Facebook Google+ Twitter

2009 - rok reform, sporego bezrobocia i lokat w banku

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-01-01 08:02

W 2009 r. wszystko będzie się kręciło wokół kryzysu. Z jego powodu i mniejszych wpływów z podatków koalicja będzie musiała skorygować opracowany przez siebie budżet. Niemal wszyscy ekonomiści przewidują bowiem, że w drugiej połowie 2009 r. osiągniemy dno kryzysu - nasza gospodarka będzie się jeszcze rozwijała, ale raczej w tempie 1-2 proc. niż 3-4, jak przewidują rząd i ekonomiczni optymiści.

 / Fot. Wojciech Barczyński, "Polska"W tej sytuacji obcinanie świadczeń socjalnych, czyli odbieranie obywatelom pieniędzy, wydaje się nieuniknione. - To będzie wstrząs - mówi prof. Paweł Śpiewak, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, były poseł PO. - Korekta budżetu spowoduje zubożenie ludzi. Będzie to też pierwsza prawdziwa próba dla Tuska. Bo choć spadek dochodów państwa nie wynika z błędów obecnego rządu, to ważne jest, jak on sobie z tym problemem poradzi - dodaje.

Zapomnij o podwyżce

Gwałtowny spadek tempa rozwoju gospodarczego to jednak nie koniec czarnych chmur, które nadciągnęły nad Polskę. Zdaniem ekspertów w przyszłym roku należy się spodziewać wzrostu bezrobocia z ok. 9 do 10, 12, a nawet 14 proc. Zadziała prosty mechanizm: przedsiębiorstwa, które w okresie koniunktury zatrudniają nowych pracowników i rozwijają produkcję, w czasie kryzysu zaczynają ograniczać produkcję i ciąć zatrudnienie.

W przyszłym roku pracę może więc stracić nawet pół miliona Polaków, choć jeszcze miesiąc temu wydawało się, że będzie ich niespełna 100 tys. Największe zwolnienia szykują zarówno duże firmy - jak Poczta Polska czy PKP - jak i te drobniejsze, które cierpią w wyniku mniejszej liczby zamówień. Spowolnienie dotknie szczególnie branże deweloperską, meblarską i szklarską (fabryki nastawione są na eksport, a zamówień za granicą jest coraz mniej) i medialną.

- Na pewno nie będą też tak szybko jak do tej pory rosły płace. Najwyżej wyniesie on 5-6 proc. Bezrobocie i wolniej rosnące wynagrodzenia mogą powstrzymać polskich emigrantów - mówi Mateusz Walewski, ekspert od rynku pracy z fundacji CASE.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jak na razie prawdziwy kryzys to mieli Amerykanie, ze względu na bardzo rozdmuchany rynek kredytów hipotecznych. Uważam powyższy artykuł za co najmniej czarnowidztwo i naciąganie faktów. Tak naprawdę w Europie żadnego kryzysu nie widać. Co najwyżej w niektórych branżach dzieje się po prostu gorzej. Natomiast całe to mówienie o kryzysie świetnie służy politykom, którzy po raz kolejny wyciągają ręke po pieniądze podatników. Artykuł nic nie mówi też o przyczynach problemów, a są to w Europie bardzo wysokie podatki, restrykcyjne przepisy i ogólnie zbiurokratyzowanie do granic możliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.