Facebook Google+ Twitter

1 procent podatku psuje filantropię w Polsce?

Mimo że w kolejnych latach systematycznie wzrasta liczba polaków chcących przekazywać swój jeden procent na rzecz organizacji pożytku publicznego, to wciąż statystyki Polski w porównaniu z innymi krajami wypadają słabo. Dlaczego?

 / Fot. Materiały prasoweMożliwość przekazywania 1 procenta podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego obowiązuje od roku 2004. Mimo to wciąż stosunkowo niewielki procent polaków decyduje się przekazać darowiznę. W ubiegłym roku z tej możliwości skorzystało 38 procent podatników.

Co jest tego powodem?

Przede wszystkim słaby poziom zaufania społeczeństwa do organizacji pozarządowych. Badania przeprowadzone przez stowarzyszanie Klon/Jawor dowodzą , że tylko 1/3 polaków uważa, że organizacje pożytku publicznego realizują ważne cele społeczne, natomiast aż połowa badanych jest przekonana, że dochodzi w nich do nadużyć i prywaty.

Opinię większości Polaków na temat działalności organizacji pożytu publicznego po części potwierdza w rozmowie z nami, socjolog z Instytutu Nauk Publicznych Filip Pazderski.

Powszechnie znanym przykładem jest zakładanie subkont na rzecz konkretnych osób będących w potrzebie lub nawet udostępnianie ich przez jedne organizacje innym. Zdarza się też, że np. grupa rodziców zakłada stowarzyszenie działające na rzecz szkoły czy przedszkola, do których uczęszczają ich dzieci, ubiega się o status OPP, a potem wykorzystuje to do przekazywania własnego 1 proc. podatku dochodowego na rzecz tej organizacji, która potem udziela odpowiedniego wsparcia danej instytucji edukacyjnej.

- Ktoś może powiedzieć, że takie osoby są po prostu „zaradne życiowo”, ale nie o to chodziło twórcom tego mechanizmu. Ponadto, podkopuje to także wizerunek społeczny całego sektora – dodaje Pazderski.

Większość Polaków często swoje zaangażowanie społeczne zaczyna i kończy na przekazaniu 1 proc. na rzecz organizacji. Jednak, jak pokazują wyniki badań przeprowadzonych przez socjolog doktor Grażynę Piechotę na temat organizacji pożytku publicznego, podatnicy często dokonują wyboru obdarowanej przez siebie organizacji losowo, korzystając z pomocy internetu.

Autorka badań zarzuca także organizacjom brak budowania stałych relacji z darczyńcami. Ze wspomnianych wyżej badań wynika, że tylko 30 procent darczyńców przekazuje 1 proc. tej samej organizacji, co roku, natomiast aż 59 proc. różnym.

Zdaniem autorki badań takie postępowanie organizacji może doprowadzić do tego, że będą one musiały łożyć coraz większe nakłady finansowe na prowadzenie kampanii promocyjnych i reklamowych w celu pozyskania, jak największej liczby darczyńców.

Już w zeszłym roku średni nakład finansowy na kampanie i promocje organizacji pozarządowych w porównaniu z rokiem 2008 wzrósł średnio o 39 procent.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Jak polikwidować indywidualne subkonta to wzrośnie ilość krętactw. Już obecnie nie wiadomo na co idą pieniądze podatników z 1% w niektórych NGO.

Jedna z pseudoorganizacji zbierała 1% na stronkę internetową, podczas gdy z PFRON dostali na to dotacje.
A na co idą pieniądze z 1%... na reklamę w Google.

Ja bym całkowicie zakazał wypłacania pensji w fundacjach czy stowarzyszeniach. Dzięki temu zostałyby te, które rzeczywiście chcą pomagać a nie żerować na innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Admie statystyki pokazują ,że z roku na rok coraz więcej osób decyduje się przekazywać swój 1 % na OPP. Dużo wniosła zmiana przepisów z roku 2007 ,kiedy zdecydowano ,z to naczelnicy urzędów skarbowych przekazują w imieniu podatników darowiznę. Z badań także wynika, że polskie społeczeństwo nie ma porostu czasu na szukanie organizacji pożytku publicznego na którą chce przekazać swój 1 %. Ponadto widoczne brak jest współpracy wszystkich organizacji OPP na rzecz idei promowania mechanizmu jednego procenta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że choć władze państwa wiedzą komu przyznawać fundusze. Bo to tak naprawdę, dzięki nim wiele organizacji pozarządowych funkcjonuje. Tylko - jeśli funkcjonują one dzięki funduszom rządowym, to trudno je nazywać organizacjami pozarządowymi.
A może popełniam jakiś błąd logiczny?
A może społeczeństwo powinno uważać te organizacje za organizacje pożytku społecznego a nie rządowego?
No to zastanówmy się teraz wraz z Panem Filipem Pazderskim, dlaczego społeczeństwo nie ma do końca zaufania do organizacji pożytku publicznego?
A może Pan Filip Pazderski uważa, że jest to wina społeczeństwa obywatelskiego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Mimo to wciąż stosunkowo niewielki procent Polaków decyduje się przekazać darowiznę. W ubiegłym roku z tej możliwości skorzystało 38 procent podatników" -Tyle cytat. Przy calym szacunku do Autora, to nie wyraz niechęci ludzi tylko bzurne regulacje prawne, nie pozwalająće podanikom rozliczanym przez pracodawcow, ZUS i inne zaklady emerytalne na deklarowanie 1% procenta na rzecz NGO. To nie ludzie sa niechetni, tylko winien ustawodawca. Uwagi natomiast o zakladaniu subkont na rzecz indywidalnych beneficentow uważam za sluszne! Z pieniedzy,ktore powinny iśc na rozwoj dzialanosci obywatelskiej nie powinno sie finansowć pomoy indywidualnej. Na to trzeba znaleźćinne środki finansowe pochodzące od państwa, z filantropii i dzialalnosci charytatywnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.