Facebook Google+ Twitter

25 lat temu powstała "Solidarność Walcząca"

14-17 czerwca w Warszawie (w budynku Sejmu) oraz we Wrocławiu odbędą się uroczystości z okazji 25 rocznicy powstania "Solidarności Walczącej",jedynej organizacji podziemnej, która w czasach PRL-u otwarcie domagała się niepodległości Polski.

Dr Kornel Morawiecki, twórca i lider Solidarności Walczącej / Fot. Z arch. Kornela MorawieckiegoPo wprowadzeniu stanu wojennego wrocławski działacz Solidarności dr fizyki Kornel Morawiecki uniknął aresztowania. Jak się później okazało był najdłużej ukrywającym się przed SB dysydentem. Aresztowany został przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa dopiero po 6 latach, 9 listopada 1987 roku. Po kilku miesiącach spędzonych w podziemiu, Morawiecki utworzył we Wrocławiu, w czerwcu 1982 roku antykomunistyczną organizację "Solidarność Walcząca". Była to jedyna struktura podziemna w czasach PRL-u, która otwarcie domagała się niepodległości Polski, wystąpienia naszego kraju z Układu Warszawskiego, wprowadzenia w Polsce systemu demokratycznego oraz wolnego rynku. Dr Morawiecki uchodził w kręgach esbeckich i partyjnych za największego "ekstremistę antykomunistycznego".

Solidarność Walcząca bardzo szybko stworzyła struktury w innych częściach Polski. Była świetnie zorganizowaną organizacją podziemną, nawiązującą do tradycji Polski podziemnej z okresu okupacji niemieckiej. SW utworzyła np. podziemne radio oraz skonstruowała urządzenia, dzięki którym mogła podsłuchiwać "milicję obywatelską", miała także swój "kontrwywiad" w szeregach MO i SB. Dzięki temu między innymi esbecy nie byli w stanie bardzo długo aresztować Morawieckiego. Solidarność Walcząca drukowała nie tylko tradycyjną "bibułę", ale nawet znaczki pocztowe.

Kornela Morawieckiego poznałem w dość nietypowych okolicznościach, nie w Polsce, ale... w Wiedniu, jeszcze w okresie funkcjonowania PRL-u. Ktoś, kto nie zna jego życiorysu, mógłby się w tym momencie zdziwić. Jakim cudem komuniści dali paszport dysydentowi? Morawiecki został po prostu wyrzucony z PRL-u. Był jedynym działaczem opozycji antykomunistycznej w PRL, którego deportowano z Polski i to - paradoksalnie - prawie w przeddzień upadku systemu komunistycznego w Polsce. W maju 1988 został wywieziony do Wiednia.

Znaczki wydawane w podziemiu przez SW - z podobizną K.Morawieckiego / Fot. Marek CiesielczykPo kilku miesiącach pobytu na Zachodzie Morawiecki wrócił nielegalnie do Polski przez "zieloną granicę" w sierpniu 1988 roku. Solidarność Walcząca odzyskała lidera. Gdy PRL padała, Morawiecki był zdecydowanym przeciwnikiem dogadywania się z komunistami. Biorąc udział w pierwszych wyborach prezydenckich RP, wywrócił demonstracyjnie w telewizji okrągły stół. W wywiadzie, który kiedyś przeprowadziłem z Morawieckim, stwierdził m.in.: ".... polska inteligencja, a także rządy i eksperci zachodni nie wierzyli, nie mogli sobie wyobrazić tego, że komunizm sam chce się rozpaść, że on jest nie do utrzymania. Wszyscy myśleli, że to jest taka bestia, z którą trzeba się będzie układać jeszcze przez dziesięciolecia i odpowiednio do tego prowadzili rozgrywkę, żeby tej bestii możliwie najwięcej z pyska wyrwać. O tym, żeby ją pokonać, nikt specjalnie nie myślał oprócz takich szaleńców jak ja czy Ty. (...) Istotnym punktem wydaje się być, kto kim naprawdę jest.... Czy rządzi taka prawica, jak np. Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, czy taka lewica jak Unia Pracy, to nie ma wielkiego znaczenia w Polsce. Prawdziwą linią podziału jest... przynależność do nomenklatury, uczestnictwo w 'okrągłym stole'...." (w: M. Ciesielczyk, “Republika kartoflana”, Chicago 1997)

Gdy odwiedzałem Morawieckiego we Wrocławiu, miałem okazję przekonać się, jak III RP potraktowała ludzi, dzięki którym Polacy odzyskali wolność. Po jednym ze spotkań z legendą polskiego podziemia solidarnościowego w Tarnowie, jedna z lokalnych gazet naigrawała się z Morawieckiego, że przyjechał starą "Skodą". Gdy jednemu z późniejszych liderów "Ruchu Stu" zwrócono uwagę na niespotykaną uczciwość Morawieckiego, stwierdził, że w takim razie mógłby on być świetnym stróżem nocnym, ale nie politykiem, gdyż to właśnie od stróża wymaga się uczciwości.

Dopiero teraz władze RP doceniły to, co zrobił dla Polski dr Kornel Morawiecki. W budynku Sejmu w Warszawie oraz we Wrocławiu w dniach 14-17 czerwca z udziałem najwyższych władz RP odbędą się uroczystości z okazji 25. rocznicy utworzenia przez Kornela Morawieckiego Solidarności Walczącej.

Patrz także:

30 lat temu powstał Studencki Komitet Solidarności
Czy zapisać się do ZBOWID-u?










Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

+ choć brak dokładniejszych informacji, gdzie te uroczystości będą we Wrocławiu. Zajezdnia na ul. Grabiszyńskiej?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.06.2007 14:50

(+) Dobry tekst o wspanialym czlowieku!

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) poprzednicy już napisali, za co.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To bardzo ładne przypomnienie nietuzinkowej postaci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.