Pozycja materiału w rankingach:
Dziś obchodzimy święto Matki Boskiej Gromnicznej. Choć jest to święto o pogańskim rodowodzie, dziś w Polsce ludzie udają się do kościoła na sumę z gromnicami w ręku. Natomiast Francuzi z tej okazji smażą sterty naleśników. Co kraj, to obyczaj...
Festa Candelarum, czyli święto pochodni, obchodzone było już w starożytnym Rzymie. Oddawano wtedy cześć Faunowi, bożkowi płodności, mężczyźnie z koźlimi rogami i kopytami, opiekunowi pasterzy, darzącemu płodnością ich stada. Dopiero w V wieku papież Gelazjusz I zamienił ten pogański rytuał w święto oczyszczenia Najświętszej Marii Panny.
We Francji 2 luty jest "dniem naleśnika" i rzadko kto myśli o religijnym aspekcie tego święta. Tradycja pieczenia placków - podpłomyków jest jedną z najstarszych form pieczenia potraw zbożowych i jest prawdopodobnie związana z kultem Słońca oraz z celebracją płodności. Papież Gelazjusz I połączył tę pogańską tradycję z nowo ustalonym świętem oczyszczenia Najświętszej Marii Panny, rozdając zbożowe placki pielgrzymom przybywającym do Rzymu. Tak trafiły one do Francji, gdzie z masywnych placków, stały się zgrabnymi naleśnikami. Wnet stały się jednym ze specjałów kuchni regionalnej.
Nieodzownym napojem towarzyszącym naleśnikowym degustacjom jest cydr (fr. cidre), lekko alkoholizowany (4-6 proc.), orzeźwiający napój z przefermentowanego soku z dojrzałych jabłek, zwany również jabłecznikiem, produkowany głownie w Normandii.Zobacz także:
Artykuły
(46)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.89)
Wiek: 41 | Miejscowość: Paryż | Kraj: Francja
O mnie: Paryż forever
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Kowalska 04.02.2007 22:28
No popatrz, jaki to ciekawy dzień ! A mnie się dotąd kojarzył jedynie z imieninami ... mojej teściowej :) Dzięki Paulino (+)
Michał Tyrpa 04.02.2007 11:23
O mój Boże, Paulino..!
I jak tu się teraz pozbierać do kupy, po czymś takim.. Vive la cuisine francaise!
( + )
Jolanta Paczkowska 04.02.2007 10:04
Nie mam pojęcia, na czym polegał sekret smażenia naleśników przez mamę mojej francuskiej koleżanki, ale pamiętam, że choć zwykłe - niezwykle mi smakowały.
Dzięki Paulino :-), tym razem ja mogę sobie powspominać moje dzieciństwo…
+
Adam Degler 03.02.2007 11:05
Wczoraj nie zdążyłem dać + Frakcja kulinarna silna na W24:)
Paulina Plizga 02.02.2007 15:57
Mirku - to właśnie o Oli była mowa... w przenośni oczywiście.
;-)
Mir Nalezińskí 02.02.2007 15:24
Paulino - jedynie Ola mi przychodzi do głowy... Z racji językowo-nazwiskowej (przynajmniej) :-)
Urszula Agata Marczewska 02.02.2007 14:55
A ja taka glodna...
+, Paulino!
Alicja Karłowska 02.02.2007 14:35
wkradł sie błąd w moje "uzupełnienie"! Oczywiście nie "Matko Bożej" tylko "Matki Bożej" ;-) ...żeby nie było wątpliwości.
A te naleśniki to rzeczywiście ciekawostka...