Po środowej porażce z Barceloną w półfinale Ligi Mistrzów Jose Mourinho szuka winnych rzekomego uprzywilejowania "Dumy Katalonii".
"Kiedy ja idę na konferencję prasową, to znaczy, że mecz się jeszcze nie skończył" - powiedział kiedyś Portugalczyk, który doskonale rozumiejąc zasady funkcjonowania mediów w XXI wieku, nie pozwala nudzić się swoją osobą. To co miał do przekazania dziennikarzom w środowy wieczór przeszło oczekiwania nawet jego najbardziej oddanym zwolennikom, wywołując lawinę komentarzy i oburzenia.Zobacz także:
Artykuły
(119)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.78)
Miejscowość: Rybie | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krzysztof Masłowski 29.04.2011 22:23
The One of Some... Nikt nie odmawia mu talentu trenerskiego. Powiem więcej, potrafi mnie rozśmieszyć innym talentem. Talentem do narzekania i traktowania siebie jak prześladowaną przez wszystkich ofiarę. A juz przegrywać nie potrafi zupełnie. Do tego ta wysokich lotów kultura polegająca na uciekaniu do szatni bez podania ręki trenerowi rywali. A jeśli ktoś ma obsesję to też on na punkcie Barcelony. Naprawdę wyjątkowy facet z tym swoim antyfutbolem ostatnich tygodni. Zdziwicie się ale nawet Ronaldo nie podoba się ten styl gry.
A Barcelona? ma tak liczne trofea, że przypisywanie jej obsesji na punkcie któregoś z nich wydaje się być co najmniej nietaktowne.
Niestety mecze Barca-Real mają się nijak to potyczek Barca-Arsenal. Te ostatnie są naprawdę widowiskowe i piłkarsko radosne. Te pierwsze to antyfutbol i to nie z winy chłopców Guardioli.
Visca el Barca!!!
roman koźmiński 29.04.2011 20:38
Mourinho jest świetny ,a zarazem kontrowersyjny.Ale takim jak On wszystko się wybacza,bo obecnie jest najlepszy trenerem i menedżerem,obok trenera MU Aleksa Fergusona.A moją ukochaną drużyną jest nie Barca nie Real ,lecz
Menchester United!!!
Wielki Test Piłkarski - pytania i odpowiedzi. Sprawdź się!
(odsłon: +3764)