Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska armia oszczędza na opancerzeniu, żołnierze się buntują

Wydarzenia

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Polska armia oszczędza na opancerzeniu, żołnierze się buntują

2007-06-22 14:30, aktualizacja: 2007-06-22 23:10:13

6 10 10395 wojsko Hummer Humvee HMMV Afganistan Irak armia wojna

Wczorajsza informacja o "buncie" żołnierzy polskiego kontyngentu w Afganistanie stała się newsem dnia. Czy faktycznie wojskowy samochód HMMV ma tak słabe opancerzenie? Jeśli polscy żołnierze w Afganistanie używają tych samych maszyn co w Iraku - to naprawdę mogą obawiać się o swoje życie i zdrowie.

Polski HMMV z cienkimi drzwiami. / Fot. Piotr BiegałaWszystkich zdumiała informacja o "buncie" polskich żołnierzy podczas misji w Afganistanie. Odmówili wyjazdu poza bazę twierdząc, że Hummer, którym mają jechać nie posiada dostatecznego opancerzenia. Jeżeli do Afganistanu wysłano maszyny tego samego typu co do Iraku - to mieli rację.

Polskie wojsko używa dość starej wersji HMMV, pochodzącej z czasów Pustynnej Burzy. Różnią się one znacząco od nowych amerykańskich wozów. Szczególnie chodzi o opancerzenie boczne. Jak widać na pierwszym zdjęciu - drzwi są płaskie, z niedużą szybą. Szkło jest na szczęście kuloodporne. Sama jednak blacha drzwi nie chroni zbyt dobrze przed kulami. Żołnierze we własnym zakresie wieszają na drzwiach obok okienka kamizelki kuloodporne. Wygląda to mało profesjonalnie, ale nie można się dziwić, że chcą chronić swoje zdrowie i życie.

Armeński HMMV - Polskie wojsko używa właśnie takich. / Fot. Piotr BiegałaNa drugim zdjęciu widać HMMV, którego używa armia armeńska w Iraku, ale takie maszyny są również na wyposażeniu polskiego wojska. Różnicą jest okienko - nie jest przesuwane, a uchylane i do tego sporo grubsze. Blacha drzwi jest - niestety - nadal taka sama, więc i te są "przyozdabiane" kamizelkami.

Warto wiedzieć, że maszyna z pierwszego zdjęcia ma dach z brezentu - jak wiadomo to dość iluzoryczna ochrona przed np. ostrzałem z dachu budynku. Wieża strzelca, to kawałki cienkich blach pospawane radośnie do kupy. Nie dają większej ochrony. Nasi żołnierze starają się jakoś tę wieżę wzmacniać za pomocą fragmentów pozyskanych ze złomu pancerzy, ale należy pamiętać, że im cięższa wieża - tym wyżej jest środek ciężkości maszyny. Taka przeróbka wymagałaby więc zmiany zawieszenia.Amerykański HMMV - widok z przodu. / Fot. Piotr Biegała

Żołnierze amerykańscy nie muszą uprawiać radosnej "rzeźby". Ich wyposażono w auta jak na trzeciej i czwartej fotografii. Drzwi są potężne, solidnie opancerzone. Wieża zaś oprócz pancerza, ma też boczne osłony ze szkła pancernego. A w przygotowaniu jest już nowa wieża, całkowicie zamknięta, bezpieczna dla znajdującego się w niej żołnierza. Amerykanie opracowali ją po śmierci Leebernarda E. Chavisa - żołnierza zastrzelonego przez snajpera w październiku 2006 r. (był strzelcem na wieży w Humvee).

Samo auto jest chwalone za sprawność w terenie pustynnym. Porusza się zwinnie, mimo ponad Amerykański HMMV ze znacznie lepszym opancerzeniem. / Fot. Piotr Biegałatrzech ton masy. Przyspieszenie jest całkiem imponujące - dzięki silnikowi Diesla V8 o pojemności 6200 ccm. W płaskim terenie spala nieco ponad 20 litrów ropy na 100 km. Szkoda tylko, że polscy żołnierze nie mogą używać tak opancerzonych aut jak ich amerykańscy koledzy.

Dorn: nie było żadnej odmowy wyjazdu na patrol
Sortuj komentarze:

Maciej Lewandowski

Autor usunął profil 22.06.2007 14:58

Co to za wojsko? Bunt w armii na polu walki?

Maksymilian Szczepaniak

Maksymilian Szczepaniak 22.06.2007 15:33

+ Piotrze super starasz sie chłopie pozdrówka:)

Marcin Nowak

Marcin Nowak 22.06.2007 15:37

Skandaliczne ale interesujące. Plus

Jadwiga Kowalczyk

Jadwiga Kowalczyk 22.06.2007 16:13

Polskiego żołnerza cechuje odwaga (vide Samosierra) oraz ideały (za waszą i naszą wolnośc) .
Do ochrony od zawsze służyła "Bogurodzica" i nie powodu do kosztownych zmian. Amen.

Zbigniew Kowalewski

Zbigniew Kowalewski 22.06.2007 18:54

Wańkowicz pisał o rozstawionych po drodze na wzgórze Monte Cassino napisach "Nie bądź głupi, nie daj się zabić". Wypisz, wymaluj i wbij do łba durnym budyniom, trepom i dekownikom za murami bazy, którzy wysyłają naszych chłopaków na pewną śmierć. Ryba psuje się od głowy, ale tu nikt nie ma głowy do takiej błahostki, jak uzbrojenie. Dlatego m.in. min Sikorski zrejterewał tuż przed nieuchronną kompromitacją. Mógłbym zacytować jeszcze "Paragraf 22" i wojaka Szwejka, ale teraz mi wcale nie do śmiechu.

Krzysztof Kalkowski

Krzysztof Kalkowski 22.06.2007 20:02

FACHOWO NAPISANY artykuł.

Beata Biały

Beata Biały 23.06.2007 07:58

Plus za - na moje dyletanckie oko - kompetentny opis stanu technicznego naszego (i nie tylko) uzbrojenia.
Moje zastrzeżenie budzi tylko brzmienie pierwszego akapitu, a zwłaszcza zdanie: "Jeżeli do Afganistanu wysłano maszyny tego samego typu co do Iraku - to mieli rację.". Pomijam moją osobistą opinię o zasadności pobytu naszych wojsk w Afganistanie. Skoro jednak już tam są, to wątpliwości żołnierzy co do jakości uzbrojenia nie mogą być usprawiedliwieniem dla odmowy wykonania rozkazu. To sprzeczne z ideą wojska w ogóle. Gdyby żołnierze mieli odmawiać wyjścia w pole za każdym razem, gdy im się ich szabla nie podoba, marnie by to wyglądało.

Maciej G. Krasny

Maciej G. Krasny 23.06.2007 22:16

Nasze rządowe elyty również powinny "solidarnie" ograniczyć "opancerzenie" i przesiąść się do pojazdów ZTM, a przywilej "opancerzenia" powinien pozostać jedynie przy prezydencie, marszałkach Sejmu i Senatu, premierze i ministrach.

Jarosław Sikora

Jarosław Sikora 25.06.2007 23:20

Plus za bardzo ciekawie opracowany temat

Michał Jóźwiak

Michał Jóźwiak 27.06.2007 19:18

jest ok

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.