Facebook Google+ Twitter

24. kolejka Serie A: 270. Derby Mediolanu dla Interu

Nie zabrakło emocji w niedzielny wieczór na stadionie im. Giuseppe Meazza w Mediolanie. Kombinacyjne akcje z obu stron, walka do ostatniej minuty a także ogromny błąd arbitra, który wypaczył końcowy wynik.

 / Fot. flickr.comPierwszą groźną sytuację stworzyli formalni gospodarze. W 18. minucie w stuprocentowej sytuacji znalazł się Dejan Stanković, który stanął oko w oko z bramkarzem Milanu, ale Massimo Ambrosini w ostatniej chwili skutecznym wślizgiem uratował swój zespół.

W 22. minucie dobrze zacentrował z lewej strony Ronaldinho jednak czujność zachował bramkarz Interu - Julio Cesar. W 28. minucie meczu swojej okazji nie wykorzystał Seedorf strzelając wysoko nad bramką. Mineły zaledwie 2 minuty gdy bramkową akcję przeprowadził zespół Interu. Z prawej strony Maicon dośrodkował wprost na głowę Adriano, który uderzył piłkę głową pomagając sobie ręką. Wbrew protestom graczy Milanu i ,,czerwono czarnej’’ części widowni gol został zaliczony.

Gdy mijała 34. minuta Clarence Seedorf mógł ponownie trafić do siatki ''nerazzurrich'', tym razem po asyście Ronaldinho. Brazylijczyk zagrał górą wzdłuż pola karnego do Holendra, który zwodem minął dwóch rywali, ale strzał w ostatniej chwili zablokowali obrońcy.

W 40. minucie ostrzeżenie defensorom Milanu mocnym strzałem zza pola karnego wysłał Brazylijczyk Adriano. Tym razem jeszcze Abbiati zdołał uchronić swój zespół przed kolejną bramką.

Tuż przed przerwą zrobiło się jednak 2:0. Zlatan Ibrahimović w pobliżu bramki uprzedził Kakhę Kaładze zgrywając głową wprost pod nogi Dejana Stankovicia, a ten nie dał żadnych szans bezradnemu golkiperowi zespołu Carlo Ancelottiego.

Od pierwszych minut drugiej części meczu swoje tempo starali się narzucić ''goście'', bardzo aktywny w ich szeregach był zwłaszcza Ronaldinho. W 53. minucie, po raz pierwszy po zmianie stron, podniosła się wrzawa na San Siro po tym jak w polu karnym padł Ambrosini domagając się odgwizdania jedenastki, ale Roberto Rosetti pozwolił grać dalej.

Milan starał się atakować, ale niewiele z tego wychodziło. Na domiar złego dla nich od ok. 60. minuty znów nastał okres dobrej gry Interu kiedy to popłoch w szeregach rywali siali Zlatan Ibrahimović wraz z Adriano. Najpierw groźnie uderzał z narożnika pola karnego wspomniany Adriano, chwilę potem rozegrał piłkę z Ibrahimoviciem a Szwed z ostrego konta strzelił wprost w bramkarza Milanu.

Odpowiedź ''rossonerich'' była bardzo skuteczna. W 71. minucie gry Ronaldinio fantastycznie dostrzegł Jankulovskiego ten szybko odegrał do Pato i padła bramka kontaktowa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

ech, taka ręka...:|
Szkoda, bo Inter ucieka i jak tak dalej pójdzie to w końcówce sezonu będzie wiało nudą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.