Pozycja materiału w rankingach:
Darmowy posiłek dla bezdomnych wydawany na ulicy przez pracowników MOPR, masa kłębiących się głodnych ludzi. Lecz w rzeczywistości, bezdomnych w tej kolejce jest może połowa.
Reszta to ludzie zagrożeni bezdomnością, alkoholicy, narkomani, którzy otrzymując pomoc z opieki społecznej w talonach zamieniają ją na alkohol, a gdy dopadnie ich głód, przychodzą właśnie na darmowe posiłki dla ludzi bezdomnych. Są w tej kolejce również ludzie z rentami i całkiem niezłymi dochodami, ale oni stanowią mniejszość, przychodzą tylko dla zaoszczędzenia paru złotych. Funkcjonariusze, ludzie zajmujący się udzielaniem pomocy mają niemały problem, gdyż tak naprawdę ciężko rozróżnić, kto jest osobą bezdomną a kto nie.Zobacz także:
Artykuły
(31)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 37 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: wychowanek domu dziecka, obecnie bezdomny...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Klaudia Twarda 06.10.2007 01:06
Nie doceniamy tego, co mamy...
plus!!!
Tymek Wołodźko 05.10.2007 09:59
Plus za spojrzenie (po raz kolejny) na rzeczywistość ze strony, której nie znamy : )
Salvatore Jurkowski 04.10.2007 15:39
cóż..jest tak jak panowie piszą w swych komentarzach ciężko ich rozrużnić i napiszę wam ludzie, iz gdy nie wiedziałem kto jet kim było mi lżej, bo miałem spokojne sny-sumienie ,najgorzej jak człowiek jest swiadom ,iz y czy pan q tak naprawdę nie potrzebuje tego- ciepłej zupy .
Pamiętam raz zimą gdy taki to nazwijmy go, "popaprańcem" pchał sie by nabrać zupy do słoika eh...puki myslałem ,że to bezdomny było ok po prostu tłumaczyłem sobie, że taki już jest ,walczy o przetrwanie i tak się wychował w domu dziecka,czy ośrodku poprawczym ale gdzie!?? Nagle dowiaduje się ,iż owy pan ma całkiem sporą rętę eh...a jeszcze się "popapraniec "pcha! zgłosiłem problem pracownikowi ,bo przecież niebędę go lutował na tej ulicy za miskę zupy, aż w takie zezwierzęcenie nie popadłem,pracownik najpierw okazał zdziwienie z faktu że ktoś mu problem wogule zgłasza a po kilku prośbach przygadał "popaprańcowi"do słuchu i wytłumaczył mu by się choć nie rył jak zwierze, bo tak naprawdę nie powinno go w tej kolejce być....
Czasami owy człowiek przepuszcza ludzi bezdomnych w kolejce zimą i nie wychyla się już ze słoikiem by mu nalalo zupy poza kolejnością,miłe to ,że zrozumiał o co chodzi ale była mu potrzebna reprymenda od funkcjonariusza publicznego! Czasami zupy jest aż nadtto i bezdomni by i tak jej nie zjedli sami ale to zależy od dnia i zasobów finansowych przeznaczonych na dany dzień.
Tak na marginesie to życzę wszystkim Smacznego i na zdrowie!!!:-)
Zbigniew Michał Twerd 04.10.2007 11:21
Jeśli narkoman czy alkoholik chce wziąć prysznic, to znaczy ze nie jest z nim tak źle, bo widać zależy mu na tym żeby być jeszcze człowiekiem. Co do rencistów i emerytów... Niektórzy z nich mogą być głodni, szczególnie samotni w dużych miastach. Moze wydają wszystko na czynsze i leki ? Może dają sie wykorzystywać przez dzieci i nie starcza im na chleb ?
Urzędnikowi , pracownikowi czy wolontariuszowi trudno natychmiast rozstrzygnąć kto pomocy potrzebuje naprawdę , a kto chce ją wyłudzić.
Korzystanie z takiej formy pomocy samo w sobie jest tak upokarzające, że naciągaczy jest pewnie niewielu. Więc może nie warto ich wyszukiwać w kolejkach po zupę , bo ktoś naprawdę potrzebujący odejdzie bez pomocy.
Adam Degler 04.10.2007 11:16
Takiego rencistę to jednak warto by kopnąć w d...
Andrzej Czaja 04.10.2007 10:34
Można zrozumieć, że oprócz ludzi bezdomnych na ciepły posiłek przychodzą ludzie żyjący w skrajnym ubóstwie, ale tak jak piszę autor niektórzy przychodzą dla wygodny, chciwości…przychodzą alkoholicy czy narkomani…ale ten problem jest ciężki do rozwiązania, bo nie zawsze można rozróżnić osobę potrzebującą od zwykłego naciągacza…