Pozycja materiału w rankingach:
W najbliższą niedzielę, 14 lutego br., w Kościele polskim rozpoczyna się 43. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Będzie on przebiegał pod hasłem "Abstynencja jest darem miłości".
Zdaniem bp Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości, zbliżający się Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu, przebiegający pod hasłem „Abstynencja jest darem miłości” jest doskonałą okazją aby uczynić z abstynencji świadomy i konkretny dar dla dobra drugiego człowieka. Abstynencja, jak zauważa biskup jest darem miłości.Zobacz także:
Artykuły
(51)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(3.80)
Wiek: 26 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Wolski 15.02.2010 20:19
Pijaństwo, a picie alkoholu to co innego. Nie mylmy tego.
Marek MSD 15.02.2010 20:08
Chciałbym widzieć te biegnące tłumy pijaczków na modlitwę w intencji trzeźwości!!! No ale przecież nadzieja czyni códa a umiera ostatnia. Ja miałbym inną propozycję dla nudzących się księży i kleryków --- z tymi modlitwami proszę bezpośrednio w środowisko i tam szerzyć świadomość narodową.
Ja tymczasem jak poprzednicy pomodlę się o jakość piwa oraz co bardzo ważne, by nikomu nie wpadło do chorej pacyny by wprowadzić prohibicję !!!!!!!!!!!!
doulos achreios 13.02.2010 23:39
Czy modlitwy "o trzeźwość" mają szansę być wysłuchane? Gdyby w ich wyniku miało dojść do cudownej interwencji z nieba, ograniczającej spożycie alkoholu przez osoby go nadużywające, to czy nie byłoby to w istocie odebranie im wolnej woli?
Człowiek otrzymując we własne ręce kierownicę swojego życia otrzymuje także prawo wyboru i ponosi jego konsekwencje.
Stwórca człowieka nie odbiera mu ani nie "zawiesza" swego cennego daru, jakim jest wolna wola i świadomość odpowiedzialnego postępowania.
Fakt, że mimo zbiorowych modlitw w różnych publicznych intencjach (np. modlitwy o pokój na świecie) skutku takowych próśb nie widać, pozwala wątpić w celowość i tej akcji.
Receptą na "problem" jest raczej wyrobienie w osobach, których on dotyczy, odpowiednio silnej motywacji.
Istotnie, motywacją taką może być chęć podobania się Bogu i wdzięczność dlań.
Rozróżnić należy jeszcze abstynencję i trzeźwość.
Dla alkoholika receptą na trzeźwość jest całkowita dożywotnia abstynencja alkoholowa.
Biblijny, chrześcijański pogląd na spożycie alkoholu jest wyrazem zdrowego rozsądku i zrównoważenia, dalekiego od skrajności.
Stosowanie się do takiego właśnie wzorca mogłoby wspomniany w artykule problem skutecznie wykorzenić.
Niestety, największą trudnością jest stosowanie zdrowych rad w praktyce - własnym życiu.
Kto nie chce - temu nawet modlitwy nie pomogą.
Lesław Adamczyk 13.02.2010 14:42
Ja wolę być po prostu trzeźwym.Modlitwy niech odmawiają Ci, którzy nie wierzą i mają słabą wiarę.
Rafał Tryścień 11.02.2010 16:28
hahahaha ciekawe, czy Bóg chętniej wysłucha Twojej modlitwy, czy modlących się o trzeźwość. Ja bym wysłuchał Ciebie:D
Ratomir Wilkowski 11.02.2010 10:18
Ja sie modle o poprawe jakosci polskiego piwa za kazdym razem kiedy mam je kupic...