Facebook Google+ Twitter

1944 PAMIĘTAMY ?

Na każdym kroku spacerując ulicami warszawy spotykamy tablice upamiętniające, kwiaty, znicze. Ilu z nas jest w stanie zatrzymać się na chwilę, przeczytać czego lub kogo dotyczy tablica ? Czy je zauważamy ? Czy może są za mało widoczne ?

Nie dawno była rocznica wybuchu powstania warszawskiego, na ulicach zaczęły pojawiać się symbole polski walczącej, napisy: Pamiętamy. Na samochodach można było zobaczyć naklejki symbolizujące Polskę walczącą, na specjalnie przygotowanych na te obchody imprezach, dało się ujrzeć dużą ilość młodzieży poubieranej w koszulki ze wspomnianym symbolem powstańczej walki.

Pamiętamy... Ale czy faktycznie pamiętamy ? Czy potrafimy tylko pamiętać w dniach obchodu ? W sumie dobrze ,że w ogóle pamiętamy i co cieszy, że pamięta młodzież.

Tablica na Grochowskiej 138. W asyście reklam raczej trudna do zauważenia. W nocy ? Dostrzeżenie jej jest praktycznie nie możliwe. / Fot. Ł.MielczarekSpacerując ostatnio ulicą Grochowską zauważyłem pewną tablicą upamiętniającą. Trochę zdziwiło mnie , że ona tam jest i że jej wcześniej nie widziałem. Mieszkam na Grochowie już ponad dwadzieścia lat i do momentu tej obserwacji uważałem siebie za osobę w miarę zainteresowaną historią II wojny światowej, a w szczególności miejsc i sytuacji odbywających się na terenie Polski, a Warszawy to już w ogóle. Jak jednak pokazuje opisywana przez mnie sytuacja człowiek uczy się przez całe życie i zaskoczyć może go nie jedno. Podszedłem do tablicy i przeczytałem jej treść.:
"W tym domu w latach 1943 -1944 w 6 - XXVI obwodzie PRAGA produkowano STENY i GRANATY dla ARMII KRAJOWEJ.
Wykonawcami byli żołnierze plutonu 686 ROMAN SITKOWSKI ps. WIKTOR, BOGUMIŁ JASZKOWSKI ps. JAREK, STEFAN JEZIERSKI ps. JODŁA i inni żołnierze 6 - XXVI obwodu AK".

Bohaterka artykułu w zbliżeniu / Fot. Ł.MielczarekI nagle zacząłem się zastanawiać nad tym ile takich tablic jest w Warszawie ? I co wpływa na to, że tak rzadko je zauważamy, że nie zwracamy na nie uwagi ? Być może przyczyną jest brak odpowiedniego wyeksponowania tego typu miejsc pamięci, a przecież jak widać po kolejnych rocznicach wybuchu powstania warszawskiego jest to dla nas warszawiaków i nie tylko dla warszawiaków bardzo ważne, gdyż miejsc pamięci jest wiele w całej Polsce.

Malunki pojawiające siew całej stolicy w dniu rocznicy Powstania Warszawskiego / Fot. Ł.MielczarekTeraz należy się zastanowić nad tym od kogo zależy jakość utrzymania tego typu miejsc. W moim rozumieniu za to odpowiedzialne jest miasto. Więc w świetle aktualnie odbywającego się referendum w sprawie dalszego być , albo nie być Pani prezydent (gdzie jak wiadomo frekwencja okazała się za niska by ją odwołać) warto przypomnieć pani prezydent i jej urzędnikom ,że wypadało by coś zrobić z tablicami upamiętniającymi tak ważne dla naszej świadomości narodowej i historycznej miejsca w Warszawie. Wystarczyło by jakieś oświetlenie przypominające swoim wyglądem te z tamtych czasów,  / Fot. Ł.Mielczarekktóre dawałoby odpowiednie, nastrojowe światło sprzyjające zwolnieniu, zatrzymaniu się przy tablicy podczas wieczornego spaceru i zadumaniu się nad tamtymi czasami, ludźmi i tym co dało nam ich poświęcenie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.