Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Edukacja > Ściąganie - uczniowski chleb powszedni
1102 miejsce

Dział: Edukacja

Ocena: 17pkt

Oceń:

Ściąganie - uczniowski chleb powszedni


Wielkimi krokami zbliża się koniec roku szkolnego. To czas podsumowujących sprawdzianów i egzaminów. I kiedy nie wiadomo już w co ręce włożyć, do czego się zabrać, stajemy przed pytaniem: zarywać noc, czy może spróbować ściągnąć?

Typowa ściąga- harmonijka. Co ciekawe, kiedy trzyma się ją w tej samej ręce, co długopis, to niezawodny sposób ściągania. / Fot. J.BogdanowiczWedług Słownika Języka Polskiego hasło "ściągać" oznacza "odpisać od kogoś rozwiązane zadanie szkolne lub skorzystać po kryjomu z książki, zeszytu lub ściągawki podczas klasówki, egzaminu itp.". Ale sposobów na ściąganie jest znacznie więcej. Karteczki w piórniku, hasła zapisane na gumce, ołówku, w długopisie, na ręce… – Najlepszy sposób na ściąganie? – Oczywiście zminimalizowany podręcznik i taka wielka ściąga w kartce – zdradza Nela z Gimnazjum nr 3 w Gdańsku. Według Kasi, licealistki z LO nr 9 we Wrocławiu, najlepszy sposób to ściągnąć od Natalii, jej koleżanki z klasy. Ewentualnie z małej karteczki, na której się siedzi.

W długopisie, dzięki światłu UV, na mp3…



Zdarzają się jednak nieco oryginalniejsze sposoby na ściąganie, jak na przykład specjalne długopisy, z których wysuwa się pokaźna kartka do zapisania potrzebnymi wzorami, datami. Albo np. specjalny marker ze światłem UV. Napisana na kartce ściąga jest całkowicie niewidoczna, a zobaczyć ją można tylko świecąc latarką z tego długopisu.

Czasem nauczyciele sami namawiają swoich uczniów do robienia ściąg(!). Przepisując starannie informacje na ściągi, mimowolnie zapamiętujemy dane fakty, daty, wzory itd. – Miałem kiedyś babkę od biologii, która nam mówiła, żeby robić ściągi, ale… nie pozwalała nam z nich korzystać – mówi Staszek, a Nela dodaje: – Nam przed egzaminem gimnazjalnym pani powiedziała, żebyśmy śmiało porobili ściągi, bo się przynajmniej czegoś nauczymy, ale broń Boże, żebyśmy ich nie przynosili na egzamin!

Zasady?



"Kartka" w kartce. Według Neli- niezawodny sposób ściągania. / Fot. J.BogdanowiczNasi ściągacze mają jednak swoje zasady. – Nie odważyłabym się ściągać na maturze. Za duże ryzyko. Zresztą potem miałabym to na sumieniu – mówi Nela. Podobne zdanie ma Kasieńka. Oprócz tego są przedmioty, na których nigdy nie ściągali. Dla Neli są to: fizyka, geografia i matematyka, dla Kasieńki to matematyka i język angielski. –Szanuję po prostu nauczycieli od tych przedmiotów i nie chciałabym stracić ich zaufania. A po części bałabym się na nich ściągać – wyjaśnia Nela.

– Tak dużo nie ściągałem – podkreśla cały czas Staszek. – Myślę, że w dużej mierze robiłem Popularna ściąga w długopisie. Tylko jaki trzeba mieć dobry wzrok, żeby to wszystko odczytać? / Fot. J.Bogdanowiczto dla zabawy. – Ja też nie robię tego często, po prostu gdy materiału jest za dużo, trzeba sobie jakoś radzić –dodaje Nela. Kiedy stwierdzam, że to chyba niesprawiedliwe, kiedy ciężko się uczący i ściągający uczniowie dostają piątki, Kasieńka szybko odpowiada – Sprawiedliwość, to kończy się w przedszkolu! Nigdy nie ściągam wszystkiego, w każdej pracy jest więcej mojej wiedzy, niż wiadomości "z kartki". Tym, którzy wszystko sami napisali, na pewno zaprocentuje to w przyszłości!

Walka z wiatrakami?



Stary piórnik- 15 zł, długopis zużyty na pisanie ściąg- 1,80 zł. Widok- bezcenne. / Fot. J.BogdanowiczŚciąganie jest obecnie ogromnym problemem w Polsce. Dla przykładu w Wielkiej Brytanii problem ten nie istnieje. Za choćby próbę ściągnięcia, uczeń od razu jest relegowany ze szkoły. A w słowniku języka angielskiego nie znajdziemy hasła "ściągać" (w znaczeniu ściągać na sprawdzianie, od kogoś), najbliższe temu słowu jest "cheat", czyli "oszukiwać". Z przeprowadzonej przeze mnie ankiety na portalu ankietka.pl wynika, że internauci nie zgadzają się ze stwierdzeniem, że ściąganie to bardziej oszustwo niż zaradność. 51,85 proc. internautów (14 osób) uważa, że to zdecydowanie zaradność. Według 29,63 proc. (8 osób) jest pół na pół. Tak uważa też gimnazjalistka Nela. Trudno jej zdecydować się na któreś z określeń. Reszta, czyli zaledwie 5 osób (18,52 proc.) uważa, że ściąganie jest oszustwem. Kasieńka komentuje to tak: – Ściąganie, to mistrzowska sztuka! Oszustwem może być wpisywanie ocen do dziennika pod nieobecność nauczyciela, ale ściąganie? Zdecydowanie wybieram zaradność.

Dominika, studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, z wydziału prawa, twierdzi, że nie należy utożsamiać ściągania z oszustwem, ponieważ jest to jedynie reakcja uczniów na nieuczciwe zasady gry nauczycieli. – Gdyby zajęcia poprowadzone były rzetelnie i przystępnie, można by było mówić o nieuczciwości. Nie mówię, że miałyby być interesujące, bo to rzecz gustu. W większości przypadków jest jednak zupełnie inaczej – uważa Dominika. – Lekcje prowadzone są byle jak, przez niekompetentnych nauczycieli. Natomiast pytania ze sprawdzianów ograniczają się do tak niezwykle "przydatnych" informacji, jak zawartość tabeli statystycznych, czy podpisy pod obrazkami w podręczniku. Nauczyciele, mając w ręku broń, w postaci przeprowadzenia kartkówek,sprawdzianów, nadużywają jej. Zastanówmy się, jaka jest istota sprawdzianów. Mają sprawdzać wiedzę, przyswojenie zasad logicznego i prawidłowego rozumowania, a nie informacje o imporcie buraków cukrowych w Polsce w 1984 r.

A czy można ze ściąganiem walczyć? Ograniczyć chociażby do minimum? – Wydaje mi się, że to niewykonalne. Z każdym rocznikiem to coraz większy problem. Szczególnie dla nauczycieli. Myślę, że po prostu materiału jest zbyt dużo. Szkoły gimnazjalne i ponadgimnazjalne ścigają się ze sobą w rankingach. Zależy im na reputacji, zapominają zaś o możliwościach swoich uczniów – kończy Nela.


Zobacz także:

Joanna Bogdanowicz OFFline profil autora

Autor: Joanna Bogdanowicz

Napisz do autora

Artykuły (34) Galerie (0) Średnia ocen (4.85)

Wiek: 21 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Marcin Sokołowski

Marcin Sokołowski 19.04.2012 20:18

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

Ja chowam ściągę pod rękawem bluzy. (szeroki jest ten rękaw). Ale jeszcze ani razu nie zostałem złapany.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lubie Placki

Lubie Placki 08.08.2011 09:41

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 8

Lubie Placki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Majchrzak 30.06.2010 16:24

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 34

Kursy ściągania? wow! Wg mnie wystarczy trochę inwencji, wtajemniczeni wiedzą o co chodzi ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kasia Kasik 30.06.2010 16:15

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 37

Najlepsze jest to, że w internecie są nawet kursy, które uczą nas ściągać. Osobiście nawet korzystałam z jednego www.cheating.pl
Przyznać jednak muszę, że te metody są diabelsko skuteczne

Komentarz został ukrytyrozwiń

profil skasowany profil skasowany 27.05.2008 13:37

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 37

Jak dodać zdjęcie swojej kolekcji ściąg? Tak z mojego doświadczenia, najwięcej ściąg produkują ci po których się najmniej tego spodziewamy. Wcale nie są to uczniowie najsłabsi. Ja to traktowałem trochę jak sport. Taka moja walka z chorym systemem polskiej oświaty. Złapany zostałem tylko raz na kilka set udanych prób. Zazdrosny (...) wrzasnął na klasówce, że ściągam. No i byłem ugotowany. Mam w swojej kolekcji kilka set rożnych pamiątkowych pomocy naukowych. Najwięcej chyba z chemii z której przez bodajże 5 lat nauki nie zrozumiałem absolutnie nic!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Krynicka 06.06.2007 21:50

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 33

Zwróciłąś uwagę na bardzo ważną sprawę. Plus za przemyślenia i dostrzezenie problemu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.