Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > 39 czerwonych róż za lata rozłąki

Pozycja materiału w rankingach:

72674 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 15pkt

Oceń:

39 czerwonych róż za lata rozłąki


Czy w takim miejscu jak obóz koncentracyjny można się zakochać i planować wspólną przyszłość? - historia ta jest dowodem na to, że wszystko jest możliwe.

Jerzy Bielecki / Fot. Archiwum rodzinnePan Jerzy Bielecki urodził się w 1921 roku. W roku 1985 otrzymał medal Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Młoda Żydówka, Cylia Cybulska pochodziła z Łomży, cała jej rodzina zginęła w komorach gazowych Auschwitz.

Młodzi poznali się w obozie, gdzie pracowali w magazynie zbożowym. Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. "Oczarowała mnie jej kobiecość, jej uśmiech, jej twarz", wspomina pan Jerzy. Tego dnia zaczęła się jego niesamowita historia. "Największa przygoda mego życia. największa, najbardziej romantyczna I najbardziej makabryczna, jeśli chodzi o tło, na którym to wszystko się rozgrywało" - mówi.

Bielecki postanowił ocalić Cylię I siebie, dzięki licznym znajomościom zdobył mundur SS, i pod osłoną nocy 21 lipca 1944 roku, zakochani zbiegli z obozu.

Cyla Cybulska / Fot. Archiwum rodzinnePo dziewięciu dniach tułaczki dotarli do wsi Bachowice, gdzie mieszkali krewni Pana Jerzego. Po okolicy rozeszła się wiadomość, o dotarciu byłych więźniów Auschwitz, w związku z tym rodzina Bieleckiego zadecydowała, że na czas wojny, dla własnego bezpieczeństwa uciekinierów, należy ich rozdzielić. Pan Jerzy został umieszczony u znajomego sołtysa, natomiast Cylię ukryto czterdzieści kilometrów dalej,w Gruszowie, u przyjaciół rodziny.

Do Gruszowa wolność przyszła na początku stycznia, tam gdzie ukrywał się pan Jerzy miesiąc później. "Natychmiast pojechałem po Cylię, ale jej już tam nie było, dowiedziałem się że codziennie znikała na długie godziny i płacząc wypatrywała mnie na drodze".

Po wojnie Cyli powiedziano, że Jerzy zginął w partyzantce, do niego natomiast dotarła wiadomość, że Cylia wyjechała do Szwecji I tam zmarła. Pan Bielecki ożenił się w 1947 roku, skończył politechnikę krakowską i zamieszkał z żoną w Nowym Targu. Zrozpaczona Cylia pojechała do rodzinnej Łomży, wkrótce wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie założyła rodzinę.

Cylia w 1983 roku, podczas rozmowy ze swoją polską gosposią, dowiedziała się że Jerzy Bielecki żyje, a 39 lat temu obydwoje zostali oszukani. Bardzo szybko ustaliła jego numer telefonu. Jeszcze tego samego roku Cylia przyleciała do Polski. Na powitanie Jerzy wręczył jej 39 czerwonych róż, każda z nich symbolizowała rok rozłąki.

Cylia zmarła w 2005 roku, przed jej śmiercią spotkali się jeszcze kilkanaście razy.

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Olaf

Olaf 23.09.2010 08:42

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 42

Czasami tak wiele dróg trzeba przejść aby zrealizować pasję Miłości przeznaczoną dla dwojga serc

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda 22.09.2010 16:42

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 45

Są pewne akcenty pozytywne: udało się im uciec z obozu i w końcu po latach się spotkali:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Hens 22.09.2010 15:32

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 52

Smutna historia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.