Dzień wszystkich świętych to szczególny czas. Niestety bardzo różnie interpretowany przez społeczeństwo. Dla jednych ważne są tylko kolorowe znicze, dla innych jest to dzień wzruszających wspomnień.
Zobacz także:
Artykuły
(30)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.75)
Wiek: 24 | Miejscowość: Klucze | Kraj: Polska
O mnie: Kim jestem?- nie odpowiem Ci szczerze Czasem czuje się bajka w która sam nie wierze Zwitkiem myśli, uczuć, ciałem i oparciem Biegaczem przegranym na starcie Wędrówka bez sensu i celu Kimś innym dla innych wielu Czasem snem z pościeli... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Monika Redlińska 01.11.2010 18:22
Nie zgadzam się z autorem. Czy na groby bliskich trzeba chodzić tylko po to, żeby płakać, ubierać się na czarno i posypywać popiołem? To też byłaby hipokryzja. Płakać nad zdjęciem mogę również w domu. Jeśli jestem w rozpaczy po stracie bliskiej osoby, jest to niezależne od miejsca w którym się znajduję. Czcimy swoich zmarłych bo to należy do tradycji, nie tylko chrześcijańskiej. W tym zawiera się człowieczeństwo. Czy jeśli zaniedbamy groby bliskich, zadowolimy się jedną świeczką, czy to coś poprawi, coś zmieni na lepsze? Z drugiej strony jeśli ktoś pastuje nagrobek i szuka najpiękniejszych kwiatów, czy to jest godne potępienia? Dzień Wszystkich Świętych, z tysiącami płonących świeczek ma w sobie coś pięknego i wzniosłego. Po co to zagadywać krytyką ? Czyżby lepszy był Halloween? Nie i jeszcze raz nie!
Tadeusz Zaj 01.11.2010 13:18
Bardzo dobry tekst. Cmentarze zalewa fala kiczu pierwszej wody. Polacy nie posiadają zupełnie gustu ( z wyjątkami).
Lepiej byłoby wydaną kasę na ołtarzyki ze zniczy i kwiatów wrzucić do puszki zbierających na szczytne cele, tylko poco, przecież tego prawie nikt nie zobaczy.
Wojciech Arciszewski 01.11.2010 10:55
+5
Tak chwila refleksji przyda się nam wszystkim. Przed 1 listopada słyszymy wiele słów o pamięci o zmarłych, która jednak potem materializuje się w nazbyt przyziemny sposób. Przerost formy nad treścią to główne nasze "cmentarne" grzechy, do tego zalew kiczu i pokaz mody. Wiele grobów, zapomnianych przez 364 dni w roku, przynajmniej w ten jeden szczególny dzień błyszczy pełnią blasku, kipi od nadmiaru stroików, kwiatów i wielkich zniczy, rekompensując pozostała część roku.
Czasami owo zapomnienie to tylko efekt zbyt dalekiej- stricte geograficznej - odległości rodziny od miejsca pochówku , niekiedy jednak - rzeczywistego świadomego zaniedbania. Różne są relacje rodzinne za życia, różne po śmierci.
Dla rodzin religijnych na pewno najważniejsza jest systematyczna modlitwa za dusze zmarłych, a 1 listopada tylko dopełnieniem tej pamięci.
Mimo zastrzeżeń, cieszmy się jednak z naszej polskiej 1-listopadowej tradycji. Ten wyjątkowy dzień na polskich cmentarzach ma bowiem również wiele zalet, przypominając pamięć o zmarłych, ale również zacieśniając relacje między żyjących członkami rodzin i znajomych.
Koko koko i nic nie spoko. O objeździe premiera po Polsce
(odsłon: +91)