Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28853 miejsce

22. finał WOŚP w Gnieźnie - rozmowa z Waldkiem Pawlakiem

Już w niedzielę, 12 stycznia 2014 odbędzie się 22. finał WOŚP. Udało się porozmawiać z Waldkiem Pawlakiem, wolontariuszem z Gnezna. Waldek działa w wielu kierunkach, m.in. pisze wiersze...

Kolejny Waldemar Pawlak. Czy nie jesteś mylony czasem z politykiem o tym samym nazwisku?

- To jest bardzo ciekawe pytanie. Tak na dobrą sprawę, zabawne sytuacje zaczęły się kiedy byłem jeszcze w liceum. Należałem do klasy o profilu społecznym, gdzie polityka i społeczeństwo królowały w systemie nauczania. Nie trudno więc było napotkać na śmieszne reakcje i niedowierzania, szczególnie podczas sprawdzania listy obecności uczniów. Do tej pory kiedy odwiedzam jakiś urząd alb instytucje poza Gnieznem, spotykam się z początkową konsternacją. Zdążyłem się jednak już do tego przyzwyczaić, kwestia wprawienia...

Waldku, jak długo wspierasz WOŚP? Czy jesteś z finałem od jego startu, czyli od prawie już 22 lat?

-Odkąd pamiętam, mentalnie wspieram WOŚP. Zawsze udawało mi się coś wrzucić do puszki podczas Finałów Orkiestry. Tak na dobrą sprawę, aktywnie włączyłem się jako wolontariusz cztery lata temu, natomiast jako ,,sztabowiec'' działam od poprzedniego Finału.
22. Finał WOŚP już w niedzielę, 12 stycznia / Fot. Fot. Zdjęcie archiwalne

Jaki wkład w finał masz w tym roku?

-Wydaje mi się, że tak naprawdę nie chodzi tutaj o funkcje czy stanowiska, lecz liczy się idea. Jeśli już zadałaś to pytanie, to mogę zdradzić, że w tym roku jestem rzecznikiem prasowym gnieźnieńskiego Sztabu i jego wiceszefem. Każdy w Sztabie jest jednak ważny, każda pomoc jest bezcenna. Reklama, PR, zapewnienia wyżywienie dla wolontariuszy, kwestie organizacyjne to między innymi moje zadania podczas 22. Finału.

Czy pamiętasz, kto jako pierwszy namówił Cię do wzięcia udziału w WOŚP?

-To trudne pytanie! Chyba nie było takiej osoby. Pamiętam, że rok temu poszukiwano w Gnieźnie osób, które zechcą zająć się organizacją Orkiestry w naszym mieście. Postanowiłem się zgłosić i się udało. Po drodze napotkałem na kolegę Rafała Popka, który jest obecnie Szefem Sztabu. W ten sposób nawiązała się współpraca, nie tylko na gruncie WOŚP-owym. Z czasem nawiązałem kontakt z innymi zapaleńcami i nasz kontakt trwa do tej pory. Muszę jednak nadmienić, iż ten Finał wsparły także nowe osoby, wcześniej nie związane bezpośrednio z WOŚP. Bardzo dziękuje im z tego miejsca za pomoc!

Jakie są Twoje pierwsze wspomnienia związane z finałem?
Waldek Pawlak i inni wolontariusze - przygotowania 22. finału WOŚP w Gnieźnie / Fot. Fot. Z archiwum Waldka Pawlaka

-Pierwsze wspomnienie jakie odtwarza się w mojej głowie na myśl WOŚP?...Przypominają mi się nasze sztabowe zebrania, które odbywały się z różną częstotliwością. Ich przebieg zawsze był i jest ciekawy, czasem z uśmiechem, czasem z tak zwaną ,,burzą mózgów''. Wszystko po to, żeby nadchodzący Finał wypadł jak najlepiej. Nie robimy przecież tego dla siebie, lecz od siebie. Adresatami tych działań są bezpośrednio dzieci oraz seniorzy, zgodnie z ideą Orkiestry. Najważniejsze jest jednak to, że te nasze spotkania zawsze kończyły się i kończą pozytywnie, z nadzieją na lepsze jutro i z mega powerem do kolejnych działań!

Jesteś wolontariuszem, tak, jak wszyscy inni. Czym jest dla Ciebie wolontariat?

-To, co teraz powiem jest pewnie oklepane i wszyscy to mówią, ale naprawdę tak to jest i tak to działa w świadomości. Otóż będąc współtwórca tak szlachetnej akcji czy jakiegoś wydarzenia, nie myśli się o swojej karierze, planach na potem itp. A co zaskakuje najbardziej, bardzo często nawet sprawy prywatne są spychane na rzecz WOŚP. Finałowy dzień to taka kulminacja tego, co się przygotowywało przez ostatnie miesiące. Zawsze są to trochę nerwy, czy wszystko pójdzie zgodnie z planem, czy Ci, którzy nie są zadowoleni z programu i przygotowanych atrakcji odczują satysfakcję z naszej porażki oraz czy uda się uszczęśliwić osoby potrzebujące. Naturalnie osób pozytywnie zakręconych jest o wiele więcej niż tych, którzy nie chcą bądź nie potrafią się włączyć i z góry utrudniają nam działanie. Jest to znak, iż w polskim społeczeństwie jest jednak coś dobrego, co można pochwalić a nie tylko dołować negatywnymi sytuacjami.

Czy uważasz, że w dzisiejszych czasach jest dobra forma pomocy, która łączy ludzi?

-Każda forma pomocy, która jednoczy ludzi w pewnym dobrym celu zasługuje na aprobatę. Bardzo często słyszę: ,,Dlaczego to jest tak nagłaśniane, dlaczego się wszyscy pokazują w mediach i przy okazji się promują''. Zawsze sobie wtedy myślę, jak bardzo trzeba być zawistnym i nieszczęśliwym człowiekiem w życiu, żeby coś takiego pomyśleć i do tego jeszcze napisać w komentarzu, oczywiście tylko anonimowo – nikt przecież się nie przedstawi z imienia i nazwiska. Można nie popierać inicjatywy WOŚP, ale można też zwyczajnie nie przeszkadzać w jej istnieniu. Ja osobiście także nie jestem zwolennikiem paru pomysłów czy przedsięwzięć, ale nikomu nie odbieram prawa w ich uczestniczeniu. ,,Żyj i pozwól żyć innym'' – to moja życiowa dewiza.

Porozmawiajmy o programie „WOŚP“, jaki jest przygotowany do Gniezna. Jakie atrakcje szykuje miasto?

-Bardzo się cieszę, że o to pytasz! W tym roku Finał jest bardzo zróżnicowany. C.K. eSTeDe to działania muzyczne i koncerty – także urozmaicone, od rocka po disco, dance, folk, piosenkę turystyczną, blues, na rapie i hip-hopie kończąc. Z kolei MOK przygotowuje WOŚP na filmowo. Poza ośrodkami kultury, także szereg innych działań między innymi sportowych, rekreacyjnych. Będzie także możliwość skorzystania z profesjonalnego masażu, czy zobaczenia ekscytującego pokazu ratownictwa drogowego. Wiem, że przeprowadzasz wywiady ze znanymi osobami, dlatego z pewnością zainteresuję Ciebie fakt, że chyba jako jedyny Sztab posiadamy autografy od zagranicznych artystek – Angeliny Jolie i Natalii Oreiro. Bardzo się z tego cieszymy. Tak samo, jak cieszymy się ze wsparcia także naszych rodzimych gwiazd. Mamy około 15 znanych nazwisk na chwilę obecną, które to przekazały na licytację swoje fanty. Nie chcę zacząć wszystkich wymieniać, bo jeszcze o kimś zapomnę, a tego bym nie chciał. 12 stycznia 2014 będzie się zatem bardzo wiele działo. Zachęcam do odwiedzenia strony wospgniezno.pl, gdzie informujemy na bieżąco o przebiegu Finału w Gnieźnie.

Z tego, co wiem, wystąpi m.in Bartek Abramski. To młody artysta. Jak oceniasz Jego szanse na zrobienie kariery?

-Tak! Jestem bardzo zadowolony, że Bartek się zgodził u nas zagrać. Jest on przede wszystkim artystą wykształconym muzycznie. Ukończył Szkołę muzyczną II stopnia, aktualnie dokształca się na Uniwerystecie Warmińsko - Mazurskim. Uważam, że każdy gatunek muzyczny posiada swoje perełki i niewypały. Nie wszyscy wykonawcy muzyki pop czy rock są świetni, nie wszyscy muzycy wykonujący nawet muzykę klasyczną, dobrze się na niej znają. Tak samo jest w przypadku muzyki dance. Bartek jest profesjonalistą, więc należy do tej jasnej strony disco. Nawiązaliśmy bardzo fajny kontakt i tylko czekam, aż się w niedzielę spotkamy. Oj się będzie działo! (śmiech). Przy okazji – pozdrawiam Bartka!

Jakich artystów jeszcze będziecie gościć w Gnieźnie?

-Podczas jednej z rozmów, Bartek Abramski zaproponował występ jeszcze jednego zespołu, który wykonuje muzykę retro disco dance. Jest to zespół O-kej, pochodzący z Pasymia. Razem w Sztabie uznaliśmy, że bardzo fajnie, iż razem się pojawią i zagrają. Poza tym wielkie podziękowania ślę dla C.K. eSTeDe w Gnieźnie. Pracownicy tego Ośrodka postarali się i zaproponowali nasze lokalne zespoły i wykonawców. Steam EnginE z mocnym rockiem, Prima Wera z dobrym bluesem, Zagrali i Poszli jako połączenie folku i piosenki turystycznej czy Aula Banda z rapem i hip-hopem, to nasze wspólne już, muzyczne propozycje na 22.Finał Wszystkich bardzo ciepło zapraszam. Póki co pogoda nam dopisuje pomimo stycznia, więc myślę, że wszyscy spotkamy się w Gnieźnie.

Przed kilkoma tygodniami pojawiłeś się w programie „Na językach“ u Agnieszki Szulim. W jakim kontekście?

-Widziałaś jak ja tam wypadłem?! (śmiech) A tak na serio. Pamiętam ten dzień, to była środa. Odbieram telefon, Pani w słuchawce mówi, że jest z TVN. Myślę sobie, ale o co chodzi?! Jak usłyszałem propozycję występu w programie ,,Na językach'' bez wahania się zgodziłem. Nie żałuję tej ciekawej przygody, bardzo dobrze wspominam rewelacyjną ekipę programu. Kontekst nagrania był taki, o jaki pytałaś mnie w pierwszym pytaniu, związanym z posiadaniem znanego imienia i nazwiska. Szukali Waldemara Pawlaka, ale nie tego, o którym wszyscy myślą...

Piszesz też wiersze, planujesz wydanie tomiku. Kiedy?

-Wiersze...długi temat. Tak naprawdę ukończyłem pisanie wszystkich wierszy już 1,5 roku temu. Była to ich pierwsza wersja. Potem zmieniały mi się koncepcje, pomysły. W kolejnych etapach pojawiały się następne, kolejne wiersze. Kiedy już chciałem umieścić je w internetowej sieci, pojawił się ponownie WOŚP, więc temat wierszy ponownie się czasowo przesunął. Nie chcę łączyć promocji wydania wierszy z działalnością społeczną jaką jest Orkiestra, nie tędy droga. Wiesz co, marzę o wydaniu tomiku, ale jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o...Teraz w Polsce płyty się nie sprzedają, książek ludzie nie kupują, tomiki wierszy spotyka ten sam los. Z pewnością kiedyś w przyszłości udostępnię je np. na blogu albo inną, internetową drogą. Jeśli szczęście dopisze, może będzie możliwość wydania wierszy w postaci papierowej. W chwili obecnej jednak na wiersze trzeba będzie jednak trochę poczekać.

Jak tak to wszystko pogodzić?

-To chyba kwestia dobrej organizacji czasu i określenia tego, co dla nas w życiu aktualnie jest najważniejsze na danym jego etapie. Być może przyjdzie taki czas, gdy stwierdzę, żeby skupić się na jednym albo na czymś zupełnie innym. Nie chcę jeszcze mówić o planach na potem, zobaczymy co przyniesie życie. Jestem jednak otwarty na nowe propozycje!

(Rozmawiała Mariola Morcinková)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.