Pozycja materiału w rankingach:
Całkiem nieźle radzę sobie sama. Chciałabym jednak, by zwrócono uwagę na młodych ludzi, dotkniętych tym samym problemem co ja - mówi Joanna, cierpiąca od ponad dwudziestu lat na poważny niedosłuch.
Joanna ma 47 lat, mieszka w Lubartowie w województwie lubelskim. Jej problemy ze słuchem zaczęły się wiele lat temu, w okresie stanu wojennego. Dziś cierpi na poważny niedosłuch. W gronie jej znajomych tylko niektórzy wiedzą o aparatach słuchowych, ukrytych dyskretnie za każdym z uszu. To dzięki nim Joanna utrzymuje kontakt z otoczeniem. Aktywna, pracująca we własnej firmie, szczęśliwa mężatka oraz matka dwójki dzieci nie wygląda na głuchą. Chociaż wygrała batalię o normalność, jej wojna nie należała do łatwych.
Jednak to nie jest takie proste.
To tylko jedno z urządzeń, które może pomóc osobie słabosłyszącej odnaleźć się w świecie osobistym i zawodowym. Do pozostałych należy m.in. specjalny aparat stacjonarny. To koszt 300 zł.
Zobacz także:
Artykuły
(207)
Galerie
(21)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 29 | Miejscowość: Zurych | Kraj: Szwajcaria
O mnie: Mól książkowy o zmiennym kolorze włosów.
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Tadeusz Opole 01.04.2012 16:06
Witam , jestem osobą niedosłyszącą ,po przeczytaniu Pani artykułu muszę spróbować - na pewno będzie zrozumiale ,bo za pomocą aparatu słyszę ale nie rozumiem z dalszych odległości . Pozdrowienia
Barbara Kłos 27.09.2008 17:56
to wszystko prawda.Ja mam 30 lat ,pracuje ,mam dwójke dzieciaków i duzy niedosłuch.Aparaty moje powoli sie wykańczają ale cóż z tego jak nie stać mnie na nowe.Potrzebuje dwóch ale NFZ płaci za jeden tylko 600 zł ,a aparaty na mój niedosłuch sa w cenie 3000 zł.Gdyby człowiek wiedział ,ze ten aparat bedzie mu słuzył przez wiele lat moze za niego wyłozyć,ale nie w przypadku choroby ,gdy człowiek traci słuch z dnia na dzień.Piszę tylko o aparacie ,nie wspominajac o innych urządzeniach, które naprawdę pomogły by w życiu codziennym.Tak naprawdę osoba niedosłysząca toczy walkę sama z sobą 24 godziny na dobę.Można by było pisać o ty godzinami.Pozdrawiam
Aleksander Zbigniew Zioło 26.02.2007 16:38
Pozdrawiam
a ja prozaicznie
proszę o kontakt via mail:
oloziolo@warsztaty.org
chciałbym o coś zapytać
Marta Wieszczycka 22.02.2007 23:02
Rozbroił mnie ten fragment:
"Regina Blacharska, sekretarz oddziału lubelskiego PZG przyznaje w rozmowie z autorką link
- No tak, tylko niektóre z naszych oddziałów mają adresy email. W pozostałych przypadkach pozostaje kontakt telefoniczny. "
Świetne, po prostu świetne. Bo mowa o Polskim Związku... Głuchych.
A w ogóle to bardzo dobrze poruszyłaś istotny problem. I w ciekawy sposób wyjaśniasz kwestie, o których my tak naprawdę nie mamy pojęcia, jak np. działanie aparatów słuchowych. Znakomite dziennikarstwo.
Festiwal Przyjaciół zdrowia w Samsonowie. Zdjęcia
(odsłon: +361)