Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18064 miejsce

2:1 dla Polski w meczu z Kostaryką. Brawo Bartosz Bosacki!

Oba gole dla Polski strzelił Bartosz Bosacki. Podczas poprzednich meczów ratował nam skórę. W ostatnim - uratował honor.

Pierwszy kwadrans ostatniego meczu polskiej reprezentacji nie rokował nadziei na dobry wynik i opuszczenie mundialu z honorem. Mało werwy, żadnych strzeleckich okazji. Strzał Żurawskiego z rzutu wolnego przeszedł wysoko nad poprzeczką.
Nie potrafił popisać się też Żewłakow przy dośrodkowaniu.
Kibice, którzy mieli nadzieję na szybki futbol mogą czuć się rozczarowani.
Bąk miał świetną okazję do strzelenia gola, ale ją baznadziejnie zmarnował. Baszczyński omal nie dopuścił dwóch napastników przeciwnika pod bramkę Boruca.
Bąk dostał żółtą kartkę a w efekcie jego faulu Gomez ustawił piłkę na osiemnastym metrze i atomowym uderzeniem posłał ją do siatki.
Boruc nie miał najmniejszych szans. Piłka poszła nisko, po ziemi.
To, co wyprawiali potem nasi piłkarze wołało o pomstę do nieba. Jeleń przed polem karnym Kostaryki nie potrafił opanować piłki. Szymkowiak niemal sam na sam z bramkarzem też miał wielkie kłopoty z tym (nazbyt chyba okrągłym) przedmiotem.
W 31. minucie omal nie padła druga bramka dla drużyny Kostaryki. Wciąż trwało oblężenie bramki biało - czerwonych. Co się dzieje, co się dzieje z naszymi piłkarzami?
A jednak!
Gola dla Polski strzelił Bartosz Bosacki. Nareszcie! Udowodnił, że choż powołany w ostatniej chwili, jest najjaśniejszym punktem naszego zespołu.
Po tej bramce sytuacja zmieniła się diametralnie. Polacy, choć widać, że z powodu upału ledwie łapali dech, raz po raz rzucali się do ataku. Żewłakow, Żurawski, Jeleń przenieśli się pod bramkę Kostaryki.
Tymczasem w meczu Niemcy - Ekwador wynik 0:0. Dwie brakmi strzelił Miroslav Klose, trzecią - Podolski.
Druga połowa meczu wystudziła nieco emocje sprzed przerwy, choć zdarzały się dobre uderzena.
W 65. minucie Krzynówek strzelił pięknie na bramkę. Kilka chwil później wykonywał rzut rożny. Dośrodkowanie i GOOL! Kto strzelił? No pewnie, że Bartosz Bosacki. Głową, z pięknego wyskoku.
Kibice na trybunach długo skandowali jego nazwisko.
W 81. minucie Boruc wyjął piłkę z siatki. Strachliwie wyszedł do napastnika Kostaryki, ten podbił piłkę i strzelił głową. Na szczęście sędzia liniowy wcześniej zauważył spalonego.
Trzy minuty później boisko opuścił Ebi Smolarek. Na jego miejsce wszedł Grzegorz Rasiak. Bramki nie strzelił. Mecz skończył się wynikiem 2:1 dla Polski. Dla nas mundial już się skończył.
Teraz nadszedł czas na rozliczenia...


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.