Pozycja materiału w rankingach:
Tygodnik "Wprost" donosi, że poeta Zbigniew Herbert był cennym informatorem peerelowskiej Służby Bezpieczeństwa. Tygodnik dodaje, że autor "Pana Cogito" nigdy nie podpisał zobowiązania do współpracy.
Zbigniew Herbert – ceniony za swą tworczość i niezłomną postawę wobec komunistów. Tygodnik "Wprost" donosi, że poeta był rownież cennym informatorem peerelowskiej służby bezpieczeństwa. Miał informować SB przede wszystkim o środowisku polskiej emigracji w zachodniej Europie. Spotykał się z emigracyjną elitą, a później dzielił się swoją wiedzą z funkcjonariuszami peerelowskiej bezpieki. Robił to dlatego, żeby mieć paszport i możliwość poruszania się po Europie. Za informacje nie brał pieniędzy.Zobacz także:
Artykuły
(79)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 62 | Miejscowość: Radom/Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adriana Mateusiak 16.08.2006 09:41
Dokładnie! IPN zaprzecza, zresztą już w zeszłym roku wyjaśniono, że żadnej współpracy nie było. Aczkolwiek przy okazji tej sprawy, pierwszy raz poczułam że TE sprawy lustracyjne, dotyczą mnie bezpośrednio, bo aż mnie zamroziło na myśl, że Herbert - chyba jedyny, którego wiersze czytam może donosić. Od razu stwierdziłam że to nie możliwe...
Tomasz Sawczuk 16.08.2006 00:38
IPN zaprzecza!!! Pani z IPN w TVN 24 stanowczo zaprzeczyła. Dokumenty Herberta od jakiegoś już czasu są jawne i nie ma mowy o współpracy - o wszelkich kontaktach ponadto informował znajomych. Troszkę bubel wyszedł z tej informacji.
Tomasz Nakoneczny 15.08.2006 23:58
Ale bez przesady, to ikona Polski, a jego kontakty z SB były tak nikłe, że właściwie wynikające z codziennego życia. Może za niedługo będziemy ścigać ekspedientkę ze sklepu mięsnego bo esbekowi sprzedałą więcej mięsa??
Niemcy drwią z Joanny Muchy. "Bild" kpi z kompetencji minister sportu
(odsłon: +2286)