Facebook Google+ Twitter

20 lat od porozumień Okrągłego Stołu

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-02-06 09:15

Wczoraj w Sejmie przy jednym stole (chociaż nie okrągłym) zasiedli przedstawiciele PRL-owskiej opozycji i tzw. strony partyjno-rządowej

Na 20. rocznicę rozpoczęcia rozmów Okrągłego Stołu stanęły dwa osobne stoły. Wczoraj w Sejmie odbyła się konferencja "Dialog-kompromis-porozumienie", z udziałem osób, które siedziały przy stole w 1989 r., zarówno po stronie rządowej, jak i opozycyjnej.

Zabrakło prezydenta Lecha Kaczyńskiego. On znajdzie się przy drugim stole, w Pałacu Prezydenckim. Na zaproszenie Lecha Kaczyńskiego zasiądzie dziś przy nim 60 historyków, którzy mają dyskutować nad znaczeniem rozmów rządu z opozycją przed 20 laty.

Stół w Sejmie

 / Fot. Wojciech Barczyński/POLSKAJuż pierwszy rzut oka na listy uczestników obu spotkań pozwala zorientować się, dlaczego nie zgromadzili się oni w jednym miejscu. Zaproszonemu przez prezydenta Antoniemu Macierewiczowi raczej trudno byłoby usiąść obok obecnego na sejmowej konferencji Wojciecha Jaruzelskiego.

Za to zorganizowana w Sejmie pod hasłem dialogu konferencja zdecydowanie miała na celu pochwałę historycznego porozumienia. W atmosferze braku podziałów obok premiera pierwszego demokratycznego rządu Tadeusza Mazowieckiego usiadła posłanka SLD Joanna Senyszyn, znana ze swych kontrowersyjnych poglądów.

Aleksander Kwaśniewski publicznie zwracał się do Adama Michnika per Adasiu, a całość otworzył Stanisław Ciosek. Zabrakło natomiast Lecha Wałęsy. W opublikowanej na portalu Wirtualna Polska wypowiedzi wyjaśnił, że zawsze uważał Okrągły Stół za jedyne możliwe wyjście w tamtej sytuacji, ale jednak był to "zgniły kompromis". Trudno mu grać bohatera, dlatego od lat unika uczestniczenia w obchodach rocznicowych.

Inni uczestnicy spotkania nie mieli podobnych wątpliwości, raczej dominowało poczucie współtworzenia historycznego porozumienia. Stanisław Ciosek, były członek Biura Politycznego PZPR, powiedział, że władze PRL wówczas uważały, że nie ma innego wyjścia z kryzysu. Inne państwa rozwijały się szybciej niż Polska i dlatego była konieczna zmiana. Ale jednocześnie przypomniał, z jakim strachem siadali do rozmów z osobami pokroju Michnika, który dla komunistów był "diabłem wcielonym".

Władysław Frasyniuk, który przy Okrągłym Stole siedział po stronie opozycyjnej, wspominał z kolei, jak dokonywała się zmiana sposobu myślenia o przejęciu władzy w Polsce. Od myślenia w kategoriach konfliktu z władzą po przyznanie, że lepszą drogą jest kompromis.

- Władza nieustannie sprawdzała, czy damy się sprowokować. Jeszcze w trakcie strajku w Bydgoszczy przygotowywaliśmy butle z acetylenem na dachu, zastanawiając się, czy można będzie nimi zatrzymać czołg na bramie - opowiadał Frasyniuk.

Cały artykuł przeczytasz na stronach Polskatimes.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.