Pozycja materiału w rankingach:
Młodzież z rocznika '91 w tym roku świętuje 18. urodziny. Dla wielu będzie to jeden z najważniejszych dni w życiu. Co właściwie skłania młodzież do organizowania tego typu zabaw? Czy 18-stkowe „melanże” to wyrzucanie pieniędzy w błoto?
- 18-stka to małe wesele - twierdzi pani Ela, mama jednej z solenizantek.Zobacz także:
Artykuły
(68)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(4.71)
Wiek: 21 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Nie byłabym sobą, gdy byłabym inna;)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Livia Kolan 21.03.2009 18:29
Tak się złożyło, że moją 18nastkę spędzałam z grupą studentów z Krakowa na kuligu w Dolinie Chochołowskiej. Było świetnie a na prezent dostałam wielką szynkę zamiast tortu :)
Anna Kot 21.03.2009 13:28
u mnie był symboliczny szampan, o północy.tomi, co to ma wspólnego z dorosłością lub jej brakiem?
co do ceny ;) ja wynajęłam klub na Kazimierzu za 800 zł, co prawda była to niedziela, ale 9 listopada, więc poniedziałek i wtorek był wolny (11 listopada, długi weekend). wystarczy pokombinować, poszukać, wiadomo że klub w samym centrum, w piątek będzie wybitnie drogi.
według mnie 18stka czy nie, impreza jak każda. Wszystko zależy od bawiących się, ich kultury i sposobu zabawy, nie ma co rozgraniczać na osiemnastki czy nie-osiemnastki ;)
Anna Winczakiewicz 21.03.2009 10:22
Na żadnej z 18nastek na których byłam nie podawali szampana czy wina, bo nie było chętnych... Wiadomo, że wódka leje się strumieniami, ale to i na 15. czy 16. urodzinach - ciężko więc mówić o tym, czy ktoś do tego dojrzał w wieku lat 18, czy nie.
Autor usunął profil 21.03.2009 09:40
"18-stka bez alkoholu to nie 18-stka. Za zdrowie solenizantów trzeba wypić chociażby kieliszek szampana-taka tradycja!" to wlasnie swiadczy o tym jak bardzo dorosli sa nowi dorosli.
Szafszawan, brama do marokańskiego zagłębia haszyszowego
(odsłon: +306)