Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36845 miejsce

3-latek wie więcej o komunikacji międzyludzkiej niż dorosły

Są takie miejsca na świecie gdzie ludzie siedzą razem, choć każdy milczy. I nie chodzi tu o centrum medytacji.

Sebastian Sterno / Fot. Patrycjusz SamsonowiczPoczekalnia u lekarza, autobus, przystanek, pociąg. To miejsca gdzie spędzamy sporo czasu. To również miejsca, w których spotkamy innych ludzi. To w końcu świetne miejsca na zdobywanie nowych przyjaciół. Jednak ludzie wstydzą się rozmawiać.

Siedzę w poczekalni u lekarza obok innego pacjenta. Pojawia się myśl "Pogadałbym, ale pewnie ta druga osoba jest zajęta". Sięgam więc po czasopismo. Otwieram na pierwszej stronie i czytam o nowych butach. Nie żeby mnie to interesowało, ale w końcu ta druga osoba jest tak zajęta myśleniem o tym, jak bardzo jej się nudzi, że nie wypada jej przeszkadzać. Z tego prostego powodu kontynuuję bezsensowne wertowanie prasy kobiecej.

Sebastian Sterno / Fot. Oskar i Edyta SternoDo poczekalni wchodzi kobieta z dzieckiem. Mały ma może dwa do trzech lat. Siedzi w wózku i patrzy się na mnie. Spoglądam na niego i się uśmiecham. Bez żadnego zawahania malec podchodzi do mnie i podaje mi rękę. Jego uśmiech na twarzy świadczy o przyjacielskim nastawieniu. Przybijam mu piątkę. Uśmiecham się do jego mamy i pytam, jak malec ma na imię.

Zaczyna się konwersacja. Nagle osoba, która była tak zajęta nudzeniem się, przyłącza się do rozmowy. 40 minut później asystentka wzywa mnie do gabinetu. Rozmowa była na tyle ciekawa, że żadne z nas nie zauważyło, jak długo czekaliśmy.

Z tej sytuacji wyniosłem lekcję. Ludzie dorośli boją się rozmawiać. Gdy stajemy się starsi, tracimy tą niewinną bezinteresowność, która pozwala nam na nawiązywanie nowych przyjaźni. Gdy spotykają się dwie obce osoby różnej płci sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Jak tu "zagadnąć" aby druga osoba nie pomyślała, że to od razu oferta randki?

Rozmowa z drugą osobą może być przyjemnym sposobem na zabicie czasu, nie musi do niczego "prowadzić". Oczywiście wymiana numerów może nastąpić. Jeśli rozmowa z drugą osobą jest ciekawa, to warto "zaryzykować" pytanie o numer, bo nigdy nie wiemy, gdzie nas życie zaniesie.
Słowo "zaryzykować" nie jest w cudzysłowie przypadkowo, ponieważ pytając, tak naprawdę nic nie ryzykujemy, a nie pytając, możemy stracić wiele.

Dlatego, gdy następnym razem będziesz się nudzić przeglądając internet, może warto się zastanowić, że gdybyś się wczoraj do kogoś uśmiechnął i powiedział "cześć, jak leci" to może dzisiaj nie nudziłbyś się sam. Osobom, które mają problemy z kontaktami z innymi ludźmi, a chciałyby dowiedzieć się, jak to jest nie wstydzić się uśmiechać do innych, polecam książkę
"Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" napisaną przez Dale Carnegie.

Chociaż i tak nie wierzę, by ten artykuł coś zmienił, to czasem warto sobie zdawać sprawę z własnej "ułomności społecznej".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo fajny tekst i słuszne przesłanie. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Muszę przyznać,że tę bezpośredniość dzieci też zauważyłam. Czasem potrafią nawet rozładować napięcie. Dzieci są po prostu szczere i tego powinniśmy się od nich uczyć, a świat będzie radośniejszy:).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.