Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

160965 miejsce

1 listopada wśród Rycerzy czarnego sportu

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-10-29 22:25

1 listopada to dzień Wszystkich Świętych. Zapalmy świeczkę także naszym Rycerzom czarnego sportu, których nie ma już wśród nas.

 / Fot. http://www.sxc.hu/photo1 listopada 2008 roku, kolejny rok kiedy odwiedzimy groby naszych bliskich, znajomych czy sportowców, których nie ma już wśród nas. To czas, kiedy częściej myślimy o nich, przypominamy sobie chwile radości, które nam dostarczyli i przeżywaliśmy je razem z nimi. Wspominamy ich słowa, plany, marzenia, o których nam opowiadali podczas wywiadów.

Życie ludzkie jest w pewnym stopniu oczekiwaniem na śmierć, która czasami przychodzi w najmniej odpowiednim momencie. Niszczy naszą duszę, rani serce i sprawia, że zaczynamy patrzeć na świat w całkiem innym świetle. Jeszcze większą nostalgię i zastanowienie odczuwamy w momencie, kiedy jest to śmierć tragiczna, której towarzyszy niezrozumienie.

W ostatnich latach śmierć tragiczna, spotkała trójkę naszych młodych, obiecujących żużlowców - Roberta Dadosa, Rafała Kurmańskiego i Łukasza Romanka. Wiele razy ryzykowali swoim zdrowiem i życiem walcząc na torze ze swoimi kolegami dla własnych drużyn, dla kibiców na arenach polskich i międzynarodowych. Mówi się, że żużlowcy to prawdziwi mężczyźni, twardziele z krwi i kości, a jednak nie zginęli na torze, a zadając sobie własny, ostateczny cios.

Samobójstwo jest ucieczką od życia, w którym trzeba przeżywać chwile radości i smutku. Wśród sportowców dochodzi także presja na wynik sportowy, którego oczekują działacze, trenerzy, sponsorzy i kibice. Jednak nie zawsze młody człowiek jest sobie wstanie z tym poradzić.

Zastanówmy się więc, czuwając nad grobem, zapalając znicze, jakimi ludźmi byli i jaki był nasz stosunek do nich. Czy słyszeliśmy wołanie o pomoc? Czy pozostaliśmy obojętni wobec tego krzyku...

Pamiętajmy także o żużlowcach, którzy z miłości do sportu zapłacili największą cenę, jaką jest życie ludzkie. Przegrali w nierównej walce z chorobą, która ich spotkała.

Niech ten kolejny znicz postawiony na grobie, będzie symbolem wdzięczności za jazdę na żużlowym owalu i pamięci, która pozostanie w naszych sercach.

Zginęli na torze w ostatnich latach:
27 maja 2007 - Michal Matula - 20 lat - Czechy / Olymp Praga - Krosno / II liga: KSM Krosno - Olymp Praga
8 czerwca 2007 - Kenny Olsson - 30 lat - Szwecja /Vagarna - Norrkoping / II liga: Vagarna - Valsarna

Zawodnicy zmarli śmiercią samobójczą:
30 marca 2004 - Robert Dados - 27 lat - Polska / Atlas Wrocław
30 maja 2004 - Rafał Kurmański - 22 lata - Polska / ZKŻ Zielona Góra
2 czerwca 2006 - Łukasz Romanek - 23 lata - Polska / RKM Rybnik

Źródła: inf. własna/Wikipedia

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Taksówki wrocławskie to najgorsza rzecz w miescie...Trzeba uwarzac poniewaz wiekszosc taksowek chce skroic klienta na bagatelna kwote!A to jak poruszaja sie po miescie to skandal wymuszaja ciagle pierwseznstwa dla nich sa tylko wrocławskie ulice!!!!!!Pozatym trzeba uwarzac zwłaszcza na taksowki z numeru 9191 sa zdolni nawet zaimprowizowac stłuczke aby tylko dostac pieniadze od ludzi. Zwykłe hieny!!!A wiec wcale sie nie dziwie ,ze wiekszosc ludzi chce jezdzic nielegalnym taksowkami poniewac tamci przynajmniej nie kroja ludzi jak te zwykłe dla mnie powinny byc kamery w taksowkach !!!!Paranoja!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.