Facebook Google+ Twitter

20.11 - Dzień Pamięci o Trans Ofiarach Przemocy

Warszawska grupa KPH Młodzi zaprasza do swojej siedziby na moderowaną dyskusję z okazji Dnia Pamięci - obchodzonego w Polsce po raz pierwszy. Zaproszone osoby transpłciowe opowiedzą o sobie oraz o życiu w polskim społeczeństwie.

Bycie osobą transpłciową nie jest proste. Ktoś, kogo ta sprawa nie dotyczy, raczej nie zrozumie, jak to jest grać cudzą rolę płciową w społeczeństwie i czuć się obco we własnym ciele lub wręcz go nienawidzić.

Bywa, że dla transa problemami stają się setki pozornie banalnych czynności: codzienna higiena, kupienie nowego ubrania, podpisanie się na liście obecności czy zamówienie hamburgera ("Co dla pani?"), spotkanie ze znajomym używającym niechcianego imienia etc. Czasami boli własne odbicie w lustrze. Czasami nie sposób uprawiać seksu. Czasami zrywa się wszystkie kontakty ze znajomymi. Mówimy tu o cierpieniu, które dla wielu jest nie do zniesienia. Prowadzi do depresji, alkoholizmu, prób samobójczych.
 / Fot. Screen ze strony http://www.rememberingourdead.org/day/
Problemy różnią się nieco w zależności od tego, jak bardzo transpłciowa jest dana osoba. Czy wystarczy jej przebieranie się od czasu do czasu, czy też koniecznym warunkiem życia w zgodzie ze sobą będzie funkcjonowanie tak bez przerwy. Czy do ubrania dojdzie imię i zmiana rodzaju gramatycznego, czy pójdą za tym dalsze zmiany, powiedzenie rodzinie i przyjaciołom. Czy bardziej kłopotliwe jest własne ciało schowane pod ubraniami, czy jego jednoznaczny i niewłaściwy odbiór przez społeczeństwo. Czy podejmuje decyzję o długotrwałym procesie poprawiania płci, czy też nie.

Jest jednak jeszcze jeden problem wspólny dla osób transpłciowych. To wręcz paraliżujący strach przed doświadczaniem nietolerancji i idącej za nią przemocy.

Transfobia - jak to wygląda?

Strach lub nienawiść wobec osób homoseksualnych to homofobia. Analogiczne odczucia wobec osób trans nazywa się wiec transfobią. Nie jest to termin w Polsce rozpowszechniony, gdyż o transpłciowości wciąż prawie się u nas nie mówi. Można o niej co najwyżej poczytać na blogach, forach, w dwóch wydanych autobiografiach. Brak wiedzy, brak zrozumienia i brak tolerancji połączone ze sobą mogą dać przerażające rezultaty.

W 1999 roku nakręcony został znakomity film "Nie czas na łzy" ("Boys don't cry"), będący adaptacją prawdziwej historii Brandona Teeny - młodego chłopaka, który urodził się jako kobieta i został zgwałcony oraz zamordowany przez swoich kolegów, gdy dowiedzieli się o jego płci biologicznej. Choć historia Brandona jest wyjątkowo dramatyczna, on sam wcale nie był wyjątkiem.

Na stronie www.RememberingOurDead.org znajduje się blisko czterysta nazwisk ludzi, które w latach 1970 - 2007 zapłacili życiem za swoją transpłciowość i o których dowiedzieli się twórcy strony. Na liście nie ma żadnej osoby z Polski, co świadczy niestety wyłącznie o tym, że nikt w Polsce nigdy nie zajmował się gromadzeniem takich danych.

Transfobia - zbliżenie

Osoby trans padają ofiarami nawet własnych rodziców i współmałżonków. Wstrząsające są dwie historie o trzyletnich chłopcach - Ronniem Parrisie i Michaelu Vallejo-Seiberze - zabitych przez swoich opiekunów, ponieważ nie byli dość męscy. Giuseppe Mandacini również padł ofiarą własnego ojca, choć niebezpośrednio - zabił go płatny morderca wynajęty za 700 dolarów.

Przerażające są także losy ślicznej siedemnastolatki, Gwen Araujo. Gdy jej koledzy, z którymi miała seksualne kontakty, zorientowali się, że jest biologicznie mężczyzną - związali ją, zakneblowali i brutalnie bili przez kilka godzin, w wyniku czego zmarła. Na rozprawie sądowej powiedzieli, że zrobili to, ponieważ bali się, że teraz są homoseksualistami.

Nawet lekarze

Podaną na stronie www.RememberingOurDead.com przyczyną śmierci Roberta Eadsa jest rak. W pierwszej chwili czytelnik jest zdezorientowany. Co wspólnego może mieć rak z transfobią? Niestety, wiele.

Robert Eads przeszedł już kurację hormonalną i mastektomię i żył jak mężczyzna. Z racji późnego wieku (miał prawie 45 lat) i rozpoczęcia menopauzy, zrezygnował z operacji wycięcia jajników i macicy. Po paru latach zaobserwował krwawienie z pochwy, zgłosił się więc do lekarza. Mimo szybkiego postawienia wstępnej diagnozy - rak jajnika - Eads został odprawiony z kwitkiem przez ponad dwudziestu pięciu przedstawicieli służby zdrowia, którzy obawiali się, że jako pacjent mógłby zaszkodzić ich reputacji. Gdy w końcu po roku znalazł się lekarz, który chciał go leczyć, rak był zbyt zaawansowany, by można było uratować życie Roberta. Na podstawie jego losów nakręcono film dokumentalny "Southern Comfort".

W tym roku wspominamy dwie osoby, które zmarły, ponieważ lekarze nie chcieli im udzielić pomocy - Victorię Arellano i Maribelle Reyes.

20.11 - Dzień Pamięci o Trans Ofiarach Przemocy

Był 20 listopada 1999 r., gdy przyjaciele zamordowanej rok wcześniej zaangażowanej społecznie transseksualistki Rity Hester, spotkali się, by w blasku świec uczcić ją i wszystkie osoby trans, o których wiedzieli, że zginęły w ciągu ostatniego roku.

Od tamtej pory 20 listopada jest Międzynarodowym Dniem Pamięci o Trans Ofiarach Przemocy (Transgender Day of Rembrance). W ramach jego obchodów ludzie urządzają marsze i pikiety ze świecami oraz debaty, które mają na celu uświadomić ludziom istnienie przestępstw z powodu nienawiści do osób transpłciowych i pomóc im zrozumieć, na czym polega bycie trans.

Jednak co roku lista wydłuża się o następne kilkanaście - kilkadziesiąt osób. W tym roku z powodu swojej tożsamości płciowej zginęli Nakia Ladelle Baker, Moira Donaire, Michelle Carrasco "Chela", Ruby Rodriguez, Erica Keel, Bret T. Turner, niezidentyfikowany mężczyzna odziany w kobiecy strój, Victoria Arellano, Oscar Mosqueda i Maribelle Reyes.

Dzień Pamięci w Warszawie

Warszawska grupa KPH Młodzi zaprasza do siedziby KPH na moderowaną dyskusję z okazji Dnia Pamięci - obchodzonego w Polsce po raz pierwszy. Spotkanie rozpocznie się zapaleniem zniczy za tegoroczne ofiary przemocy. Następnie zaproszone osoby trans opowiedzą o sobie oraz o życiu w polskim społeczeństwie. Będzie można zadawać im własne pytania. Ze względu na bezpieczeństwo zaproszonych gości obowiązuje zakaz robienia zdjęć.

20/11/2007 (wtorek) - godz. 19:00
Grupa młodzieżowa KAMPANII PRZECIW HOMOFOBII
ul. Żelazna 68 (nad "Czerwonym Wieprzem" - wejście z boku, I p.)

Szczególnie mile widziany będzie dziennikarz Wiadomości24.pl, który zechciałby to spotkanie opisać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (54):

Sortuj komentarze:

(Zgodnie ze stroną Trans-Fuzji, w Polsce jednak był przypadek śmierci osoby transpłciowej.
Więcej: http://transfuzja.wroclaw.pl/pl/artykuly/zapowiedzi_i_relacje/2007_11_2007_dzie _pamieci_osob_transgenderowych.htm ).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biały Kruk napisał i wysłał, aczkolwiek jest przekonany, że to tekst dziennikarsko bardzo słaby. Nic dziwnego: główny bohater ważnego dla siebie spotkania nie może jednocześnie być jego jako-tako obiektywnym widzem.
A mówiłem, żeby ktoś od nas przyszedł i opisał. Spędziłby bardzo ciekawe dwie godziny, mnóstwo by się dowiedział, pośmiał się i posmucił - i jeszcze miałby ekstra materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Praktykanci nie redagują PAP... :) Myślę, że Biały Kruk mógłby to napisać.... Mam rację?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.11.2007 10:23

Owszem Adam, skrobnę, ale niestety nie tutaj. Podpisałam na siebie cyrograf zwany "klauzulą o zakazie konkurencji". Temat zrobię ja i GW. Na Wiadomościach zabraknie.

Szkoda mi tylko, że nikt z Warszawy nie pokusił się o napisanie tego, szalenie przecież ważnego, tekstu. Jeszcze rok temu pewnie byśmy się kłócili o to, kto pójdzie... Ale praktykanci są chyba zbyt mocno zaangażowani w redagowanie notek z PAP.

Marcinie, też się bardzo cieszę ze spotkania. Mam nadzieję, że nie było ostatnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, Biały Kruku, rozczarowujesz. Najpierw wielka dyskusja, a teraz nawet relacji brak. To może Ty, Aniu, coś skrobniesz? Jestem ciekaw tych polskich morderstw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, nie wiem, czy ktoś z potencjalnych relacjonujących poza mną i Tobą tam był, a mnie relacji nie uda się napisać.
Dobrze było Cię poznać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.11.2007 22:49

Szkoda, że nikt nie pokusił się o relację ze spotkania. Było bardzo ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chylę głowę przed Krukiem. Powodzenia. Mam nadzieję, że już nigdy liczba 365 się nie powiększy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po pierwsze, moim zdaniem uzasadniłem Ci to twierdzenie, a jeśli Ty uważasz, że nie, dlaczego kompletnie ignorujesz to, co napisałem?
Po drugie, napisałem "żadnej osoby z Polski", co dla mnie jest - jak dowodziłem - nienaturalne. Jakbyśmy znali "niewiele przypadków", nie sformułowałbym takiego zdania, bo w świetle mojej wiedzy odpowiadałoby to rzeczywistości. Niestety: moja wiedza opiera się na obserwacjach środowiska, czytaniu wspomnień i przestudiowaniu listy ofiar. Ma charakter nienaukowy i nie da jej się przedstawić innym w formie krótkich zdań z podręcznika, zilustrowanych liczbami: jest to temat niezbadany.
Po trzecie wreszcie, podejrzewam, że czytelniejsza wersja tego nieszczęsnego zdania to: "Na liście nie ma żadnej osoby z Polski, co niestety o niczym nie świadczy, jako że nikt w Polsce nigdy nie zajmował się gromadzeniem takich danych".

Aha, sprostowanie: w mojej wersji listy znalazłem dziś błąd. Zgłoszonych ofiar jest na razie tylko 365 :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba też brać odpowiedzialność za to, o czym się pisze (zwłaszcza jeśli temat jest tak poważny) i nie formułować zdań typu: "Na liście nie ma żadnej osoby z Polski, co świadczy niestety wyłącznie o tym, że nikt w Polsce nigdy nie zajmował się gromadzeniem takich danych." jeśli się nie potrafi tego twierdzenia udowodnić. Przepraszam, ale ten sposób argumentowania może nas doprowadzić do twierdzeń typu: to, że znamy niewiele przypadków, w których Polacy mordowali Żydów w czasie II wojny światowej, świadczy o tym, że nikt nie gromadził na ten temat danych. Bądźmy poważni, zwłaszcza w poważnych tematach, ok?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.