Facebook Google+ Twitter

20 rocznica zburzenia symbolu zimnej wojny w Berlinie

To o czym chcę napisać jest w Polsce bardzo niepopularne. Ja jednak zachęcam, by spojrzeć poza te upadłe symbole i fasady.

Tabloidy całego Świata komentowały 20. rocznicę tryumfu wolności. Zrzucano po 45 latach kajdany totalitarnej tyranii, ale czy można również śmiało i z uśmiechem powiedzieć po tych 20 latach, że sprawiedliwości stało się zadość? Literalnie tak - oczywiście. Zjawiskowo jak najbardziej. Żyjemy w wolnych, pluralistycznych społeczeństwach. Możemy cieszyć się wolnością słowa, swobodą gospodarczą, religijną etc. Jednak tego typu fasadowa retoryka moim zdaniem pozostawia olbrzymi niedosyt. Dlaczego? Kilkadziesiąt lat temu upadł inny system totalitarny-faszyzm, a wraz z nim faszyści. Każdy rozumie w sposób jednoznaczny, że faszyzm tworzyli ludzie, a nie przybysze z Plutona. Każdy rozumie, że zniszczenie hitlerowskich symboli było jedynie preludium do prawdziwego zniszczenia faszystowskiego totalitaryzmu, polegającego na wyrugowaniu z życia społecznego Europy jego ludzkich przedstawicieli.

Natomiast kiedy 20 lat temu upadały symbole komunistycznej tyranii, czy upadli wraz z nimi komuniści? A właściwie nie ideowi komuniści, a jedynie obłudni haniebni konformiści. O absurdzie -
NIE! W Polsce mają się wspaniale i świętują upadek "żelaznej kurtyny" razem ze wszystkimi-bez zażenowania"przemalowani" na cynicznych liberałów, jakby ów oportunistyczny porządek zaprowadzili nie oni, nie ludzie, a jacyś okropni Marsjanie? Jest co najmniej coś niesmacznego, a pod względem aksjologicznym ogłupiającego w tym, jak były członek PZPR komentuje z dumą na twarzy w polskiej telewizji, w takim dniu jak rocznica upadku muru berlińskiego czy innym upamiętniającym słuszność zrzucenia komunistycznego jarzma.

Jest to kpina z szacunku dla każdej z ofiar, które oddały życie za wolność dzisiejszej Europy. Ja wiem, że w Polsce swój polityczny byt postkomuniści legitymizują glosami wyborców i jako pełnoprawni (?) obywatele demokratycznego społeczeństwa robią z siebie Konradów Wallenrodów. Swoją drogą czy można by było sobie wyobrazić jak dawni skruszeni członkowie faszystowskiej NSDAP w powojennej polityce rozprawiają w TV o konieczności poszerzenia demokratycznych swobód? Ponury żart, prawda? Ale trudno - w Polsce udało im się wyjść obronną, bogatą i uwłaszczoną ręką z okresu przełomu i jest to asumpt do innej dyskusji. Ale proszę o jedno -w ramach eksperymentu myślowego, by sobie przez chwile wyobrazić, jak w liberalnym wszak naszym społeczeństwie, jakiś-nawet najmniej szkodliwy hitlerowski kolaborant relacjonuje jako prezenter TV, ceremonię upamiętniającą heroizm bohaterów, walczących o wolną Polskę z hitlerowskim najeźdźcą. Coś nieprawdopodobnego?

Ku pamięci zamordowanych przez komunistów podczas prób ucieczek do wolnego świata .

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.