Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

95123 miejsce

27 lat po awarii reaktora atomowego. Cud w strefie czarnobylskiej

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2013-04-26 20:18

We wsi Hubarewicze w białoruskiej części strefy czarnobylskiej na drzewie pojawił się rysunek, który mieszkańcom kojarzy się z Matką Boską z dzieciątkiem.

Doktor Ihar Haranowicz z Białoruskiej Akademii Nauk stwierdził, że wzór na drzewie to efekt zarastania rany na drzewie po spiłowaniu gałęzi. "To naturalny proces charakterystyczny dla wszystkich gatunków drzew". Jednak miejscowi wiedzą swoje. Mieszkanka wsi Halina Chaciła uważa, ze to błogosławieństwo boskie i znak "Chcę, aby Matka Boska pozostała u nas jak najdłużej, aby pomogła chronić naszych ludzi, którzy ucierpieli od Czarnobyla."

Wieś Hubarewicze znajduje się w pobliżu miasteczka Chojniki w strefie czarnobylskiej. 27 lat temu rejon ten bardzo ucierpiał z powodu silnego opadu promieniotwórczego po katastrofie w Czarnobylu. Mieszkańców wysiedlano, jednak niektórzy się ukryli i pozostali lub powrócili do rodzinnych domów.

O przeżyciach ludzi z okolic Czarnobyla opowiada w swojej książce "Czarnobylska modlitwa" znana białoruska reportażystka Swietłana Aleksijewicz. Recenzję tej książki można przeczytać klikając w ten link.

Posłuchajcie...

"Czy może Pani sobie wyobrazić siedem łysych dziewczynek naraz? Było ich na sali siedem... Nie, wystarczy! Dosyć! Kiedy opowiadam, mam wrażenie - tak mi serce mówi że dopuszczam się zdrady.... Jej męki! Położyliśmy ją na drzwiach. Na drzwiach, na których kiedyś leżał jej ojciec. Dopóki nie przywieźli trumienki... Była malutka, jak pudełko dla dużej lalki. Jak pudełko... Chcę zaświadczyć, że moja córka umarła na Czarnobyl. Bo od nas się żąda, żebyśmy milczeli (...) Ale moje życie, ludzkie życie jest krótsze... Córka miała na imię Katia... Katiusza... Miała siedem lat, kiedy umarła. (Nikołaj Fomicz Kaługin, ojciec)"

i jeszcze jeden fragment ...

" Noc, cisza. Jesteśmy sami. Patrzy na mnie bardzo uważnie i nagle mówi: "Tak bardzo chciałbym zobaczyć nasze dziecko. Jakie będzie?". "A jak damy mu na imię?" "No to już sama wymyślisz..." "Dlaczego ja, skoro jest nas dwoje?" "To jeśli będzie chłopiec, niech ma na imię Wasia, a jeśli dziewczynka, Nataszka". "Jak to Wasia? Ja mam jednego Wasię! Ciebie, drugiego nie chcę! Nie wiedziałam jeszcze jak go kocham!On, tylko on! Całkiem jak ślepa, nie czułam kopnięć pod sercem, chociaż byłam w szóstym miesiącu ciąży(...) Żaden z lekarzy nie wiedział, że nocuję u niego w komorze niskociśnieniowej (...) Wpuszczały mnie tam siostry...Początkowo mnie przekonywały " To już nie człowiek, to reaktor. Spalicie się oboje.."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.