Pozycja materiału w rankingach:
Ministerstwo Zdrowia zaproponowało, by wprowadzić dodatkową 20-proc. składkę na leczenie ofiar wypadków, pobieraną od umów ubezpieczenia komunikacyjnego OC.
Kierowcy skazani za prowadzenie samochodu po pijanemu musieliby płacić przez 5 lat aż trzykrotnie wyższą składkę ubezpieczenia OC.To nie pierwsza propozycja w tym zakresie. Leczenie ofiar wypadków drogowych jest często długotrwałe i bardzo kosztowne. Dlatego też od dawna zastanawiano się, jakby tu zdjąć część tego ciężaru z kas chorych i przerzucić na sprawców wypadków, a w konsekwencji - na firmy ubezpieczeniowe, w których sprawcy mają polisy.
Za każdym razem protestowała jednak Polska Izba Ubezpieczeń, która reprezentuje środowisko ubezpieczycieli. Zdaniem Izby wystarczającą podstawą do dochodzenia ewentualnych roszczeń o zwrot kosztów świadczeń zdrowotnych od sprawców wypadków samochodowych są przepisy kodeksu cywilnego. Na ich podstawie ofiara wypadku może żądać od sprawcy wypadku nie tylko pokrycia kosztów leczenia, ale i - gdy istnieje taka konieczność - nawet wypłaty renty.
Dotychczasowe projekty upadały już na etapie dyskusji. Teraz jednak Ministerstwo Zdrowia ma bardzo mocne argumenty na rzecz wprowadzenia nowych rozwiązań. Powołując się na dane resortu sprawiedliwości, według których co roku zwiększa się o 4 tys. liczba skazanych pijanych kierowców, dowodzi, że za szkody spowodowane przez tego typu piratów nie powinien odpowiadać NFZ.
Niestety, najnowsze dane Komendy Głównej Policji potwierdzają te obserwacje. Pierwsza połowa wakacji okazała się co prawda bezpieczniejsza od ubiegłorocznej nie tylko pod względem przestępczości kryminalnej, ale także w zakresie ruchu drogowego - w lipcu br. odnotowano 3.913 wypadków, o prawie 250 mniej niż w lipcu ub.r. Mniej było także rannych - o ponad 400. Jednak liczba zatrzymanych nietrzeźwych kierowców wzrosła - w lipcu tego roku było ich więcej aż 750 w porównaniu z licem 2005 r. I jest to - co najważniejsze - jedyna liczba dotycząca wakacyjnych zdarzeń dorogowych, która wzrosła.
Ile kosztuje leczenie ofiar wypadków? Tego nikt dokładnie nie wie. - Takich danych się nie zbiera, bo nie można tego zrobić - twierdzi Michał Rabikowski z Centrali NFZ w Warszawie. - Leczenie ofiar wypadków jest zwykle bardzo skomplikowane. To nie jest jedna procedura - na przykład operacja złamanej ręki - ale kilka, bo ofiary wypadków mają zwykle liczne obrażenia.
Ile więc kierowcy będą musieli dopłacić kasie chorych do leczenia ofiar wypadków - nie wiadomo. Największa firma ubezpieczająca kierowców w Polsce - PZU SA przygotowuje dopiero stanowisko w sprawie propozycji resortu zdrowia. - Będzie znane w tym tygodniu - mówi Michał Witkowski, rzecznik prasowy PZU SA.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Magdalena Tobik 07.08.2006 11:08
Ale tu nie chodzi o odszkodowanie, ale o koszty leczenia szpitalnego, które jest pokrywane z NFZ.
Pierwszy odcinek A2 otwarty. Ma 7 km
(odsłon: +220)