Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Łódź - moja Ziemia Obiecana

Pozycja materiału w rankingach:

47430 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 30pkt

Oceń:

Łódź - moja Ziemia Obiecana


W Łodzi wieje nudą! W Łodzi jest brudno, szaro i niemodnie! Łódź jest "be"! Wciąż słychać narzekanie i zniechęcone głosy namawiające do tego, by „wynieść się stąd w diabły”. Najchętniej za granicę, bo tam i praca dobra i płaca niczego sobie, a poza tym czysto, milutko i słodko, że ach i och!

A ja z tym się nie zgadzam i mogę to powtarzać w kółko wszystkim tym, którzy patrzą teraz w ekran i myślą: kretynka. Łódź / AKPANie zgadzam się. W Łodzi nie wieje nudą. W Łodzi nie jest brudno, szaro i niemodnie. Łódź nie jest „be”. Ja Łódź określiłabym jako miasto... trudne, bo piękna trzeba samemu w nim poszukać. Trudne, bo oczekuje się od niego bardzo wiele, a ono jeszcze nie ze wszystkim daje sobie radę. Trudne, bo i ludzie w nim są trudni.

Pierwszy rzut oka na Łódź – brud, smród i ubóstwo. Pomazane ściany. Wszędobylscy dresiarze i akwizytorzy o rozbieganych oczkach. Blisko 38 tysięcy bezrobotnych. Kominy i sypiące się fabryki, o których nikt nie pamięta, że w czasach świetności były znane w całej Europie. Nędzne resztki Łódzkiego Centrum Filmowego. Blokowiska Retkini i slumsy na Bałutach. Wykolejające się super-tramwaje i wykolejone „podbudkowe” społeczeństwo. Afery.
Oka rzut drugi – piękniejąca w oczach Piotrkowska (nadal najdłuższy deptak handlowy w Europie). Inwestowanie w konserwację i renowację kamienic. Błyskawiczny rozwój lotniska, które jeszcze niedawno przyjmowało tylko szybowce aeroklubu. Ryzykowny, ale wart tego ryzyka projekt przebudowy centrum. Laboratorium filmowe Davida Lyncha. Szybki rozrost Łódzkiej Strefy Ekonomicznej i ściągnięcie prominentnych zagranicznych inwestorów. Wreszcie nasza lokalna duma – różnorodne puby, restauracje, kawiarnie (w weekendy połowa gości to warszawiacy, co pozostawię bez komentarza).

Zarówno plusów, jak i minusów można wymienić jeszcze mnóstwo. Jestem świadoma, że łódzkie grzechy i grzeszki mogą być przytłaczające. Mnie też kiedyś przytłaczały, ale nauczyłam się patrzeć dalej, głębiej. Nauczyłam się zauważać te drobne drgnięcia, które kiedyś, jestem tego pewna, zamienią się w ciągły ruch do przodu, ku rozwojowi. Poznałam subtelny świat szczegółów, które tylko z pozoru nic nie znaczą. Łódź jest „be”? Mam to gdzieś. Ja zostaję.

Zobacz także:

Anna Korzon OFFline profil autora

Autor: Anna Korzon

Napisz do autora

Artykuły (228) Galerie (32) Średnia ocen (4.56)

Wiek: 27 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

O mnie: Kulturomaniak i kulturoznawca (spec. marketing kultury). Fotograf - amator. Zakochana w swoim mieście. Głodna wiedzy i wrażeń. Aktualnie na nowo odkrywam teatr. Kontakt: a.korzon@teatr-muzyczny.lodz.pl

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

229 miejsce

Komentarze: 10

Sortuj komentarze:

Maciek Łaski 12.05.2007 19:54

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 26

+!! kocham to miasto, to jest trudna miłość, której uczyłem się przez kilka lat, ale ponoć ta najprawdziwsza miłość jest właśnie tą najtrudniejszą!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paulina Plizga 13.03.2007 16:00

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 29

Ja daje plusa, dziś dopiero przeczytałam ;-) i powiem tak: Łódź się budzi! Byłam w Łodzi właśnie wtedy gdy powstawał ten tekścik i odniosłam naprawdę pozytywne wrażenie.Co prawda serce się kraje, gdy człowiek widzi jakim stanie są piękne secesyjne kamieniczki na ul. Narutowicza, ale z drugiej strony już dawno nie widziałam tak spokojnego i zadbanego dworca PKP jak Fabryczna...naprawde!
;-)
żadne luksusy,ale po prostu pozytywna atmosfera(porównując do śląskich dworców).
Dlatego nie ma co narzekać, będzie dobrze!
Pozdrawiam!Polecam mój tekst o łączeniu Łodzi z Paryżem:
link tanie_loty_lodz_paryz_19700.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Mucha 12.03.2007 16:53

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 30

+za dostrzeganie zarówno wad jak i zalet Łodzi; artykuł bardzo przyjemnie się czyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Edyta Wymyslona 03.03.2007 08:50

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 24

Fajny artykul, zachecil mnie do odwiedzenia Łodzi. Chciałabym sfotografowac Łudz. Gdzie warto sie udac, co zobaczyc? NIe ukrywam, ze interesuja mnie tez blokowiska i pomazane sciany. :) ??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Waglewski 23.02.2007 23:08

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 27

Przepraszam za powyższą formę graficzną mojego wpisu, aczkolwiek miałem problemy z umieszczeniem komentarza i dlatego jest, jak jest. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Waglewski 23.02.2007 23:00

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 32

Z racji mojego pseudonimu na link poczułem się niemal
w obowiązku wypowiedzieć na temat artykułu o Łodzi.Sam jestem wrocławianinem (nigdy nie mieszkałem w Łodzi), ale zawsze będę kibicem Widzewa Łódź i z racji mojego zainteresowania często
bywam w Łodzi.
Otóż Twój artykuł to jest sama prawda i jako że mam porównanie, to
pozwolę sobie pobieżnie i subiektywnie porównać oba miasta.
Piłkarsko: wiadomo... :-) Tylko Widzew!
Łodzi natomiast bardzo brakuje jakiegoś takiego centralnego punktu
jak rynki we wszystkich chyba większych miastach Polski, w tym we
Wrocławiu.
Niezaprzeczalnym plusem Łodzi jest ulica Piotrkowska, która dość
skutecznie maskuje brak rynku (np. we Wrocławiu rynek to obecnie
same sklepy i knajpy - są naprawdę lepsze i dużo ładniejsze miejsca,
w których nie ma tylu wrocławian czy turystów, ale nie wymienię, bo
może te miejsca nie byłyby nadal takie zaciszne ;-).
Galerie: Łódzka i Dominikańska są robione wg tego samego projektu
architektonicznego - takie same marmury, windy, balustrady, schody,
itd., ale Galeria Łódzka jest większa i... jakoś bardziej mi się
podoba.
Manufaktura w Łodzi - choć naprawdę spora, to wg mnie zbyt wolno
"się rozkręca" i zbyt dużo atrakcji jest jeszcze nieczynnych.
Bezpieczeństwo w mieście - zdecydowanie wolę chodzić po Wrocławiu
niż po Łodzi i wiem, że w tym drugim mieście nawet nie pomyślałbym,
żeby wyjąć komórkę na ulicy, bo już raz mnie jeden osiłek za to
"skarcił" w środku miasta.
Uczelnie - wystarczy spojrzeć w rankingi i wiedzieć, że np.
Politechnika Wrocławska zawsze plasuje się "w czubie" polskich
uczelni, natomiast Politechnika Łódzka w drugiej dziesiątce.
Podsumowując... Jeśli do Łodzi, to tylko (i AŻ! ;-) na mecze piłki
nożnej we wschodniej części miasta, a w reszcie góruje Wrocław i
tutaj zostanę. ;->

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 23.02.2007 18:58

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 34

+ Do połowy Twojego artykułu myśłałam, Aniu, że piszesz o moim mieście - Nowej Soli. Choć tu ostatnio dużo się zmienia: http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3936342.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Baraniak 23.02.2007 17:19

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 37

plus od kolejnego łodzianina:) mnie tu pasuje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Solarewicz 23.02.2007 16:25

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 31

Widać dobre i spokojne pióro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej Tomczak 23.02.2007 16:24

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 30

Problemem Łodzi jest właśnie to, że aby lepiej Ją poznać i ewentualnie do Niej się przekonać, trzeba dokładnie i nieco głebiej patrzeć. Jednak, nie zawsze jest na to czas, a i ochoty może w końcu zabraknąć...
Mieszkam w Łodzi już prawie pięć lat i choć nieco polubiłem pewne Jej fragmenty, jako moje nowe lokalne "ojczyzny", to mimo wszystko ta zniszczona rzeczywistość XIX wieku, połączona ze współczesnym brudem (szeroko rozumianym; nie tylko przedmiotowo) jest nadal bardzo mi obca...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.