Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

136519 miejsce

42-latek zmarł w trakcie oglądania "Avatara"

Hit Jamesa Camerona "Avatar" zapiera dech w piersiach i co do tego chyba żaden krytyk filmowy wątpliwości nie ma. W jednym z tajwańskich kin pewien 42-latek dostał udaru podczas seansu, w wyniku czego zmarł.

 / Fot. materiały promocyjneMężczyzna cierpiący na nadciśnienie poczuł się źle już na początku filmu. Został od razu przewieziony karetką do szpitala. Tam okazało się, że doznał wylewu krwi do mózgu. Po 11 dniach zmarł. Jest prawdopodobne, że to nadmierne podniecenie wywołane oglądaniem filmu wywołało u niego objawy - przyznał doktor Peng Chin-Chih.

Tymczasem w samych Chinach władze postanowiły zakazać projekcji filmu Camerona. Zwycięzca Złotego Globu zostanie zastąpiony przez patriotyczną biografię Konfucjusza. Władze obawiają się, że fabuła filmu może spowodować niepokoje społeczne. Chińczycy dostrzegli w hicie Camerona odbicie problemu przymusowych, często brutalnych wysiedleń i wyburzeń domów, które są tam tematem bardzo wrażliwym.

Pokazy dwuwymiarowych seansów trwały do soboty. Zezwolono na pokazy filmu w kinach 3D. Bilety na te seanse są jednak odpowiednio droższe.

źródło: tvn24

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 20.01.2010 10:23

Zmarło mu się chyba z innej przyczyny a przypadkiem było to, że akurat w czasie projekcji filmu. Niemniej sam film rozreklamował....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.