Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

166183 miejsce

2500 ofiar tajlandzkiej "wojny z narkotykami"

Programy podróżnicze, barwne albumy i pocztówki reklamujące Tajlandię jako raj na ziemi, coraz częściej przekonują także Polaków. Zasilamy w ten sposób swoimi pieniędzmi majątek państwa, nie wiedząc zapewne, na co jego rząd je przeznacza.

Kilkanaście lat temu na polskie ekrany trafił przejmujący serial "Bangkok Hilton" o tym, jak tajskie władze obchodzą się z osobami, które miały styczność z narkotykami. Rzeczywistość okazuje się być równie dramatyczna jak filmowa fikcja, bowiem rząd Tajlandii w kwestii środków odurzających kompromisów nie uznaje. Przejawem represyjnej polityki antynarkotykowej państwa jest wywołana w 2003 roku przez ówczesnego premiera, Thaksina Shinawatre, pierwsza "wojna z narkotykami". W ciągu zaledwie trzech miesięcy na ulicach Tajlandii zginęło ponad 2500 osób. Żadna spośród ofiar nie mogla liczyć nie tylko na sprawiedliwy, ale w ogóle na jakikolwiek proces sądowy, co wywołało ostry sprzeciw międzynarodowych organizacji zajmujących się zdrowiem publicznym i prawami człowieka.W tym czasie zaginęło też kilku prawników i obrońców praw człowieka, którzy starali się pomagać prześladowanym.

Ostatni raport UNAIDS (agendy ONZ do spraw AIDS) wzywa rządy państw azjatyckich do porzucenia "wojny z narkotykami" jako absolutnie nieefektywnej oraz do próby rozwiązania problemu narkotykowego poprzez wprowadzanie programów redukcji szkód, wymiany igieł i terapii substytucyjnej. Jednak w Tajlandii głos organizacji pozarządowych się nie liczy. Z Bangkoku znów napływają niepokojące wieści, które sugerują, że czarny scenariusz sprzed 5 lat może się powtórzyć. Tajskie władze szykują bowiem kolejna odsłonę antynarkotykowej polityki. Niezależni eksperci, przyglądając się obecnej sytuacji politycznej kraju, oceniają, że zainicjowana ponownie "wojna z narkotykami" może okazać się bardziej tragiczna w skutkach niż ta przeprowadzona przez rząd Shinawatry. Jest to obraz wyraźnie kontrastujący z rajskim wizerunkiem Tajlandii, jednego z najbardziej atrakcyjnych celów turystów całego świata. Programy podróżnicze, barwne albumy i pocztówki reklamujące Tajlandię jako raj na ziemi, coraz częściej przekonują także Polaków. Zasilamy w ten sposób swoimi pieniędzmi majątek tego państwa, nie wiedząc zapewne, na co jego rząd przeznacza część wpływów z budżetu. Warto wziąć to pod uwagę przy wyborze kolejnego celu urlopowego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.