Facebook Google+ Twitter

2010. O wieczorze sylwestrowym

Więc mówię Wam – rozradowało się serce moje! "Może ostatni już raz." Nie popadłem w rozpacz, wspaniale się z małżonką bawiliśmy i wspólnie wszyscy razem "operetkowym" szampanem za pomyślność "Waszą i Naszą" toasty wznosiliśmy.

Artyści w Scenie finałowej / Fot. Tadeusz ŚledziewskiO spędzeniu wieczoru sylwestrowego opowiem Wam dzisiaj. Jestem już starszym człowiekiem i od życia się wiele nie spodziewałem. A już bynajmniej powrotu do młodzieńczych lat, kiedy to radowało się serce moje podczas słuchania wyśpiewywanych arii operowych i operetkowych. Pamiętam czasy, kiedy to w Szczecińskiej Operetce śpiewali wspaniali: Irena Brodzińska i Ryszard Karczykowski. Pamiętam też dyrektora Jacka Nieżychowskiego i dyrygenta Walerego Pawłowskiego, którzy byli – nie tylko wspaniałymi artystami, ale….? A może przede wszystkim – wspaniałymi ludźmi. Mimo, że żyli i tworzyli w znienawidzonym PRL-u.

Dawno już nie słyszałem: „Szumią Jodły…", "Hej Halino…", czy "Ten zegar stary…" i "Matko moja miła" w wykonaniu scenicznym. Co zrobić? "Szybko przemija życie…" i powoli trzeba myśleć o odejściu i uświadomić sobie, że na odchodne, jeno żupan człekowi przywdzieją. Zaśpiewać, może i zaśpiewają – tyle, że melodia nie dotrze do moich uszu.

Rozkleiłem się niepomiernie. Wybaczcie!

Więc mówię Wam – rozradowało się serce moje! "Może ostatni już raz." Nie popadłem w rozpacz i wspaniale się z małżonką bawiliśmy i wspólnie wszyscy razem "operetkowym" szampanem, za Rozprysk konfetti podczas składania życzeń noworocznych / Fot. Tadeusz Śledziewskipomyślność „Waszą i Naszą” toasty wznosiliśmy. Tak to „Operetkowo-Sylwestrowe” wydarzenie mnie uradowało i swoją wspaniałością ujęło, że postanowiłem cześć dla jego Twórców wyrazić słowem poetyckim. Zechciejcie i poczytajcie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Zajrzałem przypadkiem. I zatkało mnie. Kto ryje w komentarzach pod moimi materiałami? Może sam się przyzna. Manta mu i tak nie sprawię - za starym. Westchnę sobie tylko. Polsko! Polsko! Cóżeś ty za Pani?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Acha! Gratuluję Pani Jadzi "Juniorki".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Serdeczne Dzięki z miłe słowa. Marto! Nie wypada, przy świątecznej atmosferze mówić o macoszym traktowaniu Oświaty, Kultury i Służby Zdrowia. Lepiej przeczytajcie moje życzenia dla wszystkich DO i Z. i trzymajcie kciuki - może się spełnią. Są pod:
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z nostalgią wspominam czasy, gdy pierwszą damą Operetki Krakowskiej była Iwona Borowicka. Przedstawienia odbywały się w zabytkowej ujeżdżalni koni, lecz były spektaklami najwyższej klasy. Dziś mamy nowoczesny budynek Opery Krakowskiej (nb. uznany za najgorszą budowlę Krakowa 2009 roku), ale operetka jest traktowana po macoszemu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz jak zwykle pełen werwy i radości. Wspaniale, zwłaszcza okolicznościowy wierszyk.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna robota, panie Tadeuszu, dziękuję za umilenie mojego popołudnia tym jakże miłym, wierszowanym tekstem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
juniorka
  • juniorka
  • 02.01.2011 14:16

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tadeuszu - nigdy nie podejrzewałam Pana o nieżyczliwość. :)
A życzenia odwzajemniam szczerze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za odwiedzenie.
Popełniłbym wielki nietakt, gdybym w tym miejscu i przy tej okazji, nie złożył Pani Noworocznych Życzeń. Pani Jadziu! Mimo różnicy poglądowych niech mnie Pani, przypadkiem nie podejrzewa o nieżyczliwość. Życzę więc Pani Zdrowia Dobrego i Miłości Osób Bliskich. Dopowiem jeszcze - Dużo Szczęścia i Radości, niech w Pani domu zagości. Tadeusz - proszę uwierzyć - tego wszystkiego, szczerze Pani życzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękny wieczór i piękne wspomnienie. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.