Pozycja materiału w rankingach:
- Usłyszałam, jak jechało pogotowie i potem widziałam ciało mężczyzny, tu od strony podwórka - opowiada jedna z mieszkanek. - Słyszałam, że wyrzuciło go przez okno kuchenne. Podobno gaz był nielegalnie podłączony, były już wcześniej problemy. To poszło z piątego piętra, zaczęło się palić mieszkanie nad nimi i mieszkanie pod nimi. Teraz w ogóle nie można tam wejść, sama mam dwójkę dzieci w domu i nie mogę dostać się do środka - dodaje.
Dziś nad ranem w bloku na osiedlu Hutniczym w Krakowie wybuchł gaz. Do tragedii doszło na piątym piętrze siedmiopiętrowego budynku. W katastrofie zginęła cała mieszkająca w tym mieszkaniu rodzina:
56-letni ojciec i 53-letnia matka oraz syn w wieku 31 lat i dwójka jego
rodzeństwa w wieku 9 i 11 lat. Zniszczeniu uległo kilka mieszkań. Dziesięć rodzin, zamieszkujących górne piętra budynku zostało ewakuowanych. Teren tragedii jest ogrodzony. Według doniesień policji, już jakiś czas temu miało miejsce zgłoszenie, iż rodzina miała nielegalnie podłączony gaz.
stało. Wokół panuje cisza,
niektórzy obserwatorzy dzwonią,
przekazując dalej straszną nowinę. Mieszkańcy, którzy nie zostali
ewakuowani i przebywają w domu, nie mogą wyjść. Policja
odgrodziła teren.
- Ludzka głupota nie ma granic! - powtarza starsza pani, patrząca z przerażeniem w puste czeluście okien.
Zobacz także:
Artykuły
(207)
Galerie
(21)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 29 | Miejscowość: Zurych | Kraj: Szwajcaria
O mnie: Mól książkowy o zmiennym kolorze włosów.
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 28.02.2007 21:44
1. Media trąbią, że od paru dni przekazywano sygnały, że coś kombinują z gazem przy liczniku. I co? Nie wpuszczono gazowników do domu, a przedstawicielka wspólnoty nie chciała wystąpić przed kamerami. Za tydzień znowu ktoś nie wpuści (bo dom to prywatny zamek), policja zasalutuje i następnego dnia znowu ktoś wyleci w powietrze...
2. Dlaczego były dwa wybuchy?
3. W jaki sposób pożar przeszedł do sąsiednich mieszkań? Przez ściany i stropy?
AGATA KACZOROWSKA 28.02.2007 12:36
JEZU TO BYLO STRASZNE MIESZKAM NIE DALEKO TEGO BLOKU GDZY NASTAPIL WYBUCH SZYBY W MOIM POKOJU OMAL NIE WYLECIALY I WSZYSTKO ZACZELO SIE CZASC A POZNIEJ KOLEJNY WYBUCH. NIE WIEDZIALAM CO SIE DZIEJE WYSZLAM Z PSIAKIEM NA POLE I USLYSZALAM SYRENY KARETKI I STRZY PORZARNEJ POPATRZYLAW WOWCZAS NA BLOKI A NAD BLOKIEM NUMER 8 UNOSILA SIE KLEBKA DYMU GDY PODESZLAM ZAUWARZYLAM CIALO LERZACE NA TRAWNIKU BOZE CO TO BYL ZA WIDOK NIGDY TEGO NIE ZAPOMNE ZNALISMY W MIARE DOBRZE TA RODZINE Z NAJ STARSZYM SYNEM PANSTWA ............ SIEDZIELISMY POD BLOKIEM I PISLISMY PLOTKOWALISMY JEZDZILISMY NA ZABAWY A TERAZ JUZ NIC PO NIM NIE ZOSTALO CZUJE SIE STRASZNIE Z TYM FAKTEM ZE NIE ZOBACZE GO JUZ POD BOKIEM Z KUMPLAMI NIE POJDZIEMY NA BALANGE NIGDZIE JUZ RAZEM ON BYL DLA MNIE JAK STARSZY BRAT NAPRAWDE DOBRY Z NIEGO BYL CHLOPAK ALE COZ MY NIE WYBIERAMY KIEDY I JAK MAMY ZGINAC MOZE BYLO IM TO ZAPISANE
ROZPACZONA KOLERZANKA
Stanisław Marcin Stanuch 28.02.2007 12:02
Ula, fotkami wyprzedziłaś PAPa! Relacja jedyna taka w polskiej sieci. Reszta ma PAPa :-) Na tym polega dziennikarstwo obywatelskie. Wielki SZACUN i GRATKI :-)
Patryk Latacz 28.02.2007 10:34
Dzięki za relację. Sam miałem tam jechać, straszne. :(
Niemcy drwią z Joanny Muchy. "Bild" kpi z kompetencji minister sportu
(odsłon: +1345)