Facebook Google+ Twitter

23. WMFF - czy film musi być smutny? Dzień piąty

Współautorzy: Kuba Kubajewski

W ostatnich latach, w kinematografii można zauważyć pewien trend kręcenia filmów traktujących o ludzkich tragediach, nieszczęściach, wojnach. Dominowało kino refleksyjne. Nie można zapomnieć, że celem dziesiątej muzy jest także rozrywka.

Wayne Price - reżyser filmu "Selekcjoner" / Fot. Adam KuryłoTo, że można zrobić dobry i śmieszny film udowodnili twórcy filmów „Selekcjoner” (The Doorman) i „Przydatne umiejętności” (Skills like this) pokazywanych na 23. Warszawskim Międzynarodowym Festiwalu Filmowym.
„Selekcjoner” (reż. Wayne Price) to barwna, pełna humoru opowieść o leaderze, Bogu i wyroczni nowojorskiej klubowej „bramki”. Poznajemy bliżej ekscentrycznego selekcjonera Trevora, człowieka, który decyduje czy jesteś trendy czy musisz poszukać innego miejsca na zabawę.
reżyser Monty Montana / Fot. Kuba KubajewskiWidzowie tegorocznego WMFF mieli także sposobność obejrzeć film „Przydatne umiejętności” (reż. Monty Miranda). Reżyser przedstawił w filmie historię trzech dobrych kumpli – pracownika korporacji, nieudolnego dramatopisarza i przygłupiego, patetycznego, bezrobotnego geja. Ich życie zmienia się, gdy ów twórca sztuk teatralnych rabuje bank.
Oba filmy przyciągnęły do sal kinowych rzesze widzów, którzy po projekcji zalali twórców rzeką pytań. Najmocniejszą stroną obu filmów były dialogi, które wywoływały salwy śmiechu na widowni. Gorąco polecam jako lekarstwo na jesienną depresję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.