
Na przestrzeni lat sytuacja osób chorych psychicznie (w Polsce) nie poprawia się, ale pogarsza - opowiadał na konferencji prof. Marek Jarema, Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii. - W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych mieliśmy nowoczesny model opieki psychiatrycznej, który zasadzał się na postępowej tezie, że najlepszym leczeniem jest leczenie środowiskowe, to znaczy takie, w którym pacjent nie idzie do przychodni, nie idzie do szpitala, nie idzie do lekarza, tylko lekarz albo pielęgniarka przychodzą do niego, a pacjent pozostaje w swoim środowisku. Byliśmy przedstawiani jako modelowy kraj posiadający tego typu opiekę, w naszym regionie, niestety to w tej chwili zostało kompletnie zaprzepaszczone. Głównie ze względów finansowych i organizacyjnych. Opieka środowiskowa u nas kuleje - kontynuował.
Jak zaznaczył w rozmowie dla Wiadomości24 prof. Aleksander Araszkiewicz, prezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (PTP) - Zdrowie psychiczne to nasza wspólna sprawa. - Porównywał sytuację społeczeństwa do sytuacji rodziny: - Jeśli w rodzinie wszyscy są zdrowi, to i rodzina jest zdrowa. Jeśli osoby z zaburzeniami psychicznymi są leczone w sposób właściwy, to ich cierpienie jest mniejsze, liczba chorych osób jest mniejsza i wtedy automatycznie zmniejszają się koszty leczenia, czyli jest to nasza wspólna sprawa, bo to są pieniądze. Jeśli te osoby są niedobrze leczone i wypadają ze swojej roli społecznej, roli zawodowej i muszą być na utrzymaniu społeczeństwo, to kto za to płaci? My! - Profesor przekonywał: - Jeśli właściwie zadbamy o te osoby, damy im sposobność do powrotu na rynek zawodowy, to oni zadbają o samych siebie.
Problemy osób chorych psychicznieTymczasem społeczeństwo wciąż negatywnie reaguje na osoby chore: - Nasze społeczeństwo nie bardzo zmieniło swoje zdanie na temat chorych psychicznie, oni często nadal są odrzuceni, nadal nie mogą przyznać się w pracy że chorują psychicznie, że leczą się u psychiatry ponieważ to może spowodować zwolnienie z pracy - mówiła doc. Joanna Meder, wiceprezes Zarządu Głównego PTP - nadal nie zawsze są tolerowani przez sąsiadów, a jest im to bardzo potrzebne, bo na choroby psychiczne chorują ludzie bardziej wrażliwi psychicznie niż my. Każdy gest kierowany w ich kierunku, ten dobry i ten zły, odbierają i to wpływa na nich, na ich dalsze życie, na ich funkcjonowanie.
W latach 2001-2005 do placówek psychiatrycznych zgłosiło się 350 tys. osób - podawał prof. Araszkiewicz - to jest jedno duże miasto wielkości Bydgoszczy - porównywał. Jak zaznaczył - 27 proc. mieszkańców naszego kontynentu ma problemy ze zdrowiem psychicznym - kontynuował - co trzeci z nas może wymagać pomocy.
Prof. Jarema opowiadał o tym jak sytuacja wyglądała przed laty i jak to się zmieniło: - Byliśmy przedstawiani jako modelowy kraj, posiadający tego typu opiekę środowiskową, w tym regionie. Niestety w tej chwili zostało to kompletnie zaprzepaszczone. Głównie ze względów finansowych, organizacyjnych. Opieka środowiskowa u nas kuleje - stwierdził.

Dramatyczną sytuację polskich pacjentów relacjonuje prof. Araszkiewicz - Minimalny wskaźnik łóżek psychiatrycznych to 4 łóżka na 100 tys. osób, a powinno być 10, a są województwa, gdzie są 3,6! - jak dodaje: - wszystkie oddziały psychiatryczne w województwie Kujawsko-Pomorskim mają obłożenie o 300%! Proszę sobie wyobrazić w jakich warunkach są leczeni chorzy - jak dodał: - pacjent się leczy, a za drzwiami już czeka następny chory.
Nic się nie zmieniło od uchwalenia ustawy o zdrowiu psychicznym w 1994 roku, która zakładała reformę lecznictwa psychiatrycznego i my dziś, po 13 latach, od chwili uchwalenia tej ustawy, ciągle jesteśmy na etapie "rewolucji" i "reformy" - mówił prof. Araszkiewicz.
RozwiązanieCiężar opieki psychiatrycznej został przerzucony na szpitale, co jest kompletnym nieporozumieniem dlatego, że szpital to jest ostateczność - zaznacza prof. Jarema. - szpital powoduje, że człowiek jest wyrwany ze swojego środowiska, jest umieszczony w dość traumatyzującym otoczeniu.
Dr. Maria Załuska tłumaczy: - izolacja pacjenta w szpitalu psychiatrycznym działa na niego okropnie - jak zauważa: - choroba psychiczna ma to do siebie, że utrudnia pacjentowi komunikację z najbliższym otoczeniem, zakłóca, nadwyręża, zrywa relacje z bliskimi. - Z tego powodu lekarze postulują za innymi metodami leczenia, których nadrzędną zasadą jest - by od początku leczyć tak, by nie pogłębiać tego procesu, nie utrudniać komunikacji, nie zrywać i tak naruszonych więzi.
Propozycja zmianMinisterstwo zdrowia odniosło się do naszego programu bardzo życzliwie - opowiadał prof. Jarema - Jak doszło do momentu kiedy padło pytanie "ile to będzie kosztować" sytuacja stała się mniej przyjemna - jak dodaje - część administracji i władz nie zdaje sobie sprawy z powagi tego problemu.
Chcemy pieniędzy na restrukturyzację - zapewnia dr. Katarzyna Prot-Klinger z Instytutu Psychiatrii i Neurologii - ta opieka, którą proponujemy na pewno nie będzie opieką droższą niż dotychczasowa, a może być nawet opieką tańszą.
Organizatorzy konferencji postulowali za stworzeniem programu skupiającego się na podejściu środowiskowym. Podkreślano, że: - nie ma żadnego powodu by osoba chora psychicznie była przetrzymywana długotrwale, lub całe życie w instytucji psychiatrycznej - jak zaznaczała dr. Prot-Klinger.
Proponowany program zakłada ścisłą współpracę różnych placówek i specjalistów, zarówno psychiatrów jak i opieki społecznej i organizacji pozarządowych. Takie programy już istnieją, jak przekonywali prelegenci. Jednym z nich jest lokalny system wsparcie w warszawskiej dzielnicy Targówek, koordynowany między innymi przez stowarzyszenie Pomost. Prezes Pomostu, dr. Paweł Bronowski opowiadał o tym, jak skuteczny jest ten program: - chorzy objęci tym systemem zdecydowanie rzadziej, bądź zdecydowanie krócej przebywają w całodobowych oddziałach psychiatrycznych.
PTP "szuka sojuszników"Nasze życie prywatne poświęcamy sprawom naszych chorych, bo inaczej trudno byłoby pracować w naszym zawodzie - zwierza się doc. Meder. Opowiada o motywacjach kierujących nią w pracy - chcemy przybliżyć społeczeństwu problemy naszych chorych, problemy izolacji, niezrozumienia, niechęci, wyśmiewania.
Przedstawiciele PTP mówią o tym dlaczego chcą informować społeczeństwo o trudnościach osób z problemami psychicznymi - często to ludzie zamknięci w sobie, wycofani, mający trudności w komunikacji swoich potrzeb, swoich dążeń, swoich oczekiwań, niekiedy stroniący od innych ludzi, od środowiska. - Dlatego psychiatrzy zwracają się do społeczeństwa w imieniu swoich pacjentów, jak wyjaśniał prof. Jarema.
Psychiatrzy szukają sprzymierzeńców w mediach, których rola polega na informowaniu i edukowaniu społeczeństwa. Media powinny informować "rzetelnie i bez poszukiwania sensacji", jak podkreślał prof. Jarema.
Więcej o konferencji:
www.wiadomosci24.pl/artykul/opieka_psychiatryczna_w_polsce_obniza_loty_41768.html