Facebook Google+ Twitter

36-latek zwątpił w istnienie Boga i wystąpił z Kościoła

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-02-26 08:16

Andrzej Onufrzak z Łodzi postanowił formalnie wystąpić z Kościoła katolickiego. O swojej decyzji powiadomił listem poleconym proboszczów obecnej parafii i tej, w której został ochrzczony oraz Kurię Archidiecezji Łódzkiej.

Andrzej Onufrzak przed swą byłą parafią. Fot. Dziennik ŁódzkiObaj proboszczowie zaakceptowali decyzję mężczyzny, ale kuria twierdzi, że Onufrzak wciąż jest członkiem wspólnoty rzymskokatolickiej. Wiara 36-letniego Andrzeja Onufrzaka, mieszkańca łódzkich Bałut, z zawodu operatora wózków widłowych, zachwiała się 20 lat temu. Wówczas żarliwie się modlił, by dziewczyna, w której się podkochiwał, odwzajemniła jego uczucie. Tak się jednak nie stało. Wtedy po raz pierwszy zachwiała się jego wiara w Boga. Przestał chodzić do kościoła.

- W miarę upływu lat stałem się ateistą z krwi i kości. Teraz dojrzałem do decyzji zerwania z fikcją, czyli figurowania w kościelnych rejestrach jako katolik - opowiada Onufrzak. Nie kryje, że zaimponował mu Zbigniew Kaczmarek z Olecka, który skierował sprawę do sądu, gdy proboszcz odmówił spełnienia jego prośby o wystąpienie z Kościoła. W liście do łódzkich duchownych powołał się na konstytucyjne prawo wolności wyznania i dodał, że ma antyklerykalne poglądy.

- Podoba mi się taka filozofia, że człowiek jest wolny, może być panem swojego życia i realizować wszystkie pragnienia - podkreśla Onufrzak. Ks. Piotr Rycerski, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Zgierskiej w Łodzi, potwierdza, że dotarł do niego wniosek Andrzeja Onufrzaka. Załączy go do świadectwa chrztu świętego byłego parafianina.

Uznany za wypisanego

Ks. Stanisław Gawroński, proboszcz parafii pod wezwaniem Opatrzności Bożej, w której Onufrzak został ochrzczony, już uznał go za wypisanego. To drugi taki przypadek w tej parafii. Wcześniej zgłosiła się kobieta, która przerwała studia teologiczne i stwierdziła, że chce usankcjonować porzucenie wiary. Według proboszcza, była bardzo zdeterminowana. Kanclerz łódzkiej kurii, ks. Andrzej Dąbrowski, uważa, że do wystąpień z Kościoła należy podchodzić bez emocji. Otrzymał już kilka telefonów z pytaniami o procedurę, obowiązującą w takich przypadkach. Maila i list w takiej sprawie dostali też księża z kurii łowickiej, ale nie potraktowali ich poważnie. Kurie nie prowadzą statystyk tzw. apostatów, czyli osób, które wystąpiły z Kościoła katolickiego. Według nieoficjalnych danych, zdecydowało się na to około 400 Polaków.

Zdaniem ks. kanclerza Andrzeja Dąbrowskiego, w Polsce to marginalne zjawisko. Takich przypadków znacznie więcej jest w Niemczech, gdzie przynależność do Kościoła wiąże się z koniecznością płacenia podatków. Hierarcha tłumaczy, że, aby wystąpienie było skuteczne, powinno być zgłoszone osobiście, nie zaś listownie. Proboszcz nie powinien mieć bowiem żadnych wątpliwości co do autentyczności decyzji osoby, która decyduje się wystąpić z Kościoła i móc wykluczyć działanie np. pod przymusem.

Występujący z Kościoła często popada w konflikt z najbliższą rodziną. Tak właśnie stało się w przypadku Andrzeja Onufrzaka. Jego rodzice nie zaakceptowali tej decyzji. "To wstyd i wielka hańba" - krzyczeli do słuchawki w rozmowie z reporterem "Dziennika Łódzkiego". Ich syn nie przejmuje się tym. Nie przeszkadza mu też, że kanclerz kurii wytknął mu niedopełnienie procedury. Polega na opinii proboszczów, którzy przyjęli jego wolę do wiadomości. Mówi o sobie: "Ja, apostata".

Apostazja

Słowo to po grecku oznacza odejście, oderwanie. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa odejście od wiary uważane było za najcięższe przestępstwo. Apostaci byli karani przez Kościół degradacją i klątwą, a władze państwowe pozbawiały ich własności i skazywały na zesłanie. Apostata nie może przyjmować sakramentów, być chrzestnym ani świadkiem na ślubie, nie ma też prawa do pogrzebu katolickiego. Powrót na łono Kościoła jest trudny i wiąże się z koniecznością publicznego wyznania wiary. Zbigniew Kaczmarek, taksówkarz z Olecka, postanowił wystąpić z Kościoła w 2005 r. Proboszcz nie przyjął jednak formalnego dokumentu. Kaczmarek skierował sprawę do sądu świeckiego. Sądy dwóch instancji orzekły, że nie są władne rozpatrywać kościelnych spraw. Taksówkarz zapowiedział odwołanie się do trybunału w Strasburgu, ale watykański dokument z marca ub.r. sprawił, że proboszcz z Olecka zmienił zdanie i przestał sprzeciwiać się woli Kaczmarka.

Magdalena Hodak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

PO rujnuje
  • PO rujnuje
  • 03.04.2011 22:50

"Wiara 36-letniego Andrzeja Onufrzaka, mieszkańca łódzkich Bałut, z zawodu operatora wózków widłowych, zachwiała się 20 lat temu. Wówczas żarliwie się modlił, by dziewczyna, w której się podkochiwał, odwzajemniła jego uczucie. Tak się jednak nie stało. Wtedy po raz pierwszy zachwiała się jego wiara w Boga. Przestał chodzić do kościoła."

Kurna, co to ma być? Poważnie??? No to niezły głupek z tego Onufrzaka. A księża mądrzy, że załatwili sprawę szybko. Toż głupków w Kościele nie potrzeba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znalazłem witrynę dot. a. -

Witamy na www.apostazja.info!
Dodał: Webmaster
20-11-2005
APOSTAZJA.INFO to witryna, której celem jest INFORMOWANIE o procedurze i skutkach dokonania formalnego wystąpienia ze wspólnoty wiernych Kościoła rzymskokatolickiego.
"Apostazja (gr. „odstępstwo, odpadnięcie”,apo - od, i stasis - postawa, pozycja) - świadome i dobrowolne odstąpienie ze wspólnoty wiernych. Powszechnie oznacza dobrowolne i całkowite porzucenie wiary przez ochrzczonego chrześcijanina (tym się różni od herezji i schizmy)"

Czy ateista będący formalnie członkiem wspólnoty wiernych powinien z niej wystąpić?
tak - trzeba się na coś zdecydować
nie - to nikomu niepotrzebne
nie mam zdania

Czy jesteś apostatą? Czyli - spróbujmy się policzyć.
Tak, dokonałem apostazji
Wynik - 366 przy ok. 160 tys. wchodzących na witrynę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy większość ludzi nie była zbulwersowana, kiedy dowiedziała sie, ze największa wojnę wywołał niewydarzony malarz, kapral AH.? Cóż w tym dziwnego, że ludzie są zaskoczeni, kiedy dowiadują się o pewnych zaskakujących ciekawostkach? Pani J. byłaby przecież także zaskoczona, gdyby się dowiedziała, że taki Mirnal został ministrem. Wyciągnęłaby moje wszystkie kontrowerysjne wypowiedzi dowodząc, że taki facet nie powinien być kimś ważnym w RP. Ta sama p. J., która takie życiowe i mądre teksty pisuje i ta p. J., której chyba nic nie jest w stanie zaskoczyć. Łącznie z widłowym apostatą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli uraziłem niższy personel, to sorki. Mnie rozśmieszyło, kiedy dowiedziałem się, że facet od wózka został apostatą, bo ja takiego słowa nawet nie znałem, co stawia mnie jednak niżej od owego wózkowego w dziedzinie wiedzy...
Nawet by mi nie przyszło wypisywać się z Kościoła, choć bywam tam 3 razy rocznie, a u spowiedzi co 5-10 lat... Z Polski (obywatelstwa) także się nie wypisuję, choć to durnowaty naród, o czym świadczą afery opisywane tutaj oraz sposoby rządzenia na szczeblu najwyższym i całkiem niskim...
Co do wózka i do tych, co nie są zaskoczeni wózkowym - czy znali to słowo, czy wiedzą, ilu ludzi w Polsce staje się owymi a. i najważniejsze - jakie zawody reprezentowane sa przez a.? Raczej po studiach, czy raczej robotnicy niewykwalifikowani? Czy w stolicy, czy w popegerowskiej wsi? I potem pogadamy, czy uśmieszek mój był choć trochę uzasadniony.
Bo jeśli dowiaduje się, że ktoś biedny ze wsi robi karierę lekarza, to mam do niego wielki szacunek. Jeśli robotnik zostaje profesorem to także. Nie mam jakichś fobii społecznych, wręcz przeciwnie - jako homo sowietikus jestem za równością i popieram ludzi pracy. Sam mam rodzinę na wsi i wiem, co to ciężka praca na roli. Ale jak ktoś nie pnie się w karierze lekarza, lecz wydziwia z owym a., to dla mnie jednak co najmniej lekko nawiedzony. Może p. Jadwiga by tak wywiad z nim sprokurowała? Może bym zmienił zdanie? W końcu mam dość "mienia" racji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Krytycznie tolerancyjny" (vide profil) Mirnal jest zbulwesrowany faktem, iż apostatą został "facet od wózka widłowego".
A to ci dopiero!!!!! Żebyż to był chociaż "facet od lokomotywy", nie mówiąc już od Mercedesa!!!
Jako żywo przypomniała mi się paniusia, ktora mówiła do mojej śp. matki: "czy pani sobie zdaje sprawę, co to jest tort orzechowy"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Facet od wózka widłowego teraz jest apostatą? Stracił wiarę z powodu dziewczyny? Myślałem, że nawiedzeni są tylko po jednej stronie... Wątek o Niemcach sugeruje, że u nas byłoby wiecej wystąpień z Kościoła, gdyby płacono podatki... Myślę, że facet chciał zaistnieć.

*Maila i list w takiej sprawie* - nie nauczymy się pisać wg słowników? Może Redakcja napisze na ścianie ławkowcem wyraźnie poprawną formę wg uchwały RJP (p. słownik) albo wg mojej propozycji (emajl)? To chyba najpopularniejszy błąd na W24. I najczęściej poprawiany dzięki Mirnalowi, choć pomyje nań latają jak na podwórku baru mlecznego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.