Facebook Google+ Twitter

23 lutego dniem walki z depresją. Daj sobie pomóc!

Na depresję cierpi co dziesiąty człowiek na świecie, a liczba chorych co roku niebezpiecznie się podnosi. Główne objawy to dominujące uczucie smutku, przygnębienia, zniechęcenia. Jak sobie pomóc? Kiedy kończy się smutek, a zaczyna depresja?

Depresja dotyka coraz więcej osób. / Fot. caitlinator, CC 2.0Depresja jest zaburzeniem życia emocjonalnego, którego podstawowe objawy to: obniżenie nastroju, utrata zainteresowań, zmniejszenie energii, zaburzenia koncentracji uwagi i zdolności myślenia, utrata poczucia własnej wartości, poczucie winy, zahamowanie lub niepokój, myśli i próby samobójcze, zaburzenia snu, zmiany łaknienia i masy ciała. Chorzy skarżą się też na szereg dolegliwości somatycznych - bóle i zawroty głowy, kołatanie serca, duszności. Żeby zdiagnozować depresję czas trwania objawów musi wynosić minimum 2 tygodnie. Jeśli zaś stan przygnębienia i zniechęcenia trwa ponad dwa lata, lekarz najprawdopodobniej zdiagnozuje dystymię.

Na świecie jest około 120 milionów osób cierpiących na zaburzenia depresyjne (10 proc. populacji), z czego około 1,5 miliona to Polacy. Ryzyko zachorowania wśród kobiet szacuje się na 20-25 proc., a wśród mężczyzn 7-12 proc. Należy wspomnieć, że to kobiety częściej podejmują próby samobójcze, jednak bardziej "skuteczni" są mężczyźni. Ogólnie w ciągu roku około pół miliona osób odbiera sobie życie. Z badań wynika, że 9/10 samobójców informuje otoczenie o swoich zamiarach, bardziej lub mniej bezpośrednio (na przykład zostawiają listy, powtarzają: "co by było, gdyby mnie nie było" i tym podobne). Najczęściej chorują osoby w wieku 15 - 30 lat, ale depresja może wystąpić u każdego, w każdym wieku. Depresja jest zaburzeniem o charakterze nawracającym. Oznacza to, że u 75 proc. osób, które mają już za sobą epizod depresyjny, ponownie mogą wystąpić objawy depresji. W takim przypadku należy natychmiast zgłosić się do lekarza psychiatry i nie dopuścić do rozwinięcia się choroby.

Wśród przyczyn depresji należy wymienić: predyspozycje genetyczne, stresujące wydarzenia życiowe (urazy psychiczne, kłopoty rodzinne czy w pracy, żałoba, brak środków do życia), uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego i działanie czynników chemicznych - na przykład niektórych leków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

To jak lepie być chorym , czy iść do specjalisty .A zgadzam się psychiatrzy są różni .Sam mam dwie , super dziewczyny psychiatra i psycholog . Z którymi rozmawiam na każdy temat :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
placebo
  • placebo
  • 21.02.2012 10:55

a lekarze też chorują ?
lekarzu, lecz się sam ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł oceniłem na 5 bo wiem co to jest depresja, gdyby nie wizyta u specjalisty to skończyłbym w wariatkowie albo na sznurku. Teraz jest OK, ale ślady zostają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro, psychiatra przyjmuje bez skierowania i nie trzeba się chwalić każdemu do jakiego lekarza się chodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak. tylko, że jak pracodawca wie, to masz przechlapane....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzie , na Boga psycholog i psychiatra nie gryzie ,nie wstydzie się chodzić .To nie jest żadne upokorzenie .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.