą doprowadzić jedynie do powstania konfliktów z polską mniejszością narodową i bardziej świadomą częścią białoruskiego społeczeństwa, a nawet pogorszenia stosunków polsko-białoruskich (chociaż gorsze już trudno wyobrazić). A jednak realizacja tej inicjatywy prorządowych działaczy jest możliwa. Wystarczy posłuchać, jak ciepło Łukaszenka odzywał się o Stalinie i Hitlerze, a także zwrócić uwagę na rekonstrukcję (a raczej budowę na nowo) mitycznej "Linii Stalina", która ma stać się turystyczną atrakcją.
Aliaksei Shota OFFline profil autora

Autor: Aliaksei Shota

Napisz do autora

Artykuły (36) Galerie (7) Średnia ocen (4.82)

Wiek: 24 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Student politologii UJ, Białorusin, "krytyk" filmowy na www.t-styl.info

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Adam Lutostański 18.09.2009 01:37

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 39

Zbigniew no ale jednak Polska straciła dużą część swojego terytorium, gdzie Polacy byli u siebie. Nie wiem jak to ma być dla mnie pozytywne?

Nie stało się nic dobrego. Nie mogę patrzeć na to co się zdarzyło i na konsekwencję tego jak na coś dobrego. To była agresja i kropka.

Białoruś jest niepodległa? Mhehe.

"odzyskano tereny przez 20 lat zajmowane przez Polskę."

A to już jest śmieszne.

To były od zawsze polskie tereny. Nie zajmowaliśmy ich bo byliśmy tu u siebie.

PS Aliaksei gdy piszesz "w moim kraju" masz na myśli RP czy Białoruś?

Różnice zawsze będą. To jest normalne. Nie ma sensu na siłę zmuszać ludzi by podobnie patrzyli na historię bo dla Polaka strata Wileńszczyzny zawsze będzie znaczyła co innego niż zyskanie Wilna dla Litwinów (których wtedy w Wilnie była mikroskopijna liczba).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gleb Malinowski 20.09.2007 14:52

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 35

(+)
Dzieki! Dobry artykuł;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aliaksei Shota 20.09.2007 11:36

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 38

lubię Polaków))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Michał Twerd 20.09.2007 11:31

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 33

Czyli chyba się zgadzamy z przeciętnym Białorusinem ("zachodnim"). Była to agresja ("nieprawne metody"), za komuny nie przyniosła wyzwolenia, ale w jej konsekwencji dzisiejsza Białoruś jest terytorialnie zjednoczonym i niepodległym państwem, co jest dziś i dla Polski jak najbardziej pozytywne :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aliaksei Shota 20.09.2007 09:28

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 35

2 Zbigniew
Oczywiście, że z punktu widzenia Polaków to była wyłącznie agresja. Jednak spytawszy dzisiaj o to przeciętnego Białorusina można uzyskać odpowiedź, że owszem, dokonane nieprawymi metodami, ale było to zjednoczenie. I ja jednak dostrzegam tu ten właśnie jedyny plus. Innych tu niema, bo wszyscy wiedzą co się po zjednoczeniu działo. Po prostu chciałem pokazać, że polityka wychwalania naszej komunistycznej przeszłości nabiera coraz to większe obroty i staje się już nie śmieszna, ale po prostu niebezpieczna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 19.09.2007 21:31

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 36

Plus. Ja również życzę wolności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 19.09.2007 20:07

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 44

(+) Swietny artykul. Ponadto podpisuje sie pod zyczeniami wyrazonymi przez Zbigniewa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Michał Twerd 19.09.2007 19:23

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 44

Plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Michał Twerd 19.09.2007 19:22

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 37

"Warto znaleźć kompromis pomiędzy podejściami polskich i białoruskich historyków, pomiędzy „agresją” a „wyzwoleniem”. Jaki kompromis ? To była agresja a nie żadne wyzwolenie i kropka. Białorusini stali się jej ofiarami na równi z Polakami. Jak to pisał Mackiewicz, Niemcy robili z ludzi bohaterów a Sowieci gówno.
Trzeba przyznać, ze wbrew swym intencjom, wpadli na wielce dla komuny idiotyczny pomysł utrzymywania całkowitej fikcji w postaci "radzieckich republik narodowych". I jeśli dziś Białorusini, Bałtowie, Ukraińcy i inni mają własne państwa to "zawdzięczają" je, między innymi, brakowi wyobraźni Stalina.
Mam do tego wszystkiego osobisty stosunek, bo moja rodzina pochodzi z dzisiejszej Białorusi. Co ciekawe, połowa była katolikami a połowa prawosławnymi.Podobno było to dość częste.
Zyczę Białorusi wolności i wszystkiego najlepszego, jak chyba wszyscy Polacy. Boję się jednak, ze Rosja was z ze swoich łap nie wypości taki łatwo, bo znowu rośnie w siłę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.