Facebook Google+ Twitter

33. rocznica wybuchu gazu w warszawskiej Rotundzie

15 lutego br. o godzinie 12.37 zawyły w Warszawie syreny. Odezwały się dla uczczenia 33. rocznicy wybuchu gazu w stołecznej Rotundzie. Była to największa katastrofa w powojennej Warszawie.

Rotunda po wybuchu / Fot. Domena publicznaPod tablicą upamiętniającą ofiary tragedii złożono wieńce. Hołd tragicznie zmarłym złożyli: przedstawiciele władz m.st. Warszawy, rodziny ofiar wypadku, a także władze oraz pracownicy PKO Banku Polskiego. Pamięć tych, którzy 15 lutego 1979 roku stracili życie, uczczono też minutą ciszy. Wśród ofiar byli zarówno pracownicy banku, klienci, jak i przypadkowi przechodnie, którzy znaleźli się wtedy tuż obok Rotundy.

Do wybuchu doszło w środku dnia roboczego, 23 minuty przed końcem pierwszej zmiany. W feralnym momencie w budynku przebywało 170 pracowników banku oraz około 300 klientów. Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że najpierw cały gmach uniósł się jak "bańka mydlana", a następnie "pękł", a z przeszklonych ścian na ulicę runęły tafle szkła i blachy. Wszystkie jego kondygnacje zapadły się do podziemi, gdzie znajdowało się archiwum. Budynek został zniszczony w 70 procentach. Uszkodzenia zanotowano również w pobliskich Domach Towarowych Centrum.

Z gruzów wydobyto 49 ciał i 135 osób rannych. Natychmiast po wybuchu rozpoczęła się prawdziwa walka o życie tych, którzy znaleźli się pod gruzami. W akcji ratowniczej brało udział ponad 2000 osób. Swoją misję wypełnili wtedy strażacy, milicjanci i żołnierze. Trzeba podkreślić, że wiele zrobili też zwykli mieszkańcy Warszawy, którzy spontanicznie włączyli się w akcję niesienia pomocy. Oprócz karetek, także prywatne samochody odwoziły rannych do szpitali. Odbyła się również powszechna zbiórka krwi.

Rotunda ponownie została oddana do użytku już w październiku 1979 roku. Jednak duża część zatrudnionych w niej osób, nie zdecydowała się na powrót w dawne miejsce pracy. Rotunda w iście ekspresowym tempie odbudowywana była pod czujnym okiem Warszawiaków, którym w większości zależało, żeby ta nietypowa budowla nadal stała na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej (dziś rondo Dmowskiego).

Pierwszą Rotundę, po sześciu latach budowy, oddano do użytku w 1966 roku. Stanowiła część tzw. Ściany Wschodniej, którą wybudowano w latach 1960-1969. Pracami architektonicznymi kierował Zbigniew Karpiński. Odbudowany budynek, głównie tym różni się od pierwowzoru, że składową częścią elewacji są przyciemniane szyby.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

W tym roku nie byłam na rocznicy wydarzeń, ale tak to wyglądało kilka lat temu link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętam tę tragedię jak dziś. To była pierwsza tragedia w Polsce Ludowej na taką skalę - jaką zapamiętałam. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rotunda PKO w Warszawie i katastrofy późniejsze z grudnia 1983 na łódzkiej Retkini czy Gdańska z kwietnia 1995 roku, przypomniały nam swoją traumą, skalę niebezpieczeństwa jakie niosą za sobą eksplozje gazowe. Upłynęło trochę czasu nim pomyślano nad wyprowadzeniem głównego zaworu odcinającego dopływ gazu do szafek na zewnątrz już istniejących i nowo budowanych budynków. Kolejne zmiany wymusiły konieczność stopniowej wymiany w instalacjach gazowych, rur ze szwem na gładkie i zawory kulowe.
Po pożarze Domu Towarowego SMYK, wybuch w Rotundzie PKO był drugim zdarzeniem w centrum Warszawy jakie pamiętam z medialnych doniesień tamtego okresu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To dobrze że pamiętamy o takich wydarzeniach. Warto dodać że Rotunda była jednym z najpopularniejszych miejsc w Warszawie gdzie się umawiano na randki i nie tylko. Pamiętam ten dzień bardzo dokładnie , załatwiałem wtedy kilka spraw na mieście o czym wiedział mija mama. Jak póżniej mówiła bardzo się o mnie bała gdyż ja sam tam się spotykałem w różnych sprawach. Długi czas Warszawa żyła plotkami na temat przyczyn wybuchu. Padało mnóstwo mniej lub bardziej prawdopodobnych wersji. Mówiono także o czarnej stronie tragedii a mianowicie o przywłaszczeniu sobie ogromnych kwot pieniędzy fruwających w powietrzu i znajdywanych w gruzach przez ratowników. Pozdrawiam i dziękuję autorce za tą warszawską historię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.