Pozycja materiału w rankingach:
Jesteśmy okropnym narodem. Zawistnym, podejrzliwym i chamskim. Nasza chrześcijańska moralność podszyta jest hipokryzją i pazernością. Łączy nas jedynie kaleczona polska mowa. C.K.Norwid miał rację - Polak to "mały człowiek".
W swoim interesie politycznym czy prywatnym potrafimy zohydzić wszystko. Wydawałoby się, że stworzona przez Jurka Owsiaka Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która "gra" nam od 20 lat i rozprzestrzenia się już na 50 krajów świata, jest naszym niezbywalnym dobrem. Jest światowym fenomenem, który przez 19 lat dzięki ofiarności społeczeństwa wzbogacił i wyposażył polską służbę zdrowia w najnowocześniejszy sprzęt za kwotę 450 mln.zł. To wspaniała inicjatywa, która ratuje nam życie każdego "szpitalnego" dnia. Ten masowy, entuzjastyczny i młody "Ruch Owsiaka" to największa wartość, której trzeba bronić, bardziej niż niepodległości. Zobacz także:
Artykuły
(66)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.90)
Miejscowość: Gdynia | Kraj: Polska
O mnie: socjolog, reżyser, scenograf, dramaturg, poeta, tłumacz-adaptator, wykładowca uniwersytecki, publicysta, bloger...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Józef Jasielski 18.01.2012 08:33
Tu się zgadzam. Ale bez artystów nie byłoby tak głośno i kolorowo. Czy charytatywnie to zupełnie za darmo ? Pozdrawiam panią "Krystynę Prezes".
Krystyna Prezes 11.01.2012 23:59
Aż wrze! Kij w mrowisko! Tak jest, Panowie i Panie, wiele w Waszych komentarzach racji, jednak - jak zwykle - cząstkowych. Cieszy jednak fakt, że nie została tu - poza jednym głosem - zakwestionowana idea niesienia pomocy. Jak widzę, wielu jednak niepokoi sama oprawa jej realizacji. Mnie również! Oto bowiem okazuje się, że Ci, którzy powinni ją tworzyć w tym dniu za darmo, robią (niejako na marginesie) duże pieniądze. Zespoły winny brać od włodarzy miasta wyłącznie za dojazd, ewentualnie za coś tam jeszcze, a tymczasem zgarniają niemałą kasę i wątpię, czy dzielą się nią z Orkiestrą dyrygowaną przez Jurka Owsiaka! Dobrze pamiętam, jak nasz wspaniały Dyrygent przez wiele lat mocno akcentował, by grać za darmo, a jak wyszło? No właśnie tak, że obok akcji charytatywnej wyrosła druga - komercyjna i ...do Orkiestry wkradł się fałsz! Autorze, pozdrawiam Cię arcyserdecznie!
Witold Kossakowski 11.01.2012 21:04
Miałem rację z powiedzonkiem Prezydenta Wałęsy:-) Na potrzeby PW można je zmodyfikować: 'zdrowie wasze, w żyły nasze' albo rozbudować działania propagatorskie Fundacji na rzecz zdrowia hasłami rodem z minionej epoki, typu: 'łykaj, buzuj, grzej, ładuj, hajcuj i ćpaj a promuj swój kraj' :-(
e 11.01.2012 18:48
PiS i kościół robią ogromny błąd odcinając się od tej masowej światowej Orkiestry. To miliony młodych ludzi tworzy ten klimat [ potencjalni wyborcy] , wspólnotę . Kodują ,że są środowiska przeciwne wręcz wrogie. 7 -ma przegrana PiS PEWNA !
Aleksandra Puciłowska 11.01.2012 17:26
Za Korwin- Potrkowską nie przepadam, za jej parafrazami także.
A narkotyki są wszędzie- w szkole, na dyskotece, na Open Airze, w bohemie artystycznej, na ulicy. Także na Woodstocku. Ale tylko jemu się za to w ten sposób obrywa. Co nie daje prawa dyskredytowania go. Organizatorzy Przystanku są przeciw. A, że jest to impreza otwarta, to upilnowac siż tego nie da. Zresztą- byłam na Przystanku już 8 razy- ani razu narkotyków tam na własne oczy nie widziałam. Ale musiałabym być niespełna rozumu, by podejrzewać, że wśród setek tysięcy osób ich nie ma. Są, jak w każdej innej zbiorowości społecznej. Nie bardzo tylko rozumiem, dlaczego wytyka się je Woodstockowi, skoro on, jako przedsięwzięcie im wyraźnie mówi STOP.
Łukasz Brzezicki 11.01.2012 13:31
@Aleksandra Puciłowska
>Że są narkotyki? W szkole też są- nikt za to szkół nie zamyka.
Sparafrazuję guru dziennikarstwa celebryckiego, Karolinę Korwin Piotrowską: "Argument z d*py".
Pozdrawiam.
Aleksandra Puciłowska 11.01.2012 13:13
A mnie interesuje, ile osób krytykujących Przystanek Woodstock, kiedykolwiek na nim było? Ja zabierałam tam wielokrotnie już przyjaciół z różnych zakątków Europy i wszyscy byli absolutnie zachwyceni. Czym? Atmosferą, która jest tam absolutnie magiczna. Tyle bezinteresownej pomocy, zainteresowania i ciekawych dyskusji, ilu doświadczyłam na Woodstocku, życzę tym wszystkim, którzy nigdy na niego nie pojechawszy, go krytykują. Że jest alkohol? Na każdym festiwalu Open Air jest- nikt za to nie wiesza psów na Open Air chociażby. A na Woodstocku jest tylko piwo- w dodatku rozrzedzone wodą. W regulaminie organizatorzy wyraźnie proszą o niespożywanie innego alkoholu. A jeśli ktoś już to robi, to uwierzcie- nie na widoku. Że są narkotyki? W szkole też są- nikt za to szkół nie zamyka. A Woodstock, podobnie, jak szkoły, narkotykom mówi wyraźnie "nie". Wystarczy spojrzeć na główną scenę, na której corocznie widnieje ogromny napis "Stop drugs".
A sami uczestnicy? Niech o ich niesamowicie fajnej postawie świadczy fakt z ostatniego Przystanku, gdzie była ich rekordowa ilość. Te setki tysiąców ludzi, odsunęło się od sceny (!) w trakcie koncertu jednego z zespołów (!!), ponieważ Jurek poprosił ich o to ze sceny- The Prodigy chciało mieć te swoje barierki.
Konia z rzędem dla tego, kto mi znajdzie inną grupę roztańczonych, młodych ludzi po piwku (a może i trawce), którzy zbici w wielotysięczną masę odsuwają się od sceny, bo ktoś ich o to zwyczajnie prosi...
Tadeusz Śledziewski 11.01.2012 13:00
Na wstępie pochwalę się swoim uczynkiem. Wsparłem swoim minusem tego uczciwego i prawego CZŁOWIEKA (napisałem dużymi literami, żeby wiedział jakiego jest - wielkiego pokroju - człowiekiem), który mi postawił, pierwszego minusa. Oby więcej Polek rodziło takich wspaniałych, uczciwych i sprawiedliwych ludzi.
Odnośnie braku kolejnych komentarzy, pragnę wyrazić swoje ubolewanie, z powodu wdepnięcia i zakłócenia panującej, pod artykułem atmosfery. Widzicie, poza ubolewaniem z powodu zakłócenia atmosfery, mam jeszcze inny powód wprowadzający mnie w stan ubolewania. Tym powodem, tą przyczyną jest łatwość wprowadzania, przez autora społeczności dziennikarskiej, w stan przez niego zamierzony. Wygląda to tak, że większość zachowuje się tak, jak on w artykule zasugerował, tak jak on odbiorcę, swoimi wirusami zainfekował. Radził bym, aby zawsze zwracać uwagę na zasadę, że nie ma skutku bez przyczyny. Jeśli jakaś grupa społeczna reaguje w taki, a nie inny sposób, na zjawiska wokół nas się dziejące, to musi być, jakaś tego przyczyna. Nie zawsze jest to tylko zła wola naszych adwersarzy, czy też naszych przeciwników politycznych.
Tadeusz Śledziewski 11.01.2012 08:51
Nie mam nic przeciwko organizacjom charytatywnych zbiórek. Orkiestra Wielkiej, Świątecznej Pomocy, jest jako sam akt pobudzający do pomocy, do ofiarności, do pochylenia się nad bliźnim i - nie będę tego jej zaprzeczał - do wspólnej zabawy, ze wszech miar "instytucją" pożyteczną. Ale według mnie, to użyję tu znanego zwrotu, że nie ma w świecie czegoś tak dobrego, czego by ludziska zepsuć nie mogli. No i Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy ludziska psują, na wszystkie sposoby.Weźmy, chociażby, na pierwszy plan Przystanek Woodstock. Czy tym "niewinnym" zabawom nie można byłoby zapobiec? Czy hasła "Róbta co chceta" - nie można byłoby zastąpić innym, mającym inny wydźwięk moralny, etyczny. Czy owo hasło przyczynia się do poprawy postaw moralnych młodzieży? Weźmy kolejne oddziaływanie WOŚP na odczucia - głównie - ludzi starszych związane z "ostatecznym beneficjentem" pożytków pozyskanych z darów WOŚP. Są nimi Szpitale - cel, a jakże szczytny. Tyle tylko, że te szpitale powoli przechodzą w ręce prywatne. No i co wy na to? Ludzie starsi, którzy pracowali całe swoje - produkcyjne - życie w PRL-u i odbudowali Polskę z ruin, w przeważającej ilości, ofiarnie - co dzisiaj z tej swojej ofiarności i pracy mają. A no mają nędzną emeryturę i do tego wyrzuca się im, że stanowią za duże obciążenie dla budżetu. Dlatego to oni - ludzie starsi - po przeżyciu jednego przykrego doświadczenia, czyli przejęcia przez cwany "odłam" społeczeństwa polskiego, owoców ich ciężkiej pracy, krzywo patrzą na datki - ofiarnych - Polaków do puszek WOŚP, bo są - niemal - pewni że te ofiary w końcu trafią do kieszeni, tego cwanego "odłamu" społecznego - czyli do złodziei. To by było - w skrócie - na tyle. Problem jest znacznie większy i w komentarzu nie da się, w całości objąć..
Na cętce źrenicy i w obiektywie: owady i bezkręgowce (2)
(odsłon: +114)