Facebook Google+ Twitter

1 proc. odpisu na partie polityczne, a kwestia demograficzna

  • M T
  • Data dodania: 2008-02-27 07:37

Politycy co jakiś czas proponują mniej lub bardziej udane pomysły. Warto je oceniać nie tylko pod względem politycznym, czy ekonomicznym. W obecnych czasach strona demograficzna polityki staje się coraz ważniejsza.

Niedawno PO zaproponowała zastąpienie dofinansowania partii politycznych z budżetu państwa przez 1 proc. odpis od podatku skierowany przez podatnika do konkretnej partii, którą popiera. Omówiono już wiele plusów i minusów tego rozwiązania, wśród plusów: dofinansowanie przez podatnika pieniędzy wyłącznie tych partii, które sam popiera; bardziej oszczędne korzystanie przez partie z tych pieniędzy, bo zbytnia rozrzutność mogłaby być ukarana przez podatników w kolejnym roku; oszczędność w budżecie państwa; dofinansowanie także partii znajdujących się poza parlamentem, które w obecnym systemie w ogóle nie otrzymują pieniędzy budżetowych (jeśli nie przekroczyły progu 3 proc. w wyborach parlamentarnych).

Wśród minusów wymienia się przede wszystkim wyższe wpływy tych partii, które reprezentują środowiska biznesowe, w przeciwieństwie do tych, które reprezentują na przykład emerytów: 1 proc. z podatku przeciętnego emeryta to dwadzieścia-kilka złotych, a 1 proc. właściciela dobrze prosperującej firmy to może być nawet kilka tysięcy złotych. Oczywiście ten czynnik można zredukować, na przykład przez postawienie ograniczenia kwotowego, tzn. 1 proc. podatku, ale nie więcej niż X złotych (kwota do ustalenia).

W różnych publikacjach nie zwraca się uwagi na jeszcze jeden aspekt tego rozwiązania, moim zdaniem pozytywny, to znaczy aspekt demograficzny. Jakiś czas temu w Niemczech pojawił się dość ciekawy, acz na razie egzotyczny pomysł, by obniżyć wiek czynnego prawa wyborczego z 18 do 15 lat. Zauważono bowiem, ze partie polityczne w swoich programach skupiają się coraz bardziej na sprawach socjalnych, a nie na rozwoju państwa. Społeczeństwo się starzeje, a co za tym idzie, elektorat w starszym wieku staje się proporcjonalnie liczniejszy, niż elektorat czynny zawodowo. Celem każdej partii politycznej jest zebranie jak największej ilości głosów w wyborach, a że tych głosów jest coraz więcej wśród ludzi starszych, wiec i partie bardziej skupiają się na problemach emerytów, niż na potrzebach osób rozpoczynających dopiero życie zawodowe. Taki stan rzeczy bardzo źle wróży na przyszłość, bo oznacza stopniowe spowolnienie rozwoju ekonomicznego państwa. Państwo socjalne to państwo mało konkurencyjne, a to wcześniej czy później musi się skończyć recesją, rosnącym bezrobociem, a nawet poważnym kryzysem gospodarczym.

Wszystkie społeczeństwa europejskie się starzeją i siła głosu starszego pokolenia będzie w nich rosła nieproporcjonalnie. Ten problem na razie Polski nie dotyczy, ale jest to tylko kwestia czasu. W ten kryzys demograficzno-polityczny doskonale wpisuje się (choć pewnie nieświadomie) właśnie projekt Platformy. Rozwiązuje on, w inny sposób niż poprzez obniżenie wieku wyborczego, kwestię wpływu poszczególnych grup wiekowych na politykę państwa. Odpis od podatku na dofinansowanie partii politycznych spowoduje, że mimo wzrastającej liczebności, wpływ starszego pokolenia na politykę nie wzrastałby bowiem tak dramatycznie. Jak wiadomo największe podatki płacą ludzie czynni zawodowo i to oni, a właściwie ich potencjalne składki, generowałyby największe zainteresowanie partii politycznych. W systemie proponowanym przez Platformę partie polityczne starałyby się o poparcie nie tylko przy okazji wyborów, ale też przy okazji corocznego składania deklaracji PIT. A skupiając się na ludziach czynnych zawodowo tworzyłyby przede wszystkim program pro rozwojowy, a nie socjalny. Starsze pokolenie też nie byłoby w tym systemie poszkodowane, bo przecież rozwój ekonomiczny kraju to większy budżet, a większy budżet to więcej pieniędzy również na cele socjalne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jak PO przeforsuje swój pomysł to bedzie gwóźdź do trumny opozycji w Polsce.Nastąpią odpisy od lekarzy i adwokatów.biznesmenow którym w smak bedzie podatek liniowy i brak kas fiskalnych w gabinetach

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy aspekt, na który faktycznie nikt chyba nie zwrócił uwagi. Pozostaję jednak przy swoim zdaniu, że pomysł PO jest bezsensowny. Jest mnóstwo organizacji, które tego 1 procenta potrzebują o wiele bardziej, niż partie polityczne. A niektóre, zapewne, również bardziej racjonalnie te pieniądze wykorzystają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.