Współautorzy:
Barbara Podgórska
Elżbieta B. - 70-letnia mieszkanka Wirka w Rudzie Śląskiej, niezbyt cieszy się z jutrzejszego święta. Dzisiaj odwiedziła Rudzkie Stowarzyszenie Pomocy Ofiarom Przestępstw. Była też wczoraj i przedwczoraj. I jeszcze kilka razy wcześniej.
Elżbieta B. nie cieszy się, choć doskonale pamięta wzruszenie, jakie ogarniało ją niegdyś, gdy wnuczek deklamował ze szczerym przejęciem: „…a w mym sercu róży kwiat, babciu, babciu, żyj sto lat!”Zobacz także:
Artykuły
(894)
Galerie
(263)
Średnia ocen
(4.12)
Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: www.podgorscy.info
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Rajmund Czok 23.01.2011 09:54
Polska nie jest wyjątkiem, w Niemczech naciąganie na wnuczka jest na porządku dziennym.
Ryszard Jan Zagórski 21.01.2011 23:00
Smutna to opowiastka. :(
Ciekawe ile w Polsce jest takich babć, zrobionych na szaro przez swoich ukochanych wnuczków?
Artur Wojnowski 21.01.2011 10:04
/Panie Arturze, lombard nie zajmuje się skupem wszelkiego towaru./
To prawda. Nie zajmuje się. A czy ja kiedykolwiek powiedziałem, że się zajmuje ?
/Każdy lombard chce odzyskać pieniądze, bo to lepszy interes i mniejszy kłopot niż sprzedawanie komórek, obrączek i telewizorów, że o znalezieniu nabywcy (poza nabywcą na złoto może, bo dobrze stoi) nie wspomnę./
W tej sprawie mam doświadczenia z pierwszej ręki.
I z pełną świadomością stwierdzam: myli się Pan.
Wykonają jeden telefon z informacją, że termin się zbliża lub właśnie mija. I to wszystko.
A i to nawet nie zawsze.
Z upłynnieniem zastawionych rzeczy nie ma najmniejszego problemu.
O tym właśnie decyduje "wycena", czyli procent realnej wartości, który proponuje właściciel jako pożyczkę.
Niewielki procent.
Co więcej, właściciele lombardów mają zwykle stałych odbiorców rzeczy zastawionych.
Tomasz Osuch 21.01.2011 09:49
Panie Arturze, lombard nie zajmuje się skupem wszelkiego towaru. Każdy lombard chce odzyskać pieniądze, bo to lepszy interes i mniejszy kłopot niż sprzedawanie komórek, obrączek i telewizorów, że o znalezieniu nabywcy (poza nabywcą na złoto może, bo dobrze stoi) nie wspomnę. Niemniej jednak, ma pan rację :) Wracając do tematu, powiem raz jeszcze, choć na co dzień jestem bardzo pokojowo nastawioną do wszystkich osobą: w pysk mu dać. Draństwo!
Autor usunął profil 21.01.2011 09:48
Kiedy starałem się o niewielki kredyt na firmę nie mogłem go dostać, ponieważ prowadziłem działalność zbyt krótko.
Pracownica banku zaproponowała mi, abym poszukał w rodzinie emeryta lub rencistę, który otrzyma u nich kredyt bez zbędnych formalności. Kwota do 30-krotności emerytury nie wymagała żadnych zabezpieczeń, wystarczał kwitek ostatniej emerytury i legitymacja z dowodem osobistym. Przeżyłem bez kredytu.
Nie bez winy są też pracownicy banku.
Autor usunął profil 21.01.2011 09:27
Babcia umrze z głodu.
Kto będzie winny nie/?umyślnego spowodowania śmierci? Bank czy wnuczek.?
Co się stanie z długiem?
Bank umorzy? a może wnuczek był żyrantem długu?
Artur Wojnowski 21.01.2011 09:10
/Do lombardu pieniążki przyniósłby w zębach, nie tyle ze strachu przed odsetkami, ale przed złością lombardu tego właściciela./
Chyba lombard został pomylony się z mafią.
Lombard ma zastawioną rzecz i do głowy właścicielowi nie przyjdzie ścigać delikwenta.
O swoje interesy zadbał przy wycenie.
Postawa wnuczka nie wymaga komentarza.
Autor usunął profil 21.01.2011 09:10
To nie "opowiastka" to eufemizm. Sprawa jest prawdziwa i poważna.
Babcia umrze z głodu. Co bank zrobi?
Tomasz Osuch 21.01.2011 08:52
Smutne, ale jakże "polsko-prawdziwe" i - niestety - chyba coraz bardziej popularne zjawisko. Poszedł chłopak na łatwiznę. Do lombardu pieniążki przyniósłby w zębach, nie tyle ze strachu przed odsetkami, ale przed złością lombardu tego właściciela. Babcia silnej pięści nie ma, więc może poczekać... Myślę, że jak go złapią - a mam gorącą nadzieję, że stanie się to szybko - karą dla niego najlepszą byłoby postawienie go w miejscu bardzo publicznym (ew. spacerniak w więzieniu) z zawieszoną na szyi tabliczką: "Okradłem własną babcię". Ciekawe ile minęłoby czasu, zanim pierwszy raz dostałby w pysk. Bo, że mu się należy, nie podlega żadnej wątpliwości.
Google uczciło urodziny twórcy syntezatora. Zagraj na Moogu
(odsłon: +3052)