Pozycja materiału w rankingach:
W Polsce do dziś krąży anegdota o przedwojennym rotmistrzu kawalerii, który całując dłoń wybranej damy zwykł szeptać: a wieczorem zapraszam panią do łóżka. Pytany o reakcje, z rozbrajającym uśmiechem mawiał, że wprawdzie czasem zdarza mu się dostać po pysku, ale per saldo wychodzi na swoje.
Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.93)
Wiek: 62 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Aktor teatralny i filmowy, jedna z najbardziej wyrazistych osobowości aktorskich polskiej sceny. Związany z kręgiem twórców Piwnicy pod Baranami.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krystyna Wierzbicka 24.11.2007 15:30
Czy to tak trudno wprowadzić w życie???
Uważam, że przede wszystkim prezydent i premier powinni mieć bezwzględny ZAKAZ całowania po rękach kobiet w kraju i za granicą na oficjalnych spotkaniach kiedy reprezentują Polskę i Polaków. Za ich przykładem powinni pójść wszyscy pozostali politycy i urzędnicy państwowi w naszym kraju. Nie wystarczy normalny uścisk dłoni , a jeśli już to skinienie głowy? Wręcz nie wypada robić - "całuje rączki " przy wręczaniu nominacji , odznaczeń, dyplomów, czy nagród . To przecież żenujące.
Autor usunął profil 04.05.2007 20:05
trafne, ironiczne spostrzeżenie
+! :)
Zdzisław Kwasek 12.04.2007 19:50
Gdzież ci mężczyźni Och! Powiedziałaby niejedna dama nie pocałowana w dłoń.
Andrzej Nowak 06.04.2007 21:06
Rzeczywiście, zaczynam się zastanawiać czy wpojona mi w dziedziństwie kindresztuba to dzisiaj jakiś schyłkowy ostaniec. Uczyli mnie szacunku dla kobiet zwłaszcza starszych, gdzie właśnie ucałowanie dłoni było wyrazem szacunku. Upominali bym ustępował kobiecie miejsca w tramwaju. Uczono jeszcze wielu innych zasad, których pojawienie się dzisiaj w zabieganym świecie wyscigu szczurów budzi zdziwienie. I jeszcze do tego zagraniczne naleciałości - w kontaktach biznesowwych całowanie w rękę jest wręcz niewskazane .
A, że premier w istocie całuje jak z automatu , no cóż taka już jego uroda. :) +
Jolanta Paczkowska 06.04.2007 17:12
Gdy galanteria, galanterią nie jest... Warto o tym pisać. Dziękuję. :-)
Jadwiga Kowalczyk 06.04.2007 15:06
Panie Janie! Ogromnie miło powitać Pana w gronie ludzi którzy mogą jeszcze pisać co lubią i piszą, co chcą!
Podejrzewam, że przystąpienie pana do społeczności niniejszej gazety zostało wręcz sprowokowane tymi jakże, powiedziałabym, składanymi mimowolnie, odniechceniowo i w drodze do kurulnego krzesła cmokpremiami lub premiocmokami.
Oliwia Piotrowska 06.04.2007 15:00
:) uśmiałam się :) witam serdecznie Jednego z Największych i kłaniam się do samej ziemi ...
Paulina Plizga 06.04.2007 12:52
O,widze, ze nie tylko ja zauważyłam przedziwne zwyczaje naszego premiera całującego...było to około 13 grudnia 2006, w TV relacjonowano uroczystość dekoracji zasłużonych dla Solidarności we Wrocławiu. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu premier całował rączkę... dwukrotnie! Każda pani została najpierw pocałowana w dłoń,następnie udekorowana po czym powtórnie pocałowana w dłoń...
Krzysztof Baraniak 06.04.2007 12:17
bardzo przyjemny tekst, chwilami świetna ironia i fajne zestawienia językowe. Witamy na W24
(+)
Na cętce źrenicy i w obiektywie: owady i bezkręgowce (2)
(odsłon: +114)