"Razem z Armią Radziecką do Zachodniej Białorusi przyszło nowe, radzieckie życie. Swobodnie i radośnie zabrzmiała szczęśliwa pieśń tam, gdzie narodowi kiedyś nie pozwalano nawet rozmawiać na głos w swoim ojczystym języku."
Tak właśnie opisywała efekty zajęcia Zachodniej Białorusi (dla kogoś Kresów Wschodnich) gazeta "Zwiazda" 17 września 1947 roku. "Chłopi harujący przez całe życie na pańskich obszarach dostali od władzy radzieckiej ziemię. Robotnicy, okrutnie wykorzystywani przez polskich kapitalistów stali się gospodarzami fabryk, pracownikami nowego socjalistycznego przemysłu" - pisze dalej. Dzisiaj proreżimowi białoruscy historycy chcą połączenie narodu białoruskiego upamiętnić w osobnym święcie. Nie tak dawno odbyła się w Mińsku konferencja, której uczestnicy jednoznacznie potępili zagraniczne i krajowe siły, które pragną ukazać "wypaczoną" wersję zjednoczenia Białorusi. Właśnie oni zaproponowali od 2009 roku (akurat wypada 70-lecie "wyzwolenia") obchodzić 17 września jako Dzień białoruskiej jedności. Przez cały okres radziecki uważano, że był to dla Białorusinów dzień o znaczeniu historycznym: odzyskano tereny przez 20 lat zajmowane przez Polskę. Teraz widoczna jest chęć powrotu do takiej interpretacji historii bez uwzględniania drugiej strony tego wydarzenia.Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.82)
Wiek: 24 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Student politologii UJ, Białorusin, "krytyk" filmowy na www.t-styl.info
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Lutostański 18.09.2009 01:37
Zbigniew no ale jednak Polska straciła dużą część swojego terytorium, gdzie Polacy byli u siebie. Nie wiem jak to ma być dla mnie pozytywne?
Nie stało się nic dobrego. Nie mogę patrzeć na to co się zdarzyło i na konsekwencję tego jak na coś dobrego. To była agresja i kropka.
Białoruś jest niepodległa? Mhehe.
"odzyskano tereny przez 20 lat zajmowane przez Polskę."
A to już jest śmieszne.
To były od zawsze polskie tereny. Nie zajmowaliśmy ich bo byliśmy tu u siebie.
PS Aliaksei gdy piszesz "w moim kraju" masz na myśli RP czy Białoruś?
Różnice zawsze będą. To jest normalne. Nie ma sensu na siłę zmuszać ludzi by podobnie patrzyli na historię bo dla Polaka strata Wileńszczyzny zawsze będzie znaczyła co innego niż zyskanie Wilna dla Litwinów (których wtedy w Wilnie była mikroskopijna liczba).
Zbigniew Michał Twerd 20.09.2007 11:31
Czyli chyba się zgadzamy z przeciętnym Białorusinem ("zachodnim"). Była to agresja ("nieprawne metody"), za komuny nie przyniosła wyzwolenia, ale w jej konsekwencji dzisiejsza Białoruś jest terytorialnie zjednoczonym i niepodległym państwem, co jest dziś i dla Polski jak najbardziej pozytywne :)
Aliaksei Shota 20.09.2007 09:28
2 Zbigniew
Oczywiście, że z punktu widzenia Polaków to była wyłącznie agresja. Jednak spytawszy dzisiaj o to przeciętnego Białorusina można uzyskać odpowiedź, że owszem, dokonane nieprawymi metodami, ale było to zjednoczenie. I ja jednak dostrzegam tu ten właśnie jedyny plus. Innych tu niema, bo wszyscy wiedzą co się po zjednoczeniu działo. Po prostu chciałem pokazać, że polityka wychwalania naszej komunistycznej przeszłości nabiera coraz to większe obroty i staje się już nie śmieszna, ale po prostu niebezpieczna.
Urszula Agata Marczewska 19.09.2007 21:31
Plus. Ja również życzę wolności.
Autor usunął profil 19.09.2007 20:07
(+) Swietny artykul. Ponadto podpisuje sie pod zyczeniami wyrazonymi przez Zbigniewa.
Zbigniew Michał Twerd 19.09.2007 19:22
"Warto znaleźć kompromis pomiędzy podejściami polskich i białoruskich historyków, pomiędzy „agresją” a „wyzwoleniem”. Jaki kompromis ? To była agresja a nie żadne wyzwolenie i kropka. Białorusini stali się jej ofiarami na równi z Polakami. Jak to pisał Mackiewicz, Niemcy robili z ludzi bohaterów a Sowieci gówno.
Trzeba przyznać, ze wbrew swym intencjom, wpadli na wielce dla komuny idiotyczny pomysł utrzymywania całkowitej fikcji w postaci "radzieckich republik narodowych". I jeśli dziś Białorusini, Bałtowie, Ukraińcy i inni mają własne państwa to "zawdzięczają" je, między innymi, brakowi wyobraźni Stalina.
Mam do tego wszystkiego osobisty stosunek, bo moja rodzina pochodzi z dzisiejszej Białorusi. Co ciekawe, połowa była katolikami a połowa prawosławnymi.Podobno było to dość częste.
Zyczę Białorusi wolności i wszystkiego najlepszego, jak chyba wszyscy Polacy. Boję się jednak, ze Rosja was z ze swoich łap nie wypości taki łatwo, bo znowu rośnie w siłę.
Pierwszy polski satelita PW-Sat leci w kosmos
(odsłon: +409)