Pozycja materiału w rankingach:
To miało być zwykłe popołudnie spędzone na pokazach lotniczych Air Show, na które wybrałam się w babskim gronie, z siostrą i jej koleżanką. Los chciał, że byłyśmy świadkami śmierci dwóch polskich pilotów.
Z coraz większym zainteresowaniem zaczęłyśmy śledzić powietrzne pokazy, gdyż do startu szykowała się najlepsza polska grupa akrobacyjna. Ewolucje w ich wykonaniu sprawiały, że z zapartym tchem czekałyśmy na to, co będzie dalej. No i doczekałyśmy się… Dwa samoloty miały minąć się, lecąc naprzeciwko siebie, a trzeci miał przeciąć ich trajektorię lotu pod kątem prostym. Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 62 | Miejscowość: radom | Kraj: Polska
O mnie: Uczennica IV LO w Radomiu. Obecnie klasa maturalna. Od kilku lat trenuje lekkoatletykę.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Zbigniew Kowalewski 02.09.2007 21:38
Ale konfiguracja samolotów z zupełnie innej bajki. Podpis jest mylący
Paweł Jędrasiak 02.09.2007 13:31
Katarzyno, jestes siostrą Agaty Slusarczyk, prawda?
Jadwiga Kowalczyk 02.09.2007 06:35
W TVN widziałam sluchając równocześnie relacji z wywiadu, jaki sprawozdawca przeprowadził z szefem zespolu, najstarszym pilotem, ktory zginął. Deklarował swój ostatni pokaz. :(
Szymon Niemiec 02.09.2007 01:33
Dobrze, że był tam kapelan, który umiał w odpowiednim momencie skupić uwagę ludzi na czymś innym niż sam fakt tragedii.
Takie jednoczenie się w modlitwie pomogło zapewne uniknąć paniki lub histerii.
Żal pilotów i ich życia. [*]
Niemcy drwią z Joanny Muchy. "Bild" kpi z kompetencji minister sportu
(odsłon: +2286)