Wiadomości24 > Cywilizacja > Komputery > Blip, czyli Bardzo Lubię Informować Przyjaciół

Komputery

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Blip, czyli Bardzo Lubię Informować Przyjaciół

2007-07-16 11:13, aktualizacja: 2007-07-16 12:21:52

7 11 5260 internet przyjaciele Gadu-Gadu Firefox czat blog

Blip to nowa mania, która dotarła do nas zza oceanu. Jest polską odpowiedzią na serwisy typu twitter. Może wkrótce stać się równie popularny, co jego amerykański odpowiednik.

Logo Blipa / Fot. Logo Blipa

Z czym to się je?



- Blip łączy w sobie niektóre funkcje bloga, chata, komunikatora. Podobnie jak na blogu, możemy dzielić się tym, co nas otacza z innymi, a wpisy publikowane są chronologicznie. Podobnie jak na chacie, wymiana informacji jest natychmiastowa. Jak w komunikatorze, tworzymy naszą sieć kontaktów i możemy rozmawiać z konkretną osobą - tak o swoim „dziecku” mówi jeden z twórców Blipa, Marcin Jagodziński (drugą osobą odpowiedzialną za projekt jest Zbigniew Sobiecki). Jedną z głównych zalet Blipa, jest prostota. Gwarantuję, że każdy nawet najbardziej odporny na wiedzę, będzie sobie w stanie poradzić. Do uwieczniania wpisów na Blipie, możemy używać różnych programów (przeglądarki, komunikatory, wyspecjalizowane programy), a używając komórki możemy poczytać co nasi znajomi akurat robią.

Każdy sobie ideę skrobie


Do czego Blip służy? Jak mówi Marcin Jagodziński: - Każdy użytkownik może mieć swoją "ideę blipa". Dla jednej osoby będzie to informowanie znajomych, o tym co w danej chwili robi, dla innej może być to narzędzie obywatelskiego dziennikarstwa, dla jeszcze innej mobilna platforma służąca do korzystania z usług informacyjnych. Nie mówimy, że blip służy do jednego, konkretnego celu. Każdy może go używać do czego innego.

I trudno się z tym nie zgodzić, czytając Blipa, można znaleźć wpisy o tym, że ktoś akurat je kurczaka, albo czyta coś i dzieli się linkiem z resztą użytkowników. Można opisać swoje smutki i radości. To co nas rozbawiło, zasmuciło. I to jest kolejna zaleta Blipa. Nie musimy się rozpisywać z naszym problemem, a jednocześnie możemy się nim podzielić. Mamy na to 160 znaków. Zaręczam, że to całkiem dużo.

Uwaga uzależnia!


Czy Blip spotka się z dużym zainteresowaniem? . Zapytałem o to Marcina Jagodzińskiego: - Tak myślę. Na razie testuje go grupa ponad 1000 osób i z radością obserwujemy, że część z tych osób "uzależniła się" od blipa.

Jestem w grupie testowej i zauważyłem u siebie symptomy uzależnienia. Sprawdzanie co 5 minut, a czasem i częściej, co nowego pojawiło się na Blipie. A i sam dzielę się, tym co akurat mam na myśli. Zaznaczam, że to uzależnienie jest w pełni pozytywne, nie niesie negatywnych skutków. Chyba, że ktoś za takowe uzna, powiększającą się grupę znajomych ( a bo to kartki na święta trzeba wysyłać, a to koszty).

Sprawy techniczne


Blip nie jest jedynym tego typu serwisem w Polsce. Od ponad miesiąca Blip, jest częścią firmy Gadu-Gadu S.A. Pracuje nad nim grupa ludzi, wspierana przez jej pracowników. Zespół ten udostępnił interfejs programistyczny (API) i dzięki temu programiści mogą tworzyć programy do Blipa. Sam używam pluginu do Firefoxa, stworzonego przez Filipa Teppera. Nazywa się on BlipFox i umożliwia „blipowanie”. To ja pędzę poczytać Blipa.

PS Za pomoc przy pisaniu tego artykułu dziękuję Marcinowi Jagodzińskiemu i Filipowi Tepperowi.
Sortuj komentarze:

Maciej Lewandowski

Autor usunął profil 16.07.2007 11:44

Artkuł szybszy od blipa!

Paweł Mazur

Paweł Mazur 16.07.2007 11:55

Assen, bo jest jak napisałem w fazie testów. na razie jest beta.blip.pl

Paweł Mazur

Paweł Mazur 16.07.2007 12:23

przykro mi w fazie testowej, chyba tylko parę osób, może wysyłać zaproszenia i ja nie jestem jedną z nich, trzeba więc ubroić się w cierpliwość;]

Jolanta Paczkowska

Jolanta Paczkowska 16.07.2007 13:06

(+) za uprzedzenie, że uzależnia ;-)

Beata Biały

Beata Biały 16.07.2007 16:01

Plus za nowinkę techniczną. Mam tylko jedno ale. Piszesz Pawle tak: "Zaznaczam, że to uzależnienie jest w pełni pozytywne, nie niesie negatywnych skutków. " Otóż nie ma czegoś takiego jak uzależnienie pozytywne. Uzależnienie (każde!) prowadzi do sytuacji przymusu, a co za tym idzie, do utraty wolności. W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z objawami, które sam opisałeś: sprawdzanie co chwila, co nowego, etc. Tego typu objawy są już rozpoznawane i opisywane przez psychologów, którzy biją na alarm. Mają bowiem wiele bardzo negatywnych skutków. Ale to temat na osobny artykuł. :)

Paweł Mazur

Paweł Mazur 16.07.2007 16:14

Beato, wiem, że nie ma czegoś takiego, był to celowy zabieg, pewne nadużycie z mojej strony;]

Adam Jacek Pisula

Adam Jacek Pisula 16.07.2007 16:18

(+) Ciekawy artykul. Z blipa jednak nie skorzystam :-))) Uzalezniony jestem juz w koncu od w24 - wystarczy :-)))

Beata Biały

Beata Biały 16.07.2007 16:27

Ok, Pawle. W takim razie faktycznie radzę się zabrać za pisanie kartek bożonarodzeniowych już teraz. :))

Tymek Wołodźko

Tymek Wołodźko 16.07.2007 19:16

Eh, uprzedziłeś mnie z tym tekstem, chciałem poczekać do otwarcia... ; P

Ale ofkors + ; )

Natalia Klimczak

Natalia Klimczak 26.07.2007 10:48

Ale super :) Będę wdzięczna za zaproszenie, jak już będzie można :)

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.