Facebook Google+ Twitter

370 mln euro za odebranie koncesji na budowę autostrady?

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2007-01-29 07:35

Kilometr autostrady A-1 według resortu transportu będzie kosztował 5, najwyżej 6 mln euro. Cała trasa do granicy czeskiej ma zostać ukończona w 2010 roku. A to dzięki temu, że zbuduje ją państwo. Problem w tym, że do ceny będzie trzeba doliczyć wysokie odszkodowanie dla konsorcjum GTC.

Niemcy nie mają takich dylematów jak my. Tam autostrady po prostu wybudowano. Fot. PAP/EPA/Uli DeckGTC swój odcinek z Gdańska do Torunia wyceniło na 7,5 mln euro za kilometr. Dla resortu skarbu to za dużo, więc odebrano konsorcjum koncesję na budowę i eksploatację trasy. W zapewnienia rządu, że kilometr autostrady można wybudować za 5 mln euro, nie wierzą nawet drogowcy.

- Nasze doświadczenia pokazują, że ceny są względne - mówi Andrzej Tracz, przewodniczący Sekcji Krajowej Drogownictwa NSZZ "Solidarność". - Zawsze zdarzają się nieprzewidziane problemy np. geologiczne podnoszące koszty. Sądzę, że w wyliczeniach resortu ich nie uwzględniono. Ktoś usiadł w gabinecie i przedstawił takie wyliczenie. Według nas ceny resortu są cenami życzeniowymi. Koszt kilometra przedstawiony przez GTC jest bliższy rzeczywistości.

Drogowcy są zaniepokojeni odebraniem koncesji i wzywają rząd do rozmów z koncesjonariuszem. Ich zdaniem pracę przy budowie może stracić 1000 osób, w tym kilkaset z Pomorza. Związkowcy z Komisji Międzyzakładowej "S" w Skanska (generalny wykonawca) nie wykluczają protestu. W razie sporu sądowego opóźnienia w budowie mogą wynieść nawet 3 lata, co oznaczać będzie utratę środków unijnych. Rząd może także narazić się na konieczność wypłaty odszkodowania szacowanego nawet na 370 mln euro.

- Takie kwoty padały w nieoficjalnych rozmowach z konsorcjum i naszym zdaniem po uwzględnieniu wszystkich czynników mogą być one realne. Do wyliczeń resortu transportu podchodzimy sceptycznie - dodaje Tracz.
Resort transportu uważa, że w razie konieczności wypłaty odszkodowania będzie to nie więcej niż 10 mln zł. Państwo nie straci, a cała autostrada powstanie w ciągu zaledwie trzech najbliższych lat. Specjaliści od budownictwa uważają jednak, że w krajowym Funduszu Drogowy, który ma dysponować środkami na budowę autostrad może zabraknąć pieniędzy. Pochłonie je odszkodowanie dla GTC i rekompensaty dla innych koncesjonariuszy za bezpłatny przejazd ciężarówek po istniejących już autostradach.

Minister Jerzy Polaczek oznajmił w piątek, że owe rekompensaty są znacznie zawyżone. Dla Autostrady Wielkopolskiej nadwyżka wynosi ok. 300 mln zł. Przyczyną zawyżenia rekompensat ma być brak analizy wielkości ruchu na płatnych odcinkach autostrad. Minister zapowiedział projekt zmian w systemie rekompensat dla koncesjonariuszy. Szykują się zatem nowe procesy. - Polski nie stać na kontynuację tego rodzaju rozwiązań - powiedział Polaczek. Zdaniem resortu Polskę stać natomiast na powoływanie kolejnych specjalnych spółek do budowy dróg w nieznanej liczbie i na niejasnych zasadach. Powstaną kolejne pseudo-państwowe twory, których kompetencje pokrywać się będą z zadaniami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Oby nie było opóźnień

Rozmowa ze Zbigniewem Kozakiem, posłem PiS
- Przedstawiciele resortu transportu uważają, że maksymalna kwota odszkodowania o jaką ewentualnie może ubiegać się GTC to 10 mln zł. Jak Pan ocenia, czy jest ona realna?
- Szczegółów nie znam, ale 10 mln zł wydaje mi się niewielką kwotą w porównaniu do wartości inwestycji. Moim zdaniem najistotniejsze jest jednak to, aby autostrada została wybudowana w terminie. Obecna sytuacja nie jest dobra, ponieważ trwa w pewnym sensie napinanie mięśni z obu stron. Z tego co się orientuję jest duży nacisk na resort transportu, aby nie skończyło się to wszystko opóźnieniami. Zależy na tym premierowi.
- Czy możliwe jest dojście do porozumienia i uniknięcie sporu sądowego?
- Tak jak w polityce, tak i w biznesie nie powinno się mówić nie. Kiedyś cena zaproponowana przez GTC mogła być za wysoka, teraz może okazać się, że jest ceną realną. Pole do negocjacji jest.
- Z drugiej strony specjaliści od drogownictwa mówią, że ewentualne odszkodowanie może sięgnąć kwoty 370 mln euro. Jeśli trzeba będzie ją zapłacić, co wtedy?
- Jeżeliby do tego doszło to znaczy, że resort transportu popełnił błąd. Byłoby to tragedią. Uważam jednak, że minister transportu jest świadomy swoich decyzji.


Rozmowa ze Sławomirem Nowakiem, posłem PO
- Przedstawiciele resortu transportu uważają, że maksymalna kwota odszkodowania o jaką ewentualnie może ubiegać się GTC to 10 mln zł. Jak pan ocenia czy jest ona realna?
- Nie znam zapisów umowy koncesyjnej, ale nie trzeba być Einsteinem, aby ocenić, że jest to kwota za niska. Może przedstawiciele resortu mieli na myśli pierwszą ratę? Z publikacji i ocen specjalistów oraz samego GTC wynika, że odszkodowanie może być znacznie wyższe.
- W nieoficjalnych informacjach pada astronomiczna kwota 370 mln euro?
- Dlatego dziwi mnie zachowanie ministra transportu. Obojętnie jednak, czy jest 10 mln zł czy 100 mln euro, lekką ręką rozdaje się publiczne pieniądze z powodu widzimisię ministra. Największe straty dla gospodarki regionu i kraju przyniosą jednak kilkuletnie opóźnienia w budowie autostrady. Eksperci potrafią je dokładnie oszacować.
- Ale autostrada ma być zbudowana dużo taniej?
- Mogę się z panem dzisiaj założyć, że jak przyjdzie co do czego to oszczędności nie będzie.

Jacek Klein

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To rozbój w biały dzień. Jak zwykle mieszają zwiazkowcy! Wiadomo, im sie nalezy najwiecej nawet za cene tego ze budżet straci. Autostrada A1 na odcinku, który prowadziła GTC to najłagodniejszy odcinek autostrady w Polsce. Powoływanie sie na przeszkody geologiczne to nonsens. Co maja powiedziec budowniczowie odcinków na Górnym Ślasku, gdzie górotwór "chodzi" i ładowane sa dodatkowe zabezpievczenia dla szkód górniczych a cena jednego km jest taka sama. Minister Pol podpisał trefna umowe z GTC ci podyktowali kosmiczne ceny ale sie zabezpieczyli na wypadek zerwania tej farsy. i teraz obecny rząd spija cierpką piankę, bo odszkodowanie trzeba płacic. ZAWYżANYM CENOM BUDOWY DRóG MóWIMY NIE! Czesi potrafią w dwa razy trudniejszym terenie budowac dwa razy taniej, nie wspominajac juz o Chorwatach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.