Facebook Google+ Twitter

1 stycznia Dania objęła prezydencję w Radzie Unii Europejskiej

Wraz z końcem roku zakończyła się prezydencja Polski w Radzie UE. "Pałeczkę" po Donaldzie Tusku przejęła premier Danii, Helle Thorning-Schmidt, której rząd przez najbliższe pół roku kierować będzie działaniami Rady UE. Jakie będą priorytety duńskiej prezydencji?

Fotografia ilustracyjna / Fot. Jesús Pizarro Sánchez, CC 3.0Premier Danii, Helle Thorning-Schmidt przyznała, że jej kraj obejmuje prezydencję w jednej z najtrudniejszych chwil w historii UE. Dania, która nie należy do strefy euro, stanie przed misją przywrócenia wiarygodności i stabilności wspólnej walucie europejskiej. Głównymi priorytetami duńskiej prezydencji będą: negocjacje budżetowe na lata 2014-2020, przywrócenie trwałego wzrostu gospodarczego oraz tworzenie nowych miejsc pracy, a także w ramach polityki zagranicznej, walka z zorganizowaną przestępczością i terroryzmem.

W opinii ekspertów Dania nie będzie odgrywać znaczącej roli w walce z kryzysem i w negocjacjach dotyczących nowego paktu fiskalnego. Tutaj nadal najważniejsze zdanie należeć będzie do Francji i Niemiec, czyli tych członków Unii, których przywódcy od lat uzgadniają miedzy sobą najważniejsze założenia polityki finansowej Wspólnoty. Pewne jest, że rozmowy w sprawie budżetu nie zostaną sfinalizowane w czasie duńskiej prezydencji, która potrwa do końca czerwca.

Herman Van Rompuy / Fot. European People's Party, CC 2.0Liderzy najważniejszych krajów Europy rozpoczęli już dyskusję na temat podpisania nowego traktatu. Poza nim pozostanie jednak coraz bardziej eurosceptyczna Wielka Brytania, której politycy zgłaszają wiele zastrzeżeń wobec Unii. Główną rolę w procesie naprawczym UE duński rząd zamierza powierzyć Hermanowi Van Rompuya'owi. Ten belgijski i flamandzki polityk 19 listopada 2009 roku wybrany został na stałego przewodniczącego Rady Europejskiej. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Van Rompuy wybrany został w drodze porozumienia, a nie powszechnego głosowania. Należy więc spodziewać się głosów tych polityków, którzy od lat uważają, że w Unia Europejska cierpi na deficyt demokracji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

artagnan
  • artagnan
  • 02.01.2012 13:25

komuchy brukselskie. co to za demokracja jak wybieraja miedzy soba lub unia jak francja i niemcy narzucaja swoje rozwiazania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.