Facebook Google+ Twitter

37. Jeleniogórskie Spotkania Teatralne: Tłumy na OFF’ie

Po raz pierwszy w historii Jeleniogórskich Spotkań, na dużej scenie Teatru im. C. K. Norwida, spotkały się amatorskie zespoły teatralne. Pokazy spektakli, w ramach JTS OFF, trwały cały dzień.

Komplet publiczności na OFF'ie w Teatrze Jeleniogórskim / Fot. Tomasz Sierpiński- Amator, to pasjonat. Ci młodzi ludzie są pasjonatami teatru - powiedziała podczas inauguracji imprezy Joanna Wichowska, kierownik literacki teatru. Na jeleniogórskiej scenie zaprezentowały się trzy zespoły młodzieżowe. Ich spektakle spotkały się z ogromnym zainteresowaniem festiwalowej publiczności. Podczas dnia OFF zbierano pieniądze na leczenie chorego na białaczkę chłopca – szkolnego kolegi młodych aktorów z grupy GZYGZAK.

To jest „Taka sobie historia”


Spektakl Grupy Teatralnej GZYGZAK przedstawia cykl życia: założenie rodziny, narodziny dziecka, jego dorastanie, pierwsze nocne koszmary, pierwsze lata w szkole, pierwszą miłość, narzeczeństwo, studia, pracę, założenie rodziny...

"Taka sobie historia" - spektakl Grupy Teatralnej GZYGZAK / Fot. Tomasz SierpińskiPrzedstawienie jest kolażem zadań aktorskich. Młodzi "amatorzy" urzekają swoimi umiejętnościami, sprawnym działaniem w grupie i doskonałym poczuciem sceny. - Dzieciaki mają bardzo dobrą emisję głosu i poczucie rytmu. Ogólnie spektakl zawierał wszystko. Jak na tak młodych ludzi, są naprawdę bardzo dobrzy - mówiła Justyna, która przed momentem obejrzała spektakl.

GZYGZAK działa przy Osiedlowym Domu Kultury w Jeleniej Górze. W jego skład wchodzą uczniowie ostatnich lat szkoły podstawowej. Jacek Paruszyński, aktor Teatru Jeleniogórskiego, jest reżyserem przedstawienia i animatorem zespołu. - Jest to grupa, która pracuje ze sobą - z małymi wyjątkami - już 5 lat. Widzę, że im zależy, co raz lepiej się rozumieją. Praca z nimi daje mi wiele satysfakcji - chwalił GZYGZAKA Paruszyński.

„111” powodów do kłótni


Trzon Pracowni Teatralnej ODEK, prowadzonej również przez Jacka Paruszyńskiego, stanowią uczniowie jeleniogórskich gimnazjów i liceów.

Przedstawienie „111”, na podstawie tekstu Tomasza Mana, spotkało się z gorącą owacją publiczności. - Profesjonalny spektakl. Bardzo mocny. Jestem pod wielkim wrażeniem. Na pewno będzie dla mnie inspiracją w pracy. Musze pogratulować Jackowi Paruszyńskiemu - mówił Wojtek Klemm, dyrektor artystyczny Teatru Jeleniogórskiego.

"111" - spektakl Pracowni Teatralnej ODEK / Fot. Tomasz SierpińskiODEK pokazał spowiedź nastoletniego mordercy. Chłopak zamordował swoich rodziców. To była ich wina. Kolejne sceny udowadniają tą tezę. - Od początku nie chciałam tego dziecka - usprawiedliwia się matka. - Nie miałem czasu - dodaje ojciec. Tragizm tej historii, nie polega na dramacie postaci, a na realności zdarzeń, zachowań, emocji.

Spektakl bardzo dobitnie przedstawia koszmar, brak zrozumienia i poszukiwanie akceptacji dojrzewającego zwyrodnialca. Prosta scenografia - symboliczna klatka, w niej krzesła. Słowa padają przed siebie. Nikt ich nie słucha. Ostra muzyka i błyskające światła, dopełniają obraz koszmaru.

- Wiemy, że ten tekst dotyczy nas - młodego pokolenia. Chcieliśmy, aby był w stu procentach prawdziwy... Gdyby go podzielić na części: Ojca, matki, syna i córki, to wyszyłby cztery, oddzielne monologi. Man połączył je w pewien tok myślowy. To są równoważniki zdań. Same w sobie nie znaczą nic, lecz w takim połączeniu niosą bardzo dużo emocji - mówili, o swoim przedstawieniu, członkowie zespołu.

„Faust” w formie tragiplasty


Termin „tragiplasta” to zlepek dwóch słów - "tragedia" i "plastyka". Mianem "tragiplasty", Teatr 106 określa formę swojego spektaklu. - Przedstawienie jest niezwykle interesujące. Stanowi udane połączenie tragedii z plastyką. Popieram takie propozycje. To jest nowy zespół, dopiero zaczęli pracę. Jestem ciekawa, jak się rozwinie - relacjonuje Krystyna Wiśniewska, filolog języka polskiego.

"Faust" - spektakl Teatru 106 / Fot. Tomasz Sierpiński"Faust" - spektakl Teatru 106 / Fot. Tomasz Sierpiński"Faust" - spektakl Teatru 106 / Fot. Tomasz Sierpiński

„Fausta", w reżyserii Ryszarda Grzywacza, obejrzało ponad 550 widzów. Takie tłumy to rzadkość w Jeleniogórskim Teatrze. Wśród nich byli rodzice, koleżanki i koledzy, członków zespołu. - Dziewczyny były super. Po prostu jak z bajki… Spektakl nie był przygotowywany na dużą scenę, a jednak odnalazł się w tej przestrzeni. Bardzo piękna gra świateł. Prawdziwe plastyczne przedstawienie - mówili pełni zachwytów.

Więcej na temat 37. JST:
37. Jeleniogórskie Spotkania Teatralne: Straszne czasy
37. Jeleniogórskie Spotkania Teatralne rozpoczęte!
Strona Internetowa 37. Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Kolejny kandytat do nagrody tygodnia! +

Komentarz został ukrytyrozwiń

konsekwentnie +;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.