Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Przegląd prasy > Dzień Teściowej, czyli dlaczego nie kochamy "mamusi"

Pozycja materiału w rankingach:

6220 miejsce

Dział: Przegląd prasy

Ocena: 6pkt

Oceń:

Dzień Teściowej, czyli dlaczego nie kochamy "mamusi"

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • 2007-03-05 16:41
  • Odsłon: 15484
  • Komentarzy: 4

Co to są mieszane uczucia? To sytuacja, kiedy nasza teściowa w naszym nowym mercedesie spada w przepaść... Ten dowcip, choć przesadzony, trafnie opisuje stereotypowe relacje z matkami współmałżonków. Dlaczego zięciowie i synowe – z wzajemnością – nie znoszą teściowych? I z jakiego powodu „mamusie” są tak często wyszydzane w kawałach? Warto o to pytać dziś, piątego marca, gdy obchodzony jest Dzień Teściowej.

Fot. AKPA / Fot. Trafiają się niewątpliwie teściowe „do rany przyłóż”, ale niemal w powszechnym
mniemaniu są to kobiety z natury wredne, złośliwe, nieprzyjazne. Dlaczego? Rzecz badali naukowcy z Uniwersytetu w Giessen w Niemczech. Ich zdaniem agresja teściowej wobec żony syna ma podłoże psychologiczne, które ukształtowało się w prehistorii, gdy gatunek ludzki walczył o przetrwanie. Mężczyźni w trosce o zachowanie swoich genów zapładniali wtedy jak największą liczbę samic, a potomstwem opiekowały się kobiety, często matki mężczyzn, czyli babcie. Poczucie więzów krwi miały one jednak tylko wówczas, gdy chodziło o dzieci ich córek. Kiedy nie były pewne, czy dziecko naprawdę jest ich wnukiem, tę niepewność i frustrację kierowały w formie agresji w stronę synowych.

Bitwa o synka

Antropologiczna teoria uczonych z Niemiec jest być może prawdziwa, ale sprawia wrażenie wydumanej. Z badań wynika, że teściowa rzadko atakuje zięcia. Głównym obiektem jej agresji jest synowa, bo ta... chce jej odebrać ukochanego synka i przejąć nad nim władzę.

Z kolei w negatywnych relacjach teściowej z zięciem w grę wchodzi kwestia męskiego poczucia
niezależności, potrzeby dominacji, chęci bycia głową rodziny i decydowania o najważniejszych sprawach. Teściowa, uznając, że ma więcej wiedzy i doświadczenia, wtrąca się, próbuje narzucać swoją wolę, poucza
i przez to godzi w męską dumę. A od tego już tylko krok do nienawiści...
Jeszcze inni uważają, że permanentny kryzys w stosunkach synowa-teściowa oraz zięć-teściowa (lub w ogóle w relacjach młodzi-starzy) spowodowany jest tym, że zanika model tradycyjnej rodziny i kończy się rola babć i dziadków jako życiowych doradców obdarzonych mądrością.
Teściowa, zieć, córka :) / Fot. FOT. PAP / MACIEJ CZAJKOWSKI

Zobacz także:


Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Mariusz B.

Mariusz B. 15.12.2011 19:26

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

Moja teściowa rozwaliła mi małżeństwo , odgrażała się ( za plecami córki ) że mi ją zabierze razem z synem i wykorzystała nadażającą się sytuację , podburzała ją , izolowała mnie od syna za zgodą i aprobatą swojej córki w ramach pomocy przy małym kiedy ja byłem w domu , na każdym kroku pokazuje i pokazywała ignorancję i lekceważenie przy małym w stosunku do mnie co również zaczęla robić i eks pomimo iż mi zależało i zależy na nich , byl moment że o mało nie zagłaskała mnie jak kota pomimo iż wcześniej mnie nie nawidziła co wydawało mi się dziwne i czułem się nie pewnie by pokazać obecnie jak mnie ponownie nie nawidzi i lekceważy w oczach syna , eks wie że mi wciąż zależy bo tego nie ukrywam i raz jest dobrze by za chwilę wszystko było wdług niej źle , mieszkają razem z teściową w malutkim mieszkanku gdzie u mnie na syna czeka pokój ............. miałem nadzieję że eks też się wprowadzi bo ku temu wszystko zmierzało i nagle się pochszaniło , znowu jest źle znowu jestem be , czasami już tego nie wytrzymuję i mam dość , zastanawiam się czy im takie postępowanie sprawia przyjemność , często razem jeździliśmy i kina , na basen na obiad , pomagam jej jak mnie poprosi jak i sam z siebie , podsyłam kwiatki , pamiętam o urodzinach , imieninach bo sprawia mi to przyjemność ale jestem facetem i człowiekiem i też potrzebuję odrobnę ciepła , uczucia , rozmowy, przytulenia , akceptacji. Często wyjeżdżam więc dużo dzwonię , posyłam małe bukieciki piszę e-maile do eks i również oczekiwał bym jakichś newsów od niej ........... że myśli o mnie , że się cieszy , że ładny był bukiecik czy nawet jedno słowo tęsknie.
Co jest w niej takiego że pomimo takiego zachowania zależy mi na niej a ponoć jestem interesującym i zaradnym facetem z którym nie jedna kobieta chciała by być ( opinia innych ) ............. ja nie stety nie umiem przestać kochać tylko tej ............. czy ja jestem nienormalny czy szaleńczo zakochany.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jarek Kowalczyk

Jarek Kowalczyk 06.03.2011 09:57

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 51

Wiecie, ze moja Tesciowa zadzwonila do mnie wczoraj z opr, ze nie zlozylem jej zyczen z okazji dnia tesciowej :D W sumie pytalem znajomych z 10-letnim stazem malzenskim i tez pierwsze slyszeli, ze istnieje takie swieto ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Dudziuk 05.03.2010 14:29

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 70

Ja nie mam nic przeciwko mojej teściowej.Z kilku powodów ,powód pierwszy :nie mam teściowej.Taki dzień jest potrzebny ,teściowe są różne .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Fałat 05.03.2007 20:02

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 83

jestem w związku małżeńskim niespełna rok , muszę powiedzieć ,ze mamy ze sobą dobry kontakt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.