Mojej przyjaciółce Ani Kujawie (z d. Taboryskiej) spłonął dom z całym dobytkiem. Ania i jej trójka dzieci cudem uniknęli śmierci. To szczęście, że żyją, ale stracili wszystko. Zwracam się z prośbą o przekazanie 1 proc. podatku na rzecz Społecznego Funduszu Stypendialnego.
Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(0.00)
Wiek: 41 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Sortuj komentarze:
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)