Pozycja materiału w rankingach:
W Walii został zamordowany 24-latek z Sieradza. Napastnicy czterokrotnie ugodzili go nożem. Do tragedii doszło w miejscowości Wrexham, w północno-wschodniej części kraju.
Walijska policja zatrzymała już 25-letniego Brytyjczyka, podejrzanego o udział w zabójstwie Polaka, Adama M., Nic nie wskazuje, by sprawcą kierowały motywy rasistowskie. Jak podaje lokalna gazeta „Wrexham Leader", do tragedii doszło w mieście Wrexham, w niedzielę, rankiem. Mężczyzna zginął na oczach wielu świadków, w pobliżu jednej z miejscowych stacji benzynowych. Tuż po zdarzeniu policja przesłuchała dwie kobiety, które mogą mieć związek ze śmiercią mieszkańca Sieradza.Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 62 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 08.08.2007 13:29
1. Do tragedii doszło w niedzielę, a mamy środę. Było wielu świadków, zatem wystarczył jeden telefon do dowolnej gazety, w tym do polskiej. Autobus miał wypadek rano i po godzinie agencje miały już niusy.
2. Nie podano nazwiska zamordowanego (i pewnie słusznie), jednak w innych przypadkach (morderstwo Polki w Szkocji oraz zabójstwo młodego Belga przez Polaka) podawano nazwiska ofiar.
3. Jakim trzeba być menelem, aby wyciągnąć nóż i wbić go parę razy w innego człowieka?
4. Jaki udział miał ów biedny Polak? Zaczepił, krzywo spojrzał, nie odpwoiedział na pytanie owego Bryta, bo nie dosłyszał albo nie znał dobrze języka?
5. A te panie - Polki, Brytyjki? Będą "trzymać" stronę jednego czy drugiego?
6. Jeśli Polak ginie w bogatszym kraju, to zawsze znajdzie się grupa ze zdaniem "a po kiego biedacy nam tu przyjeżdżają; gdyby nie przyjechał, to by żył". Jeśli ktoś z bogatszego kraju ginie w Polsce to myślą "nasz pojechał do tej dżungli, aby pomagać im albo wydawać kasę, a oni go załatwili". Pierwszego mają za dziada po prośbie chodzącego, a drugiego za dżentelmena. Takie stereotypy; zwykle pokrywaja się z późniejszymi ustaleniami. Zresztą można by losowo wybrać 100 Polaków na Wyspach i 100 Brytów nad Wisłą i zobaczyć motywy podórży i pobytu za granicą, zbadać zamożność. O, i zobaczyć jaki mają stosunek do takiego przyjezdnego inni mieszkańcy - bo sądzę, że w większości Bryci mają nas za takich, za jakich mamy my ościennych Słowian. A nasi z kolei (choc krytykuja rozrabiaków z Wysp), to oczka im się śmieją do ich wwożonej kasy (większość rozrób jest umarzanych, bo towarzycho porozrabia, poniszczy, obrazi Polaków i... szybko płaci za straty). To tylko umacnia ich w przekonaniu, że są lepsi od nas.
Niemcy drwią z Joanny Muchy. "Bild" kpi z kompetencji minister sportu
(odsłon: +2286)