Facebook Google+ Twitter

1 listopada - konkurs na miss nagrobka czy czas refleksji?

Dzień wszystkich świętych to szczególny czas. Niestety bardzo różnie interpretowany przez społeczeństwo. Dla jednych ważne są tylko kolorowe znicze, dla innych jest to dzień wzruszających wspomnień.

Kolorowe kwiatki i coraz większe znicze zdobią ostatniego czasu polskie nagrobki. Zdecydowanie brakuje pióropuszy, ewentualnie samochodowych neonów, by w większym stopniu odpicować miejsce pochówku. Wystylizowane znicze z wydłużonym czasem palenia się, znajdują odbiorców jak świeże bułeczki. Widziałem niedawno w ofercie promocyjnej pobliskiego sklepu, specjalny preparat do czyszczenia pomnika. By ten po owym zabiegu kosmetycznym ślinił jak nowy, a blask ognia odbijał się po wypolerowanej powierzchni. Przy cmentarnych, z definicji smutnych bramach, kwitnie specyficzny handel. Połączanie kwiaciarni, sklepu z zapałkami i świeczkami wydaje się być ciekawym biznesem. Niestety sezonowym, ponieważ z obserwacji większości obywateli wynika, że miejsce spoczynku odwiedza się raz do roku, w ustalonym przez kalendarz dniu, by przystroić grób, niczym choinkę na święta Bożego narodzenia. Po czym zapomnieć o nim aż do kolejnego święta zmarłych.

Dzień Wszystkich Świętych obchodzony pierwszego listopada to specyficzny moment. Z jednej strony przypomina konkurs miss nagrobka, lecz z innej perspektywy dla wielu jest to jedyny czas, w którym sumienie kieruje nas na cmentarz, by wydać pieniądze, tym samym zmniejszając poczucie zaniedbania grobu.

Spacerując aleją między pomnikami zmarłych, niezmiennie obserwując społeczeństwo zaciekawiła mnie pewna rodzina. Ubrani w szaty prawie weselne, z uśmiechem na twarzy zapalali ogromnie lampiony. Rozmawiając o codziennych sprawach zapomnieli o chwili refleksji i modlitwy nad miejscem spoczynku swojego najbliższego, czy to krewnego czy członka rodziny. Kolejną osobą przykuwającą wzrok był mężczyzna z pokaźną brodą. Trzymał w ręku butelkę schowaną w papierową torebkę. Zapalił zwykły znicz, który umiejscowiony był koło jednej czerwonej róży. Ze łzami w oczach mówił do zdjęcia żony, które znajdowało się na grobie. Doskonale tutaj widać interpretacje dnia wszystkich świętych przez różnych ludzi. Dla jednych jest to symboliczny dzień, w którym ważne są wspomnienia o zmarłym. Dla innych jest to jeden z wielu dni, gdzie można zrobić coś na pokaz. Bo przecież w życiu podobno najważniejsze jest to co mówią o nas sąsiedzi.

Wybierając się na cmentarz w tym dniu, zastanówmy się dlaczego to robimy. Z przyzwyczajenia, czy może dlatego że tak wypada. Jeżeli właśnie z owych powodów, lepiej zostańmy w domu i nie udawajmy swojej troski oraz dobroci serca. Jeżeli powód jest inny. Zapalmy jeden symboliczny znicz. Przywołajmy wspomnienia. Lecz nie tylko w tym jednym dniu. Odwiedzajmy częściej miejsca spoczynku swoich bliskich, by pamięć o nich nigdy nie zgasła. Nowoczesny znicz, kiedyś się wypali. Kwiatki zwiędną. Zostaną tylko wspomnienia, które niestety wiele osób wymazuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Nie zgadzam się z autorem. Czy na groby bliskich trzeba chodzić tylko po to, żeby płakać, ubierać się na czarno i posypywać popiołem? To też byłaby hipokryzja. Płakać nad zdjęciem mogę również w domu. Jeśli jestem w rozpaczy po stracie bliskiej osoby, jest to niezależne od miejsca w którym się znajduję. Czcimy swoich zmarłych bo to należy do tradycji, nie tylko chrześcijańskiej. W tym zawiera się człowieczeństwo. Czy jeśli zaniedbamy groby bliskich, zadowolimy się jedną świeczką, czy to coś poprawi, coś zmieni na lepsze? Z drugiej strony jeśli ktoś pastuje nagrobek i szuka najpiękniejszych kwiatów, czy to jest godne potępienia? Dzień Wszystkich Świętych, z tysiącami płonących świeczek ma w sobie coś pięknego i wzniosłego. Po co to zagadywać krytyką ? Czyżby lepszy był Halloween? Nie i jeszcze raz nie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś tak grobowo się zrobiło w M3G :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst. Cmentarze zalewa fala kiczu pierwszej wody. Polacy nie posiadają zupełnie gustu ( z wyjątkami).
Lepiej byłoby wydaną kasę na ołtarzyki ze zniczy i kwiatów wrzucić do puszki zbierających na szczytne cele, tylko poco, przecież tego prawie nikt nie zobaczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+5
Tak chwila refleksji przyda się nam wszystkim. Przed 1 listopada słyszymy wiele słów o pamięci o zmarłych, która jednak potem materializuje się w nazbyt przyziemny sposób. Przerost formy nad treścią to główne nasze "cmentarne" grzechy, do tego zalew kiczu i pokaz mody. Wiele grobów, zapomnianych przez 364 dni w roku, przynajmniej w ten jeden szczególny dzień błyszczy pełnią blasku, kipi od nadmiaru stroików, kwiatów i wielkich zniczy, rekompensując pozostała część roku.
Czasami owo zapomnienie to tylko efekt zbyt dalekiej- stricte geograficznej - odległości rodziny od miejsca pochówku , niekiedy jednak - rzeczywistego świadomego zaniedbania. Różne są relacje rodzinne za życia, różne po śmierci.
Dla rodzin religijnych na pewno najważniejsza jest systematyczna modlitwa za dusze zmarłych, a 1 listopada tylko dopełnieniem tej pamięci.
Mimo zastrzeżeń, cieszmy się jednak z naszej polskiej 1-listopadowej tradycji. Ten wyjątkowy dzień na polskich cmentarzach ma bowiem również wiele zalet, przypominając pamięć o zmarłych, ale również zacieśniając relacje między żyjących członkami rodzin i znajomych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.